Wybory 2010: powalczą o fotele prezydentów, burmistrzów i wójtów

Rafał Nagórski rafal.nagorski@gk24.pl Współpraca: (kb, ing, bog, ima) Zaktualizowano 
Średnio po trzy osoby powalczą w naszych gminach o fotel wójta, burmistrza lub prezydenta. Są i takie samorządy, gdzie zgłosił się tylko jeden kandydat.

Termin zgłaszania kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów minął w środę o północy. - Najwięcej pracy mieliśmy w poniedziałek i wtorek, ale byli też tacy, którzy zgłaszali się w ostatniej chwili - informuje Elżbieta Radomska, dyrektor koszalińskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

W czterech gminach doszło do ciekawej sytuacji - w Sławnie, Polanowie, Rymaniu i Ostrowicach o zwycięstwo powalczy tylko jeden kandydat. - Wszyscy się mnie pytają czy mrożę już szampana, ale nie zapominajmy o tym, ze wybory tak czy siak się odbędą - mówi Krzysztof Frankentstein, burmistrz Sławna, który 21 listopada nie będzie miał konkurenta w ponownej walce o urząd.

O ile dla Krzysztofa Frankensteina taka sytuacja to nowość, to dla Wacława Micewskiego z Ostrowic to nie pierwszyzna. Cztery lata temu też był jedynym kandydatem na wójta.
Konkurentów nie będzie miał długoletni włodarz Polanowa Grzegorz Lipski. Nieco spokojniej spać może również dotychczasowy gospodarz gminy Rymań, Mirosław Terlecki, 34-letni nauczyciel matematyki, który kończy właśnie swoją pierwszą kadencję.

Głosowanie w tych czterech gminach będzie wyglądało inaczej niż w pozostałych samorządach. - Przy nazwisku jedynego kandydata będą dwie kratki z możliwością głosowania na "tak" lub na "nie" - tłumaczy Elżbieta Radomska. - Dany kandydat zostaje burmistrzem tylko w sytuacji, gdy zdobędzie więcej głosów na "tak" - dodaje. Jeśli natomiast większość mieszkańców będzie przeciwna, o wyborze wójta zdecydują nowo wybrani radni. Wówczas to oni mają prawo do zgłaszania kandydatów i w tajnym głosowaniu większością głosów decydują o wyborze. Mają na to dwa miesiące od daty wyborów. Jeśli nie dojdą do porozumienia, wówczas gospodarza gminy wskazuje premier.

Na przeciwnym wyborczym biegunie znalazł się Połczyn Zdrój. Tutaj do walki o fotel burmistrza stanie największa w regionie liczba kandydatów - aż siedmiu. Wśród nich jest tylko jedna kobieta, obecnie rządząca gminą Barbara Nowak.

Łącznie 150 kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów zarejestrowało się w 49 gminach regionu koszalińskiego. Liczba ta może ulec jeszcze drobnym zmianom, bo biuro wyborcze ma trzy dni na zweryfikowanie dokumentów dostarczonych przez komitety wyborcze.

Czytaj e-wydanie »

polecane: FLESZ: Umacnia się rynek pracownika. Oto zawody najbardziej pożądane.

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory 2010: powalczą o fotele prezydentów, burmistrzów i wójtów - Głos Koszaliński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
O
Oak.Leaf

Pchają się jak przysłowiowe pszczoły do miodu albo jak świnie do koryta. I niestety, to drugie porównanie - aczkolwiek mniej estetyczne - bardziej oddaje prawdę o naszej samorządności. Jeśli się nie mylę, prezydent miasta zarabia (brutto) około 13 tysięcy złotych. Który z przeciętnych pracobiorców tyle zarabia? A jaka jest odpowiedzialność? A jaki jest zakres obowiązków? To nawet nie ma porównania. W Rzeczpospolitej "władza" to najlepsze stanowisko pracy: pewna kasa, brak odpowiedzialności, nienormowany czas pracy, bezpłatne wycieczki, bezpłatny transport, brak stresu. A przecież te wszystkie dodatkowe przywileje są nawet nieopodatkowane. Nie mówiąc już o łamaniu prawa zgodnie z prawem. Kuriozalne, aczkolwiek prawdziwe, twierdzenie. Bo czy "władza" - jak my wszyscy - na przykład płaci za zaparkowanie samochodu? Czy władza - jak my wszyscy - płaci za benzynę, ponosi odpowiedzialność za działania niezgodne z prawem? W Rzeczpospolitej świadczenie pracy na stanowisku "władza" jest najkrótszą drogą do ądorobienia się, najkrótsza drogą od "gołodupca" do "bycia kimś". I na koniec pytanie: czy tak wielu byłoby chętnych, gdyby za świadczenie pracy na stanowisku "władza" przewidziana byłaby wyłącznie średnia krajowa?!

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3