Używane auta z Francji są na fali

Wojciech Frelichowski
Używane Citroeny z importu cieszą się coraz większym wzięciem. Na zdjęciu: Citroen Xsara.
Używane Citroeny z importu cieszą się coraz większym wzięciem. Na zdjęciu: Citroen Xsara. Fot. Citroen
Udostępnij:
Import używanych aut rośnie, choć nie lawinowo. W statystykach dobrze wypadają auta francuskich marek.

Jak podaje Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego Samar we wrześniu br. sprowadzono do Polski 70 358 używanych samochodów, czyli o 3,98 proc. więcej niż w sierpniu i o 25,72 proc. mniej niż rok temu. Łącznie od początku roku do końca września sprowadzono do Polski 524 381 samochodów, o blisko 40 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Widać zatem wyraźnie, że po głębokich i sięgających nawet ponad 50-procentowym spadkach importu w pierwszym półroczu, rynek odbił się od dna i zaczyna powoli rosnąć. Wzrost jest jednak zbyt słaby, aby zrekompensować wcześniejsze straty. Zgodnie z wcześniejszymi prognozami w całym 2009 roku import powinien zamknąć się liczbą 680-700 tys. samochodów sprowadzonych z Unii oraz innych krajów wobec rekordowego 2008 r., kiedy to sprowadzono ponad 1,1 mln aut.
Jeśli chodzi o najpopularniejsze marki, to praktycznie nie ma większych zmian w porównaniu do wyników z sierpnia. Nadal najpopularniejszy jest Volkswagen (19,61 proc. udziału w rynku) przed Oplem (12,74 proc.). Renault z wynikiem na poziomie 6 299 aut wskoczyło na trzecie miejsce, wyprzedzając tym samym Forda (5950 sprowadzonych samochodów) i jest to jedyna zmiana w porównaniu do rankingu z sierpnia. To właśnie auta francuskie tracą stosunkowo najmniej i w porównaniu do samochodów innych producentów są w miarę odporne na spadek całego rynku. Co więcej Citroen, jako jedyny w zestawieniu, zanotował dodatni wynik w skali roku (1 796 aut, czyli o 7,67 proc. więcej).

Na uwagę zasługuje fakt dalszego ograniczania importu aut w wieku powyżej 10 lat. We wrześniu stanowiły one 38,4 proc. samochodów sprowadzonych do Polski, podczas gdy w sierpniu 39,5 proc., zaś rok temu 40,6 proc.. Jednocześnie zwiększa się udział aut w wieku od 5 do 10 lat. O ile jeszcze rok temu stanowiły one 44,7 proc. importu, to już we wrześniu 2009 odsetek ten wyniósł 48,8 proc.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krzys
ja mam opelka viki jezdzi super pali malo( 6,3l letem 7,5 zima przy 100 konikach) drobne usterki są ale jest ładna, niedroga trzeba tylko troche dbac
G
Gość
Nie kupujcie aut sprowadzanych z Francji przez naszych rodzimych handlarzy.Sa to najgorsze powypadkowe wyeksploatowane złomy, choc prawie zawsze z dobrym wyposazeniem.Tam dobre auto kosztuje wiecej niz w polsce a gdzie jeszcze podróz i zarobek handlarza?
G
Gość
Ford, Ford Ford!! xD
~Gosc~
Jezdzilem niemieckim samochodem opel omega ! Katastrofa tankowanie co 500 km . 70 litrow . Elektronika padala , Vw problemy z zawieszeniem , Bmw lubi warsztaty. Jezdzilem japonczykiem ponad rok 40 tys km i nic nie robilem tylko tankowalem . Teraz latam francuzem ale przejde napewno na japonskie auta.
n
niemiec
nie mam nic do francuzów ale ja wolę niemieckie auta (vw, bmw, merc, itd.)
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie