Wielki Post - czas słuchania boskich wskazówek

Rozmawiał Daniel Klusek
Ksiądz Zbigniew Krawczyk przypomina o Wielkim Poście
Ksiądz Zbigniew Krawczyk przypomina o Wielkim Poście Krzysztof Piotrkowski
Rozmowa z księdzem Zbigniewem Krawczykiem, proboszczem parafii Najświętszej Marii Panny Królowej Różańca Świętego w Słupsku.

- Środa Popielcowa to dla katolików jeden z najważniejszych dni w roku liturgicznym. O czym wierni powinni tego dnia szczególnie pamiętać?
- W Kościele jest bardzo wiele świąt, większość z nich jest radosna. Ale są też takie, które zmuszają wiernych do refleksji. W roku liturgicznym są tylko dwa dni w roku, kiedy obowiązują post i wstrzemięźliwość. To Wielki Piątek i właśnie Środa Popielcowa. Tego dnia wiernych w wieku od 18. do 60. roku życia obowiązuje zakaz spożywania potraw mięsnych. Zastąpić je można na przykład nabiałem. Można zjeść jeden posiłek dziennie do syta i dwa lekkie posiłki: rano i wieczorem.

- Dzisiejsze święto rozpoczyna w Kościele katolickim Wielki Post...
- Trwa on 40 dni i kończy się Niedzielą Wielkanocną. My przygotowaliśmy się do tego czasu choćby przez tłusty czwartek, który rozpoczął ostatni tydzień karnawału i radości. Ale życie to przecież nie tylko zabawa. Każdy z nas ma na Ziemi do wypełnienia swoją misję. Wielki Post to właśnie czas rozważań nad naszym życiem. Czas, by zajrzeć do wnętrza, zobaczyć siebie i świat nie tylko oczami ludzkimi, ale również boskimi. Zastanowić się nad tym, czy jesteśmy dobrymi dziećmi, rodzicami, pracownikami, pracodawcami, po prostu ludźmi.

- Jak więc najlepiej przeżyć swoje życie?
- Tak, by innym, którzy są obok, było z nami dobrze. Tak, by iść tą drogą, którą Bóg dla nas przygotował.

- W czasie Wielkiego Postu ważna jest również jałmużna, czyli dzielenie się z ubogimi i potrzebującymi...
- Pieniądze dla wszystkich są bardzo ważne, ale one nie mogą być naszym bogiem. Jeśli w tym czasie sobie czegoś odmówimy, zaoszczędzone pieniądze możemy przeznaczyć właśnie na jałmużnę. Wielki Post to również czas modlitwy. Ona pozwala nam się wyciszyć po to, by usłyszeć, co Bóg chce nam powiedzieć. A On mówi, jak bardzo nas ukochał, że umarł za nas. Mówi też, że życie nie kończy się na Ziemi.

- Dzisiaj księża we wszystkich kościołach posypują wiernym głowę popiołem. Skąd się wzięła ta tradycja?
- Ten gest znany jest jeszcze ze Starego Testamentu. Prorok Jonasz, który przyszedł do Niniwy, ogłosił to miasto grzesznym i mówił, że zbliża się kara boska. Władcy Niniwy przestraszyli się, posypali sobie głowy popiołem, zaczęli pościć i żałować za grzechy. Dzięki temu uchronili się przed karą. Dzisiaj posypywanie głów popiołem będzie się odbywało na wszystkich mszach. W wielu kościołach odprawione będą dodatkowe nabożeństwa. Tego dnia będzie się też można wyspowiadać. Okazji do spowiedzi w czasie Wielkiego Postu będzie oczywiście dużo więcej.

- Skąd pochodzi popiół, którym księża posypują głowy?
- To spalone palmy, które są święcone rok wcześniej podczas uroczystości Niedzieli Palmowej.

- Zdarza się, że go zabraknie? Co wtedy?
- Czasem, gdy tego popiołu zabraknie, dodawany jest ten powstały ze spalenia ziół i kwiatów.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie