W piątek w magazynie: Dramat polskich rodziców w Niemczech

Redakcja
Iwonie Stachowskiej, która kilka lat mieszkała z rodziną w Niemczech, tamtejszy sąd odebrał prawa rodzicielskie do córki. Chociaż dziewczynka ma polskie obywatelstwo, przez dwa lata przebywała w niemieckim sierocińcu.

Kiedy przyjechała do matki na wakacje, ta postanowiła znowu zawalczyć o dziecko.

- Ekstremalny jest przykład Polki z Wrocławia, która tylko przejeżdżała przez Niemcy w drodze powrotnej z Anglii do Polski. W nocy, podczas burzy, miała wypadek. Niemcy zaoferowali pomoc w opiece nad dzieckiem. Gdy po załatwieniu wszystkich spraw chciała je odebrać, okazało się, że nie może, bo ich zdaniem nie jest w stanie zapewnić mu właściwej opieki. Kobieta nie widziała dziecka już 3,5 roku.

Teraz walczy o nie w Niemczech, ponieważ polskie sady odmówiły przyjęcia sprawy do rozpatrzenia, pomimo zameldowania w Polsce - opowiada Mirosław Kraszewski, założyciel stowarzyszenia Polscy Rodzice Przeciwko Dyskryminacji Dzieci w Niemczech.

Czytaj w piątek 28 sierpnia w papierowym wydaniu "Głosu"

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ojciec

Artykol napisany przez matke jest bardzo madry i w 100% odpowiada prawdzie-tak było

~matka~

Pani Iwono, mieszkalam przez 6 lat w Hamburgu i sama o malo bym tego nie przezyla, chciano ze mnie zrobic idiotke i alkoholiczke. Jednak to nie jest takie proste. i po jednej imprezie pewnie nic by pani nie zrobili, chyba ze naprawde pani pila, urzadzala imprezy i dzieckiem sie nie opiekowala. Chcieli mi rowniez zabrac corke, lecz zarzuty okazaly sie w sadzie bezopodstawne. Robiono mi badania watroby i wysylano do rzeczoznawcow i psychologow, ktorzy nic nie mogli stwierdzic, poniewaz wszystko bylo zmyslone a ja nie mialam sobie nic do zarzucenia. WYGRALAM SPRAWE!!! Jak juz wszystko zostalo wyjasnione, tak ten niemiecki Jugendamt bardzo mi pomogl i to nie prawda co ludzie wypisuja i narzekaja na niemiecki jugedamt. Bez KONKRETNYCH PODSTAW zaden jugendamt nie zabiera dziecka a napewno nie po jednej imprezie. Czy pani napewno prawde napisala? Nie rozumie tych ludzi, ktorzy nagle chca sie wybielac i twierdza ze to jugentamt niemiecki taki zly i niedobry. 2 lata to bardzo dlugi okres czasu a sprawy rodzinne w niemczech odbywaja sie bardzo szybko. Posunela sie pani do tego by dziecko uprowadzic, to jest karalne, od takich decyzjii, gdzie dziecku jest lepiej, sa sady rodzinne i niech mi pani wierzy: Tam nie siedza idioci i alkoholicy tylko ludzie madrzy uczeni i po studiach. Taki czlowiek potrafi rozroznic czy ktos klamie czy mowi prawde. Przykra sprawa, skoro to SAD a nie jugendamt pani zabral prawa rodzicielskie, to mysle ze pani naprawde narozrabiala w niemczech i uciekla do polski nie myslac o corce i jej losie, dlatego tez pani nie wiedziala ze zabrano pani prawa. NIE WALCZYLA PANI O CORKE!!!!!! czytalam wczesniejsze komentarze, chyba jest w nich duzo prawdy. Powazny problem alkoholowy, ciagly stan upojenia moga w niemczech prowadzic do utraty opieki nad corke. Ciekawa jestem jak brzmialby dramat ze strony ojca, czy on by to potwierdzil? czy wyszloby zupelnie co innengo na jaw, bo tak jak rozumie ojcu nie odebrano opieki tylko pani. Czy pani sie nie wstydzi takie brudy prac w gazetach? o co Pani chodzi?. Moze brak pieniedzy na alkohol i wymuszenie w ten sposob alimentow na "dziecko" (wodke), bo z pewnoscia po tym artykule nie chodzi pani o corke. Pozdrawiam

l
lolo

mieszka u kochanka też pijaka,nigdzie nie pracuje,a kiedyś w Polsce miała amerykę ale wszystko przepiła i uciekła zostawiając kupe długu w Polsce ,to samo zrobiła w Niemczech i uciekła zostawiając długi własną córkę na pastwe losu,a teras przerobiła ją pieskiem,a panią redaktor ciasteczkami.

k
kowalska

znam Iwone od zawsze i nigdy nie widzialem jej trzeżwej!!!!!!!!!!!! wiec nie wieze ze jak odbierali jej dziecko to byla okolicznosciowa impreza !!!!!!!!!!!!!
bzdury ktore ona poisuje nawet teraz pije alkoholik ktory sie nie leczy zawsze bedzie ALKOHOLIKIEM

J
Jola

CZy to ta co prowadziła kebab i była zawsze pijana

G
Gość

"Iwona Stachowska wyjechała z rodziną do Niemiec w 2004 roku. Po kilku latach stabilizacji zaczęły się kłopoty. Trudne rozstanie z mężem. Pojawił się alkohol. Po jakiejś kłótni mężczyzna zawiadomił policję, że żona, z którą już nie mieszkał jest pod wpływem alkoholu, a w domu jest małe dziecko. (...) Dziewczynka trafiła do domu ojca. Stamtąd, z powodu kłopotów w szkole, szybko zabrano ją do sierocińca. Od tamtej pory ojciec przestał zabiegać o córkę, a matka na cztery miesiące straciła kontakt z córką. Gdy pytała, gdzie jest córka, odpowiadali tylko, że przebywa na terenie Niemiec. (...) W końcu udało się jej zdobyć numer telefonu do domu dziecka. Po długich staraniach pozwolono jej na pierwsze spotkanie. (...)" To fragment artykułu, jako odpowiedź na wasze pytania

~gosc~

Jak te nasze panie potrafia czarowac !!! Po dwoch latach zorjentowala sie ze zgubila dziecko???Mam pytanie do pani Iwony gdzie organizuja takie imprezy i ile to kosztuje?

N
Niemiec

Wieki dramat, Matka walczaca o prawa rodzicielskie. Nikt jednak nie pyta DLACZEGO zabrano tylko matce prawa rodzicielskie i dlaczego dziecko trafilo do sierocinca. Super reporterzy, ktorzy kazdemu w bzdury wierza i wiarygodnosci wypowiedzi nie sprawdzaja!!! Dalej tak Pani Moniko Makos
Ile trzeba wypic alkoholu na jednej imprezie aby dopiero po dwoch latach zorientowac sie ze dziecko jest w sierocincu a matka nie ma praw rodzicielskich. Dobrze ze upojenie alkoholem nie trwalo dluzej, nie bawem walczylaby o wnuki w wierze, ze walczy o jej corke .

G
Gość

Niemcy to nie Iran czy Irak. A i z stamtąd matka uciekła do USA z córką - narażając życie.

Dwa lata w sierocińcu a teraz postanowiła zawalczyć o córkę. Niech dziecko lepiej wraca do tego sierocińca. Będzie miało lepiej.
Tam ja wyposażą na drogę w dorosłe życie.
Ta wrocławianka tez ściemnia. Biedne "mamuśki" ??

v
vector_79

No świetna mamusia - po 2 latach postanowiła znowu zawalczyć o dziecko... Błyskawiczna reakcja a co robiła 2 lata???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3