W Szczecinku mają karetkę ze szpitalem na kółkach [wideo]

Rajmund Wełnic
Na dniach do Szczecinka przyjechał pachnąca jeszcze nowością karetka pogotowia na przyczepką, a na niej dmuchany namiot z całym oprzyrządowaniem.
Na dniach do Szczecinka przyjechał pachnąca jeszcze nowością karetka pogotowia na przyczepką, a na niej dmuchany namiot z całym oprzyrządowaniem. Rajmund Wełnic
Udostępnij:
Szczecinecka lecznica ma już mobilny szpital i z nową karetką, która zastąpi wysłużony pojazd pogotowia w Barwicach.

Na dniach do Szczecinka przyjechał pachnąca jeszcze nowością karetka pogotowia na przyczepką, a na niej dmuchany namiot z całym oprzyrządowaniem. Czyli szpital mobilny - pierwszy na Pomorzu Zachodnim - to polowy, pneumatyczny namiot o powierzchni 37 metrów kwadratowych. Lekarze mogą w nim w znośnych warunkach np. na miejscu katastrofy opatrzyć czy nawet przeprowadzić jakiś zabieg. - Oby ten sprzęt nigdy nie musiał być w użyciu - mówi dr Marek Ogrodziński, zastępca dyrektora szpitalnej spółki w Szczecinku.

Najbardziej z nowego nabytki cieszą się ratownicy medyczni, bo w skład zestawu wchodzi także karetka. Ale nie byle jaka - na podwoziu Mercedesa zamontowano wszystko, co musi być w ambulansie ratowniczym. Wóz ma napęd na cztery koła, blokadę tylnego mostu i wyciągarkę, poradzi więc sobie w trudnym terenie. - Karetka zastąpi pojazd z podstacji w Barwicach, który jest najgorszym stanie technicznym - mówi Robert Kochanowski z pogotowia. - Chłopaki mają tam rozległy teren, często jeżdżą po bezdrożach i zdarzało się, że w błota, w który się zakopali, wyciągać ich musieli strażacy. Na pokładzie karetki jest wszystko, czego ratownicy potrzebują, aby udzielić szybkiej pomocy 30 kilometrów od szpitala.

Powoli zbliża się też chwila, aby wymienić pozostałe karetki szczecineckiego pogotowia. Wszystkie przejechały grubo ponad milion kilometrów, a te najmłodsze mają już po siedem lat.

Cały projekt, na który starostwo w Szczecinku dostało 440 tysięcy złotych dotacji unijnej, kosztował 583 tys. zł. Sam ambulans z wyposażeniem pochłonął 427 tys. zł. Oprócz karetki i szpitala mobilnego kupiono także 4 agregaty prądotwórcze na wypadek awarii zasilania i motopompę szlamową.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie doktorze Ogrodziński!!!    lepiej, niech ta bardzo nowoczesna karetka i szpital na kółkach, lepiej, niech pozostaną bezczynne. Tyle, że durniów nie brakuje i zajęcia trochę  - będzie.

a
antek

w Szczecinku wszystko staje się mobilne...

mobilny szpital

mobilny punkt naprawy wagonów......

Brakuje nam mobilnego domu uciech i mobilnego cmentarza.

C
Conditor1

hym... a pompa szlamowa to na co??? :D Brawo Robert, dobry sprzet, dobra robota

Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie