Tatów pod Koszalinem: Samochód utopiony w stawie

(ak)
W miejscowości Tatów pod Koszalinem w niedzielę przed godziną 23 do stawu wpadł samochód osobowy. Kierowca uciekł.

Do tego nietypowego zdarzenia doszło późnym wieczorem, podczas padającego deszczu. Kierowca prowadzący volkswagena golfa stracił panowanie nad pojazdem, wjechał na teren prywatnej posesji i wpadł do stawu rybnego.

Auto zanurzyło się całkowicie, na miejsce została wezwana Państwowa Straż Pożarna, która wydobyła pojazd. Do akcji wkroczyli też płetwonurkowie - musieli przeszukać staw, ponieważ nie było wiadomo, kto znajdował się wewnątrz pojazdu.

Okazało się, że w feralnym aucie był tylko kierowca, który zbiegł z miejsca zdarzenia. Policja ustala kto jest właścicielem samochodu i poszukuje kierowcy.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mała
no nie wytrzymam, od kiedy ustalenie właściciela pojazdu jest takim problemem?
A
Anita
A może podajcie rejestrację pojazdu, to ktoś po numerach blach dojdzie kto jest właścicielem
o
oj rety!
Wpadł do stawu,a przeszukano jezioro?
G
Gość
Był dziabnięty to uciekł. Proste!

Podobnie jak ostatni przypadek w dretyniu koło miastka. Dwóch policjantów wjechało do rowu. Oboje byli dziabnięci. Po wypadku oboje uciekali, jednemu się udało. Po dwóch dniach stawia się w pracy oczywiście trzeźwy i nikt już mu nie udowodni że jechał pijany. Działał w szoku i tyle!
Dodaj ogłoszenie