Uwaga na oszustów w internecie. Aukcje mogą być fałszywe

Krzysztof Marczyk
Krzysztof Marczyk
Uwaga na internetowych oszustów
Uwaga na internetowych oszustów archiwum polskapress
Nasz czytelnik alarmuje: uważajmy na transakcje zawierane w internecie. – Dokonałem zakupu używanej konsoli do gier o wartości kilkuset złotych w serwisie aukcyjnym olx.pl – relacjonuje pan Paweł z Koszalina. – Dostałem zapewnienie SMS-em od sprzedającego, że należną kwotę otrzymał i produkt wkrótce wyśle. Przesyłki nie otrzymałem do dziś.

Wielokrotne próby kontaktu ze sprzedającym nie powiodły się – dodaje. Sprawę, po około dwóch tygodniach, zgłosił na policję. Tam, po przyjęciu zgłoszenia (oficer prowadzący poprosił m.in. o skany rozmów telefonicznych, potwierdzenie przelewu i historię przeglądarki), pana Pawła po- informowano, że wykrywalność takich spraw wynosi około 50 procent.

Zobacz także: Rozmowa z Henrykiem Kozłowskim, dyrektorem PUP w Koszalinie

– Oszuści działają sprytnie. Używają pożyczonych albo kradzionych telefonów, więc nawet przy obowiązkowej teraz rejestracji numeru na kartę nie zawsze udaje się dotrzeć do sprawcy – mówi nam Czytelnik. I choć, jak dowiedzieliśmy się na koszalińskiej policji, oszukiwanie na niewielkie kwoty nie wydaje się opłacalne dla sprawcy, to nierzadko jest wręcz przeciwnie. Takie osoby oszukują na relatywnie małe kwoty, ale robią to wręcz masowo, sumarycznie zarabiając na tym procederze duże pieniądze. Stąd funkcjonariusze przestrzegają: zwracajmy uwagę na oferty, sprawdźmy, czy zdjęcia z innych podobnych ofert się nie powtarzają, bo mogą być po prostu skopiowane na użytek fałszywej aukcji. Druga rzecz to dane kontaktowe do sprzedawcy – w miarę możliwości zweryfikujmy to.

Im więcej informacji taka osoba poda, im więcej w swej historii ma udanych transakcji, tym bardziej rośnie jej wiarygodność. Choć naturalnie pełnej gwarancji nie mamy. Ale taka forma oszustwa nie jest jedyną. Przykładowo przestępcy kontaktują się ze sprzedającym np. przez komunikator WhatsApp. Najpierw okazują zainteresowanie towarem, a następnie przejmują dane kart płatniczych swoich ofiar. W jaki sposób? Wysyłają link do fałszywego serwisu płatności. Sprzedający podaje dane wrażliwe, takie jak numer karty płatniczej czy kod zabezpieczający, i traci przez to swoje oszczędności.

Sposobów na to, by oszukać kogoś za pośrednictwem serwisów aukcyjnych nie brakuje. Na przykład metoda „na Allegro” polega na tym, że w momencie, gdy kupujący kontaktuje się ze sprzedającym, ten w odpowiedzi mówi o możliwości dokonania transakcji przez
ten znany portal aukcyjny. Sprzedający wysyła linka - oczywiście fałszywego - i w ten sposób może zdobyć dane kupującego. Policja apeluje o ostrożność i nie klikanie na załączone linki. Mimo to nie ma tygodnia, by funkcjonariusze nie otrzymywali zgłoszeń dotyczących oszustw w sieci. Jeżeli chcemy sprzedać przedmiot na aukcji internetowej, odrzucajmy potencjalnych kupujących, którzy kontaktują się z nami za pośrednictwem komunikatorów społecznościowych. Żądajmy tradycyjnego przelewu na numer konta, bądź gotówki. Korzystajmy z komunikatora OLX (jeśli akurat przez ten serwis dokonujemy transakcji), a nie innych. No i dbajmy o rzeczy prozaiczne, ale, jak się okazuje, często ignorowane: aktualizowane oprogramowania, zmienianie haseł, nie klikanie w linki. Najlepszym zabezpieczeniem w dalszym ciągu pozostają nie antywirusy, a zwykła ludzka rozwaga i ostrożność. Oraz wiedza i świadomość nt. zagrożeń w sieci.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie