Szpital w Białogardzie. Wymiana ciosów w internecie. Poszło o pieniądze

Jakub Roszkowski
Jakub Roszkowski
archiwum polskapress
Prezes szpitalnej spółki z Białogardu złożył związkowcom z lecznicy propozycję, by zgodzili się nie odpisywać na razie pieniędzy na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych. To pomogłoby szpitalowi w trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł, w obliczu pandemii. Ale związkowcy odpowiadają krótko: my tu tyramy jak woły, a jeszcze chce się nam zabrać pieniądze? Po ich stronie opowiedziała się burmistrz Białogardu. Dłużni jej nie pozostali jednak prezes lecznicy i starosta.

Sprawa, choć teraz wybuchła ze zdwojoną siłą, ma swój początek już na przełomie lutego i marca. To wtedy związkowcy odpowiedzieli kategorycznie „nie” na propozycję prezesa Zygmunta Basia, by na razie zawiesić odpis na ZFŚS. Prezes jednak nie skapitulował i poprosił o przemyślenie propozycji.

Zaprosił związkowców na kolejne spotkanie właśnie teraz. Prośbę umotywował w dość krótkim piśmie, skierowanym do Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w Regionalnym Centrum Medycznym w Białogardzie. RCM to spółka zawiadująca białogardzkim szpitalem.

Tłumaczy w piśmie, że „z uwagi na bardzo trudną sytuację szpitala, związaną z koniecznością przeznaczenia środków finansowych na zapobieganie i przeciwdziałanie COVID-19 oraz wywołanych nim sytuacji kryzysowych, w tym zakup środków ochrony osobistej dla pracowników szpitala, jak maski ochronne, kombinezony, rękawice, przyłbice, których cena wzrosła kilkunastokrotnie, ponownie prosi o podjęcie rozmów w zakresie oszacowania możliwości ograniczenia wydatków z tytułu odpisu na ZFŚS.”

Prezes zaproponował jednak nowe rozwiązanie: ograniczenie wypłaty z ZFŚS do wysokości 500 zł na każdego pracownika. Na takie dictum odpowiedziała właśnie, za pośrednictwem internetu, burmistrz Białogardu Emilia Bury.

- Pracownicy naszego szpitala mają do czynienia z niespotykanymi chyba w żadnym innym miejscu w Polsce działaniami! - zaczęła pani burmistrz.

Przypomniała, że prezes szpitala zaproponował czasowe zawieszenie odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych, tłumacząc to koniecznością przeznaczenia pieniędzy na zapobieganie i przeciwdziałanie COVID-19.

Białogard w latach 90-tych XX wieku. Zobacz wyjątkowe archiw...

- Nie będzie dobrego funkcjonowania szpitala, jeśli jego pracownicy będą niezadowoleni ze swojej pracy, przemęczeni i sfrustrowani. Odpowiednie finansowanie szpitali i całej publicznej służby zdrowia jest tak samo w interesie pracowników, jak i pracodawców, ale przede wszystkim w interesie pacjentów - podkreśliła, wskazują, jak ciężką dziś pracę wykonują wszyscy ludzie związani z medycyną.

Przypomniała jeszcze, że „to przecież lekarze i pracownicy medyczni próbują łatać dziury w systemie, własnymi siłami, starają się wyręczać państwo, które ich zawiodło. Samodzielnie szyją maseczki, zakładają rękawiczki, które sami kupili i ruszają do boju”. Na koniec burmistrz podkreśliła, że działanie RCM uważa za działanie na szkodę pracowników, „którzy w tych ciężkich czasach potrzebują wsparcia. Oszczędności należy szukać, ale nie kosztem ciężko pracujących osób” - zakończyła, dodając jeszcze, że wspólnie z Radą Miejską przekazała na szpital 100 tys. złotych.

Na jej pismo odpowiedzieli, też za pośrednictwem internetu, prezes szpitalnej spółki Zygmunt Baś i starosta białogardzki Piotr Pakuszto. Obaj w dość ostrym tonie.

Prezes szpitalnej spółki w Białogardzie odpowiada burmistrz Białogardu, że gdyby odbierała od niego telefony, to by dobrze wiedziała, co dzieje się w lecznicy.

Nowy sprzęt dla szpitala w Białogardzie jest już na miejscu [zdjęcia]

A w ogóle to niech następnym razem pani burmistrz bezpośrednio od niego dowiaduje się wszystkich rzeczy. Będzie wtedy miała rzetelną i sprawdzoną informację. Idzie oczywiście o propozycję prezesa RCM, złożoną związkom zawodowym, by zgodziły się na czasowe zawieszenie wpłat na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych. Związki kategorycznie odmówiły, potwierdziły tę odmowę również na ostatnim spotkaniu, tuż przed świętami.

- Do maja szpital ma zapłacić 75 procent kwoty, którą zobowiązany jest wpłacać na każdego pracownika, a w październiku dokłada kolejne 25 procent. Łącznie musi wpłacić 1500 zł za osobę, czyli około 300 tysięcy złotych za wszystkich. Jeśli nie wpłaci, drogę do sądu znamy - krótko kwituje sprawę Wiesław Haik, szef Solidarności w szpitalu.

Sprawa jest więc jasna. Zgody na jakiekolwiek ograniczenia finansowe nie ma. Ponieważ jednak zajęła się nią także burmistrz Białogardu Emilia Bury, a swoje uwagi opublikowała w interne- cie, odpowiedział jej prezes lecznicy Zygmunt Baś. Też przez internet: „Gdyby Pani odbierała od Prezesa Zarządu telefony, to otrzymałaby Pani rzetelną i prawdziwą informację, dotyczącą aktualnej sytuacji szpitala” - zaczął dość obcesowo.

Podkreślił, że to on wypłacił pracownikom nagrody jubileuszowe, stażowe, urlopowe i przywrócił fundusz, którego wcześniej nie było.

„Czytając Pani tekst dochodzę do wniosku, że nie ma Pani wiedzy na temat rozmów i negocjacji” - strzelił z grubego działa.

Przyznał, że szpital szuka różnych rozwiązań na czas pandemii, przyjął pomoc z powiatu w wysokości 60 tys. zł oraz od wojewody 180 tys. złotych. Czeka też na obiecane 100 tys. zł z miasta, które jeszcze nie dotarły. Wytłuścił też jedno ważne zdanie, że jeśli związki zawodowe nie zgodzą się na jego propozycję, Zarząd Spółki dostosuje się do woli pracowników. Choć nie był bezpośrednio cytowany, to jednak głos w sprawie zabrał też starosta powiatu Piotr Pakuszto.

Charytatywny koncert bożonarodzeniowy w Białogardzie [ZDJĘCIA]

Szpital jest samorządowy, a spółka nim zarządzająca w 100 procentach podlega starostwu. Odpowiedź starosty też pojawiła się w internecie: „Nie sposób nie odnieść się do Pani dzisiejszego wpisu” - zwrócił się bezpośrednio do burmistrz Emilii Bury.

- Po pierwsze starosta nie jest decydentem w sprawach zawieszenia odpisu na ZFŚS, jednak o ile wiem, żadne decyzje nie zostały podjęte, bowiem Zarząd Spółki RCM wnosi dopiero zapytanie do Związków Zawodowych [pismo powstało przed spotkaniem, na którym związkowcy odpowiedzieli „nie” - dop. red]. Po drugie kwota 100.000 zł, o których Pani wspomina, od grudnia 2019 r. do dnia dzisiejszego to ciągle te same 100.000 zł. Miały być przekazane na zakup sprzętu medycznego - ultrasonograf, niestety środków finansowych na zakup ww. sprzętu nie przekazano do dnia dzisiejszego. Jako starosta białogardzki wkładam wiele pracy i serca, by szpital działał prawidłowo i jestem zdziwiony Pani bezpodstawnym atakiem. Mam nadzieję, że to nieroztropność, a nie świadome działanie! Proponuję zapoznać się z pismem Prezesa RCM - zakończył.

Pismo zna szef związków.

- To bardzo dobrze, że prezes dostosuje się do naszej odpowiedzi, bo propozycje takie, które przedstawił, czasem się zdarzają, ale w dobie pandemii, kiedy wszyscy w szpitalu pracują na najwyższych obrotach, są po prostu nie na miejscu. Panie w sklepach dostają premie w wysokości 500 złotych, byleby pracowały, a u nas zabieranie pieniędzy? Nie, to nie przejdzie - podsumowuje szef związków Wiesław Haik.

Pobierz bezpłatną aplikację Głosu Koszalińskiego i bądź na bieżąco!

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Zobacz także Odsłonięcie pomnika Czesława Niemena w Białogardzie (archiwum)

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc

Nagłe ucinanie należnosci pod pretekstem koronawirusa dla ludzi którzy i tak otrzymuja nie godziwe pensje za prace wykonywaną w bialogardzkim szpitalu. Jednostka samorzodu terytorialnego odpowiedzialna za szpital wydaja krocie na nowy samochod przeznaczony dla starstow w kwocie ktorą Miasto Bialogard raczy sie chwalic facebookowo przeznaczajac na pomoc dla szpitala, niepojete, i pomyslec, ze Ci ludzie kieruja sie "jedynie" dobrem obywatela. Żenada i patologia spoleczna.

S
Skórka

Więc prezes powinien ogłosić upadłość, spłacić wierzycieli i tyle. A konowały zostana nq szarym końcu. Poczekają sobie z 5 lat z wilczym biletem na pieniążki. I tyle.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3