MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Twarze sprzed ponad stu lat. Portrety mieszkańców Koszalina z przełomu wieków [ZDJĘCIA]

Piotr Polechoński
Piotr Polechoński
Takich zdjęć już się dzisiaj nie robi. - Żadna poza fotografowanych osób nie jest przypadkowa, każda mówi coś o nich ważnego, pokazuje jakiś rys ich osobowości - mówi Grzegorz Funke, z którego kolekcji fotografie pochodzą.
Takich zdjęć już się dzisiaj nie robi. - Żadna poza fotografowanych osób nie jest przypadkowa, każda mówi coś o nich ważnego, pokazuje jakiś rys ich osobowości - mówi Grzegorz Funke, z którego kolekcji fotografie pochodzą. archiwum Grzegorza Funke
Oto piękne portrety z przełomu wieków. Każde z nich to małe dzieło sztuki, zrobione w formie ozdobnych wizytówek. Nie wiemy, jak ci ludzie się nazywali, ani jak wyglądało ich codzienne życie. To koszalinianie sprzed wielu dekad.

Te unikalne fotografie możemy pokazać naszym Czytelnikom dzięki Grzegorzowi Funke, znanemu koszalińskiemu przedsiębiorcy, podróżnikowi i fotografikowi. To właśnie w jego niemałych zbiorach rzeczy i zdjęć związanych z historią naszego miasta są również i te małe portrety. Zostali uwiecznieni na nich koszalinianie, zdjęcia są pięknie wykonane, umieszczone na twardych, ozdobnych tekturkach. Na odwrocie zdobią je fantazyjne wizytówki zakładów fotograficznych, w których uwieczniono wizerunki klientów.

- To prawdziwe cudeńka, małe dzieła sztuki - mówi Grzegorz Funke.

- Tu wszystko jest drobiazgowo przemyślane i wykonane. Żadna poza fotografowanych osób nie jest przypadkowa, każda mówi o nich coś ważnego, pokazuje jakiś rys osobowości. Kapitalnie jest uchwycona głębia, światło, mistrzowsko są wytonowane doły zdjęć. To robili prawdziwi artyści, a każda taka fotografia była pamiątką na całe życie, przechowywaną z pokolenia na pokolenie - dodaje koszalinianin.

Podkreśla, że dziś, w dobie powszechnej cyfryzacji, mamy aparaty, którymi robimy setki zdjęć, ale rzadko kiedy choćby jedno z nich mówiło o nas samych coś ważnego.

- Postępująca technika zwalnia nas z myślenia. Wystarczy wcisnąć jeden przycisk i sam aparat zrobi za nas wszystko. Ale potem wszystkie zdjęcia wyglądają tak samo, nie zostają w pamięci. Tymczasem sto lat temu, przy ówczesnych możliwościach technicznych, powstawały fotografie, które są niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju - zauważa nasz rozmówca.

Część sfotografowanych w ten sposób osób wybrało zakład Hansa Zimera. Mieścił się on przy dzisiejszym Rynku Staromiejskim i był jedną z najdłużej działających pracowni fotograficznych (od 1891 roku do 1930). Oprócz fotografii Zimer parał się też produkcją i sprzedażą pocztówek. Na pozostałych zdjęciach są nazwiska właścicieli innych zakładów, w tym Muller i Hack, a także polsko brzmiące Stybalkowski. Łącznie w przedwojennym Koszalinie funkcjonowało 29 pracowni fotograficznych. Ich liczba stale ulegała zmianie. Większość z nich działała nie dłużej niż kilka lat.

Powojenny Koszalin. Zobaczcie jak zmieniło się miasto [FOTOLAGERIA]

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zakaz handlu w niedzielę. Klienci będą zdezorientowani?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński