Udany jubileusz koszalińskiego "Bronka". Po weekendzie były poprawiny dla uczniów

(I)
Fot.Radosław Koleśnik
Udostępnij:
Jubileusz Jedzenie rozdają! - zwoływała się młodzież Około 300 kiełbasek pozostało w chłodniach po weekendowych obchodach 60-lecia koszalińskiego II LO im. Wł. Broniewskiego.

Co zrobić z zapasem? Leszek Kołecki i Jacek Zieliński, organizatorzy jubileuszowego zjazdu absolwentów, wpadli na pomysł, by urządzić w szkole poprawiny i zaprosić na nie młodzież. - Jak podzielimy te kiełbaski na pół - cała szkoła przekąsi - mówili wczoraj, pomagając w przygotowaniu poczęstunku.

Na dużej przerwie przy zorganizowanym na szkolnym dziedzińcu bufecie błyskawicznie ustawiła się kolejka amatorów gorących kiełbasek, kiszonych ogórków i smakowitego swojskiego smalcu.

- Chodźcie na kiełbasę - zachęcali bardziej nieśmiałych uczniów organizatorzy. - Po jednym kawałku panowie - dyscyplinowali tych, którym nazbyt dopisywał apetyt. - Jedzenie rozdają! - zwoływała się młodzież. Poprawiny bardzo się uczniom podobały. - Mogłyby być częściej - stwierdził jeden z licealistów, pałaszując kiełbasę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 30.09.2009 o 12:06, Gość napisał:

Poprawiny... Taaa, kiełbaski których nie zjedli na bibie nauczyciele, zyskały nazwę poprawin. Brawo. Ja się za nie nie łapałam. Tak zwane ochłapy. Ale byli i tacy co dziko lecieli na 5 cm kawałek kielbaski, bo tak je poporcjowali. Normalnie aż brzuchy pękały z przejedzenia.



nie naezekać. źreć ochłapy z pańskiego stołu i nie marudzić na forum. wódkę wypili wszystko więc możecie sie jeno oblizać. to sie wicie nazywa wychowanie do życia w społeczeństwie stworzonym przez Kęsików , kamieniarezy i innych absolwentóe szkoły
G
Gość
Poprawiny... Taaa, kiełbaski których nie zjedli na bibie nauczyciele, zyskały nazwę poprawin. Brawo. Ja się za nie nie łapałam. Tak zwane ochłapy. Ale byli i tacy co dziko lecieli na 5 cm kawałek kielbaski, bo tak je poporcjowali. Normalnie aż brzuchy pękały z przejedzenia.
~Marcel~
kiełbaski? żal
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie