Wioski Dziecięce SOS Karlino wycofują się z Koszalina

Marzena Sutryk marzena.sutryk@gk24.pl
Marzena Sutryk/MODO
Nieoczekiwanie na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Koszalinie odczytano oświadczenie prezydenta miasta i Waldemara Miśko - szefa Stowarzyszenia Wioski Dziecięce SOS Karlino. Stowarzyszenie wycofuje się z działalności w Koszalinie.

Jak już podawaliśmy, SOS Wioski Dziecięce miało dzielić budynek przy ul. Wyspiańskiego 4 w Koszalinie ze Stowarzyszeniem na Rzecz Osób Upośledzonych Umysłowo. Rodzice chorych i upośledzonych dzieci z Koszalina od początku byli przeciwni pomysłowi. Przede wszystkim chodziło o to, że SnROzUU chciało zająć wolną część obiektu, którą prezydent miasta zamierzał wioskom dziecięcym oddać w użyczenie. Rodzice przyszli nawet z chorymi dziećmi na sesję; prosili prezydenta o zmianę zdania. Ten utrzymywał, że zdania nie zmieni. Wczorajsze stanowisko wielu zaskoczyło.

Oto jego treść: "Stawiając wśród najwyższych wartości zgodę społeczną i współpracę pomiędzy wszystkimi organizacjami działającymi na rzecz osób z wykluczenia społecznego, naszą wspólną decyzją jest rezygnacja z przejęcia przez Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce z Karlina nieruchomości przy ul. Wyspiańskiego 4 w Koszalinie. W tej sprawie nie zdecydowały argumenty racjonalne, lecz emocjonalne podnoszone przez Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym oraz osoby je wspierające.

Takie rozstrzygnięcie nie powinno nikogo cieszyć - czytamy dalej w oświadczeniu. - Pozostaje bowiem wciąż aktualne pytanie: kto i za czyje pieniądze zagospodaruje niszczejący obiekt przy ul. Wyspiańskiego, gdzie znaleźć równie dobre warunki dla rozwoju Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce i jego podopiecznych? Jest w Koszalinie wiele obszarów, które wymagają wsparcia. Organizacje działające w tej sferze mają takie same prawa. Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce nie wycofuje się z Koszalina, bo brakuje np. funduszy na działalność. Rezygnuje z przyczyn bardziej prozaicznych - braku przychylności ze strony tzw. środowiska. Nie pozostaje nam nic innego, jak wyrazić nadzieję, że Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym nie zamknie się w kręgu własnych problemów i będzie współpracować z miastem oraz z innymi organizacjami, w tym Stowarzyszeniem SOS Wioski Dziecięce z Karlina, na rzecz poprawy warunków życia i funkcjonowania innych osób żyjących w społeczności lokalnej. Liczymy również, że Stowarzyszenie wywiąże się w przyszłości z deklaracji i obietnic dotyczących zapowiadanych inwestycji.

Co to oznacza dla SnROzUU? Czy to Stowarzyszenie dostanie od miasta we władanie wolną część budynku? - Niech złożą wniosek. Wtedy go rozpatrzymy. Temat jest otwarty - stwierdził wiceprezydent Przemysław Krzyżanowski.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Mamo-źle odczytujesz post Prawego-i jak zwykle, tak po chrześcijańsku, ponieważ ma inne zdanie niż Ty, życzysz mu wszelkich plag egipskich...Jakie to płytkie i zarazem polskie
A przecież chodzi tylko o odpowiedź na pytanie- czy Stowarzyszenie nie zachowało się jak przysłowiowy pies ogrodnika??
Twierdzisz, pewnie nie bez racji, że Stowarzyszenie planuje wyremontować budynek....Za czyją kasę?? Z tego co ja wiem, Stowarzyszenie oddało miastu budynek w zamian za gwarancję remontu, ze względu na brak środków własnych...Więc jak sądzisz-kto teraz wyremontuje budynek?? Miasto?? Hmmmm....cieńko to widzę....
Bo widzisz-gdyby Stowarzyszenie potrafiło rozmawiać, to pewnie w tym budynku znalazłoby się miejsce i dla jednych i dla drugich...Tylko trzeba rozmawiać, a nie wytaczać armaty...
Życzę Wesołych i Pogodnych wszystkim-nawet tym, którzy nie potrafią rozmawiać lub życzą innym złych rzeczy...

M
Mama

Z tego co wiem to Stowarzyszenie planuje wyremontować ten zniszczony obiekt i rehabilitować tam małe dzieci. Ci którzy o to walczyli, nie robili tego dla siebie lub swoich dzieci, bo ich niepełnosprawne dzieci są już rehabilitowane w istniejących placówkach. Ten obiekt będzie służył dzieciaczkom które urodziły się bardzo chore niedawno lub dopiero się urodzą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Może to być Pana dziecko lub wnuk !!!!!!!!!!!!!!!! Życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.

~Koszalinianka~
W dniu 17.12.2009 o 23:57, Prawy i Sprawiedliwy napisał:

Jestem zaskoczony podjętą decyzją przez SOS świadczy to o kierownictwu tego przedsięwzięcia jak najbardziej pozytywnie.Nie mogę tego powiedzieć o przedstawicielach organizacji drugiej strony, która odwaliła szopkę przed Prezydentem Mikietyńskim wtaczając te wszystkie rydwany do Ratusza. Ale czy pomysleli oni przez chwile że obiekt ten jest w opłakanym stanie wymaga remontu i na co liczą ???? na to że bedzie społ. przyzwolenie ?????? otóż nie takiego nie będzie bo wielu wskaże inne byc może bardziej potrzebne wydatki z kasy miasta !!!!!z moich obserwacji wynika że ludzie tego typu sa bardzo roszczeniowi ale do kogo to roszczenia !!!!! do Miasta Koszalina czy one jest cos komuś winne. Radze się troszke opamietać tym wszystkim, którzy na kanwie chorób dzieci próbują wywalczyć sobie przywileje. Bo wielu powie brutalną prawdę, której nie chcę tutaj przytaczać a zostawiam w domyśle.

k
karlinianin

Widzisz kolego,tak to właśnie jest. Są ludzie ktorzy znają "brutalną prawdę" nt. zagrywek naszych (nawet) regionalnych politykow ale żaden z nich jej nie powie obawiając się utraty posady. W Karlinie o tym wiedzą i w Koszalinie...ale lepiej siedzieć cicho ,bo posadka ciepła i przyjemna i pieniążkow można zarobić i dom sobie wybudować, więc po co się odzywać? Ja tutaj czuję inną zagrywkę. SOS Karlino chciałoby dostać lepszy obiekt ....i dostanie.

P
Prawy i Sprawiedliwy

Jestem zaskoczony podjętą decyzją przez SOS świadczy to o kierownictwu tego przedsięwzięcia jak najbardziej pozytywnie.
Nie mogę tego powiedzieć o przedstawicielach organizacji drugiej strony, która odwaliła szopkę przed Prezydentem Mikietyńskim wtaczając te wszystkie rydwany do Ratusza. Ale czy pomysleli oni przez chwile że obiekt ten jest w opłakanym stanie wymaga remontu i na co liczą ???? na to że bedzie społ. przyzwolenie ?????? otóż nie takiego nie będzie bo wielu wskaże inne byc może bardziej potrzebne wydatki z kasy miasta !!!!!
z moich obserwacji wynika że ludzie tego typu sa bardzo roszczeniowi ale do kogo to roszczenia !!!!! do Miasta Koszalina czy one jest cos komuś winne. Radze się troszke opamietać tym wszystkim, którzy na kanwie chorób dzieci próbują wywalczyć sobie przywileje. Bo wielu powie brutalną prawdę, której nie chcę tutaj przytaczać a zostawiam w domyśle.

Dodaj ogłoszenie