Ważą się losy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Drawsku Pomorskim

Krzysztof Bednarek
27.02. M.Podziewska informuje, że szpital będzie pracował
27.02. M.Podziewska informuje, że szpital będzie pracował Krzysztof Bednarek
Po kontroli przeprowadzonej na początku marca przez pracowników Narodowego Funduszu Zdrowia w Drawskim Centrum Specjalistycznym, dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ postanowił rozwiązać umowę na leczenie w szpitalnym oddziale ratunkowym.

Kontrola nie odbyła się bez powodu. Od 1 marca z pracy w drawskim szpitalu odeszło 14 lekarzy. I chociaż w ciągu następnych dni część lekarzy wróciła do pracy, a tych którzy odeszli na dobre, spółka zastąpiła innymi, pracownicy NFZ dopatrzyli się nieprawidłowości. Na decyzję o rozwiązaniu kontraktu z SOR miały także wpływ wcześniejsze kontrole, prowadzone w 2012 i 2014 r.

- Nie jest prawdziwa rozpowszechniana informacja, że dotychczasowe kontrole nie wykazały nieprawidłowości w funkcjonowaniu szpitala - napisała w piśmie do redakcji Małgorzata Koszur, rzecznik prasowy ZO NFZ. - Świadczeniodawca nie dostosował się do zaleceń pokontrolnych dotyczących szpitalnego oddziału ratunkowego i zabezpieczenia dla niego świadczeń w oddziałach chirurgicznym, ortopedycznym oraz anestezjologii i intensywnej terapii. Dlatego nałożona została na niego kara w wysokości 34 tys. złotych.

- Nigdy nie rozpowszechnialiśmy informacji, że wcześniejsze kontrole nie wykazały nieprawidłowości. Pragnę jednak podkreślić, że wszystkie zalecenia pokontrolnych zostały przez nas wykonane - zapewnia Ewa Mikłasz, dyrektor Drawskiego Centrum Specjalistycznego.

Jeżeli NFZ nie zmieni swojej decyzji, to SOR, w którym pracuje 27 osób, przekształcony zostanie w szpitalną izbę przyjęć i część zatrudnionego tam personelu może stracić pracę. Szpital straci również kontrakt o wartości 1,2 mln zł.
Planowanej likwidacji SOR sprzeciwiają się starosta drawski Stanisław Kuczyński i zarz ąd powiatu. - Likwidacja SOR spowoduje niewspółmierne straty nie tylko materialne, ale również wizerunkowe - uważa Stanisław Kuczyński. - Szpitalny odział ratunkowy wybudowany został przez żołnierzy amerykańskich, którzy w 2002 r. ze wzgledu na alert bojowy pracowali w pełnym rynsztunku bojowym. Obecnie SOR jest najbliższą placówką leczniczą dla żołnierzy ćwiczących na poligonie drawskim.

O planowanej likwidacji SOR starostwo poinformowało wicepremiera i ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka oraz wojewodę zachodniopomorskiego Marka Tałasiewicza.

Co na to NFZ?- Nie jest prawdą, jakoby gwarantem bezpieczeństwa pacjentów w sytuacjach nagłego zagrożenia zdrowia i życia było istnienie szpitalnego oddziału ratunkowego. Większość szpitali w województwie, bo 23, dysponuje całodobowymi izbami przyjęć i to one zabezpieczają pacjentów w sytuacjach nagłych. Tylko siedem szpitali w województwie, nie licząc placówki w Drawsku Pomorskim, spełnia wymogi stawiane wobec SOR - poinformowała nas Małgorzata Koszur.

Zdaniem NFZ gwarantem udzielania świadczeń jest spełnienie warunków zgodnie z obowiązującymi przepisami, w szczególności chodzi o specjalistyczną kadrę na oddziale intensywnej opieki medycznej, oddziale chirurgicznym i ortopedycznym, co skutkuje bezpieczeństwem pacjentów w SOR.

- W innych jednostkach, gdzie działają SOR-y, również występują nieprawidłowości, a jednak NFZ nie rozwiązał z nimi umowy - uważa Monika Podziewska, prezes Szpitali Polskich.

Co dalej? Dowiemy się, gdy NFZ odpowie na zastrzeżenia szpitala wysłane po wystąpieniu pokontrolnym.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pacjent

Zarząd spółki pod okiem właścicieli dokonał max cięć w zatrudnieniu, zatem musiało się tak skończyć...nie można igrać ze zdrowiem i życiem pacjentów, a tak robią "bogowie" ze śląska, oczywiście rękami zarządu...

 

G
Gość

W innych jednostkach, gdzie działają SOR-y, również występują nieprawidłowości, a jednak NFZ nie rozwiązał z nimi umowy - uważa Monika Podziewska, prezes Szpitali Polskich.

 

To dobre:))) Nie ma to jak przymykać  oko na nieprawidłowości....Brawo Pani Prezes Szpitali Polskich:))) 

q
qbz

utrzymywać lekarzy żeby NFZ i tak nie przekazał pieniędzy.

Likwidacja szpitali to nie jest wina samorządów.

Szpitale w całej Polsce mają problemy tylko przez niedziałający NFZ.

Dodaj ogłoszenie