To już trzy dekady McDonald’s w Polsce. Co tak naprawdę liczy się w Maku - pytamy franczyzobiorczynię sieci

Materiał informacyjny McDonald’s
Pierwszych frytek i burgerów McDonald’s mogli skosztować mieszkańcy stolicy w 1992 roku, w warszawskim Sezamie. Dziś to już historia – restauracje marki zmieniły się, tak jak firma. Na przestrzeni trzech dekad sieć gastronomiczna spod złotych łuków szybko rosła, obecnie ma ponad 500 restauracji w całym kraju. Większością z nich (ponad 90 proc.) zarządzają franczyzobiorcy. To ponad 80 przedsiębiorców, kobiet i mężczyzn w różnym wieku, z różnymi doświadczeniami zawodowymi.

Wśród nich jest Alina Borucka, która była jedną z pierwszych licencjobiorczyń marki w Polsce. Swoją przygodę z McDonald’s rozpoczęła w latach 90. w USA, gdzie poznawała firmę z perspektywy gościa. Dziś zarządza 9 restauracjami w woj. zachodniopomorskim i pomorskim oraz zatrudnia około 750 osób. Jej załoga jest zróżnicowana – są w niej emeryci, młodzież, osoby z niepełnosprawnościami i obcokrajowcy. Ta ostatnia grupa to już ponad 160 osób, z czego 122 to Ukrainki i Ukraińcy.

Różnorodność jest dla nas wartością, nie przeszkodą czy kłopotem. Osoby z niepełnosprawnościami stanowią obecnie około 10% zespołu. W jednej z prowadzonych przeze mnie restauracji pracuje mężczyzna, który stracił rękę. Zanim trafił do załogi, miał problem ze znalezieniem zatrudnienia. My daliśmy mu szansę. Teraz jest w naszym zespole doświadczonym i cenionym managerem. Od początku go wspieraliśmy; wspólnie z pracownikami sfinansowaliśmy zakup protezy, która ułatwia jego codziennośćmówi przedsiębiorczyni.

Alina Borucka jest nie tylko liczącą się pracodawczynią w regionie. Angażuje się w życie lokalnych społeczności i nie odmawia pomocy tym, którzy jej potrzebują. Jest wieloletnim członkiem Rady Fundacji Ronalda McDonalda. Fundacja działa w Polsce od 2002 roku, pomagając małym pacjentom onkologicznym i ich rodzinom. Franczyzobiorczyni aktywnie angażuje się w niemal wszystkie projekty, które owocują rozwojem Fundacji. Jedną z akcji, którą mogą kojarzyć goście jej restauracji, jest sprzedaż ciasteczek owsianych, z których cały dochód przekazywany jest na programy organizacji. Dodatkowo działania przedsiębiorczyni pomagają m.in. w zakupie łóżek dla rodziców, które trafiają na szpitalne oddziały dziecięce; współfinansuje też utrzymanie Domów Ronalda McDonalda w Krakowie i Warszawie. To szczególne miejsca – komfortowe i bezpłatne hotele, dzięki którym rodzice małych pacjentów mogą być blisko swoich pociech, razem przechodzić przez czas niełatwego i często długiego leczenia. Oba Domy przyjęły dotąd aż 559 rodzin dzieci przebywających na długotrwałej hospitalizacji.

Codziennie jako członkowie Rady Fundacji Ronalda McDonalda tworzymy, wspieramy i realizujemy programy, które pomagają dzieciom żyć w zdrowiu i pomyślności. Robimy to w myśl hasła Fundacji: „Aby rodzina mogła być razem”, a nasze działania mają zasięg zarówno ogólnokrajowy, jak i lokalny. Jako licencjobiorczyni osobiście wspieram badania diagnostyczne dla małych dzieci w Ambulansie Ronalda McDonalda, który mieści w sobie dwa gabinety lekarskie służące do ultrasonograficznych badań przesiewowych małych dzieci. Ambulans regularnie jeździ po Polsce, bezpłatnie badając dzieci z całego kraju. W Szpitalu Koszalińskim dofinansowaliśmy także remont pokoi socjalnych dla rodzicówopowiada Alina Borucka.

Wyzwania, które dają ogromną satysfakcję

Aktywne wspieranie małych pacjentów i ich rodzin to nie ostatni punkt na liście zajęć licencjobiorczyni. Kobieta udowadnia, że wsłuchiwanie się w potrzeby lokalnych społeczności jest ważnym filarem działalności franczyzobiorców McDonald’s.

Staram się być blisko mieszkańców i gości naszych restauracji. Wspieram społeczność jak mogę, zarówno na co dzień, jak i w potrzebie. Organizuję zbiórki, przekazuję ciepłe posiłki potrzebującym, dofinansowuję imprezy kulturalne i sportowe w miejscowościach, w których prowadzę restauracje. Regularnie goszczę dzieci i dorosłych z placówek potrzebujących wsparciawymienia.

Jak przyznaje, bycie franczyzobiorcą McDonald’s to absorbujące, ale bardzo satysfakcjonujące zajęcie, chociażby dzięki przestrzeni na działania charytatywne i na rzecz mieszkańców. Codzienne starania i zaangażowanie przedsiębiorczyni nie umknęły uwadze międzynarodowej sieci. Alina Borucka w 2020 roku otrzymała globalną nagrodę Golden Arch Award, czyli wyróżnienie dla najlepszych franczyzobiorców McDonald’s.

Borucka podkreśla, że franczyza McDonald’s okazała się świetnym pomysłem.

To była najlepsza decyzja w moim życiu zawodowym. Jasno określone zasady, wsparcie, kompleksowa pomoc i stabilność sprawdzają się zarówno na co dzień, jak i w czasie kryzysu, np. podczas pandemii koronawirusa. Oczywiście, to bardzo czasochłonna praca, dla ambitnych, wymagająca zaangażowania, ale daje też przestrzeń na inne rzeczy. Dla mnie to ogromna satysfakcja i zaszczyt, że mogę pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują. Cieszę się, że zaangażowanie na rzecz społeczności to od tylu lat nieodłączny filar mojej działalności jako franczyzobiorcy McDonald’sprzyznaje licencjobiorczyni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: To już trzy dekady McDonald’s w Polsce. Co tak naprawdę liczy się w Maku - pytamy franczyzobiorczynię sieci - Głos Szczeciński

Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński