Ukradlli silniki za ponad 1,6 mln zł. Mężczyźni usłyszeli wyroki

Joanna Krężelewska
Na ławie oskarżonych usiadło sześciu mężczyzn z Koszalina i województwa zachodniopomorskiego.
Na ławie oskarżonych usiadło sześciu mężczyzn z Koszalina i województwa zachodniopomorskiego. Archiwum
Od 2 lat za kratami po kary w zawieszeniu - sześciu mężczyzn z Koszalina i regionu, którzy kradli silniki łodzi motorowych w Norwegii, usłyszało wyroki.

Na ławie oskarżonych miało zasiąść ich siedmiu - Kamil G., Krystian P., Krzysztof R., Mariusz B., Robert O., Tomasz Z. i Wojciech K., ale jeden uporczywie unika Temidy, co może skończyć się dla niego aresztem i doprowadzeniem na rozprawę. Postępowanie wobec sześciu mężczyzn, mieszkańców Koszalina i województwa zachodniopomorskiego, zakończyło się w Sądzie Okręgowym w Koszalinie. Wszyscy zdecydowali się dobrowolnie poddać karze, choć wcześniej nie każdy przyznawał się do winy.

Sprawa dotyczyła kradzieży 26 silników do łodzi motorowych, dokonanych w październiku 2012 roku w Norwegii. Wartość sprzętu przekroczyła 1,6 mln zł. Złodziei, którzy włamywali się do hangarów, biorąc za cel łodzie zacumowane na jeziorach (odcinali od nich zewnętrzne silniki), nagrały kamery. Norwegowie na noc nie demontują silników, bo nikogo dotąd one nie interesowały. Do czasu wizyty Polaków.

Złodziei zatrzymano dzięki współpracy norweskiej policji z mundurowymi z CBŚ. Część skradzionego sprzętu zdążyli sprzedać - silniki ukrywane były w Polsce, a po usunięciu znaków identyfikacyjnych - sprzedawane wraz z fałszywymi dokumentami. Większość silników jednak udało się policjantom odzyskać i zwrócić pokrzywdzonym. Za pozostałe mężczyźni solidarnie będą musieli zapłacić. Zapłacą jeszcze wysokie grzywny - najwyższa wymierzona przez sąd to 100 tys. złotych.

Fakt, że oskarżeni zgodzili się dobrowolnie poddać karze i zamiast żmudnego procesu wszystko zakończyło się na jednej rozprawie, to zawodowy sukces adwokata Michała Płocicy. To jego klient jako pierwszy zdecydował się zmienić zeznania, przyznać do winy, dobrowolnie poddać karze i zobowiązać do naprawy szkody. Stąd cztery wyroki w zawieszeniu. Dwa to kara bezwzględna, gdyż w jednym przypadku oskarżony działał w warunkach recydywy, na drugim ciążył zarzut uprawy marihuany. Podczas przeszukania jego mieszkania, po zatrzymaniu w sprawie kradzieży silników, policjanci z CBŚ znaleźli plantację konopi.Wyrok jest nieprawomocny.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

...nic się nie stało polacy nic się nie stało.... trralalal nic się nie stało.

 

 

u
unijny podatnik

Polak potrafi,

najpierw szaber po wojnie

potem za komuny

a teraz na zachodzie .

p
patrota

Polskie złodziejskie nasienie!

G
Gość

wstyd

m
makelele

"Ukradlli silniki za ponad 1,6 mln zł" ktoś im tyle dał aby kradli silniki

 

G
Gość

oj nieładnie :( dobrze, że ich złapali

...

kpina

Dodaj ogłoszenie