Trwa dobra passa AZS

Wojciech KuklińskiZaktualizowano 
Emocjonująca końcówka i niecelny rzut Tonego Akinsa - AZS wygrywa czwarty mecz z rzędu, tym razem 87:84 z Gipsarem.

Na dwie minuty przed końcem pojedynku, gdy akademicy prowadzili ośmioma punktami nikt z obecnych w hali "Gwardia" nie spodziewał się, że Stal stać będzie jeszcze na ostatni zryw. Ostrowianie okazali się jednak twardym rywalem i podjęli walkę do końca.

Pressing i szybkie faule spowodowały, że na dziesięć sekund przed końcową syreną losy meczy nie były jeszcze rozstrzygnięte. - Popełniliśmy w końcówce studenckie błędy, które spowodowały zupełnie niepotrzebnie emocjonujące ostatnie chwile pojedynku. Zwycięzców jednak nie osądza się- wyjaśnił tuż po meczu Arkadiusz Koniecki, trener AZS. Stali jednak tego dnia nie było stać na więcej i musiała uznać wyższość koszalinian.

Akademicy rozpoczęli dość spięci, grali falami. Przegrywali 2:8, by po chwili remisować 10:10, a później wygrywać nawet 20:14. W tych fragmentach grę AZS dobrze prowadził Brandon Spann, który nie miał zbyt dużych kłopotów z rzucaniem z dystansu. Trafił trzy razy na cztery próby. Dobre spotkanie rozegrał przede wszystkim Denis Korszuk. Białoruski skrzydłowy AZS bardzo przytomnie zachowywał się szczególnie pod własnym koszem. Zdobywając 11 punktów pomylił się w rzutach tylko raz i rozegrał najlepszy w barwach AZS mecz.

Pomysłem Konieckiego na pokonanie Gipsaru było ścisłe krycie rywali. Spann, lider akademików raz za razem podnosił kciuki obu dłoni i przypominał kolegom jak należy bronić. Mocno naciskani przez gospodarzy zawodnicy Stali gubili nie tylko tempo rozgrywanych akcji, ale i punkty… - Przegraliśmy przez dwa elementy - mówi Andrzej Kowalczyk, trener Gipsaru Stali. - AZS dysponując zawodnikami posiadającymi lepsza motorykę opanował walkę pod koszami, a na dodatek wykorzysta znakomicie na faule. Trafił aż trzydzieści sześć z czterdziestu czterech rzutów wolnych - ocenił przyczyny porażki Kowalczyk.

Stal imponowała za to grą zespołową. Dobrze radziła sobie także z rzutami za trzy. Imponował w nich szczególnie Wojciech Szawarski. W zespole gospodarzy trafiali z dystansu Dawid Witos i Spann. Dlatego gra dość długo była wyrównana, a żadna z drużyn nie mogła uzyskać zdecydowanego prowadzenia.

Gdy na 124 sekundy do końca meczu AZS prowadził 78:73, a piąte przewinienie popełnił najlepszy strzelec gości, Wojciech Żurawski wydawało się, że koszalinianie odniosą pewne zwycięstwo. Potwierdził to trafiając oba wolne Korszuk i gospodarze prowadzili 83:75. Na dodatek ostrowianie na 45 sekund przed końcem Nate Erdmann spadł za faule, a widownia stojąc chóralnie krzyczała "AZS! AZS!".

W tej trudnej sytuacji Stal do walki poderwał Tony Akins. Rozgrywający ostrowian najpierw trafił pod rząd trzy osobiste, a następnie dołożył do nich celny rzut za dwa punkty. Koszalinianie odpowiedzieli jedynie dwoma skutecznymi rzutami osobistymi. Tylko po razie trafiali Gomes i Witos. Ale wystarczyło to do tego, by gospodarze cieszyli się z czwartego kolejnego zwycięstwa. AZS pokazując charakter wygrał, mimo że na ławce trenerskiej tym razem zabrakło doradcy Jerzego Olejniczaka,

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3