Wypadek pod Dębicą: Zginęły dwie osoby [ zdjęcia]

ima
Wpadek pod Dębicą.
Wpadek pod Dębicą. Michał Świderski
Udostępnij:
Wypadek pod Dębicą miał miejsce około godz. 7. Gdy ratownicy medyczni z odległego o kilka kilometrów Rymania w kilka minut po wypadku byli na miejscu, 14-letnia dziewczynka dawała jeszcze oznaki życia. Jej reanimacja trwała 40 minut.
Wypadek kolo Debicy. Zginely dwie osoby.

Wypadek koło Dębicy. Dwie osoby zginęły

Niestety nie powiodła się.

Sprawca wypadku, 25-letni mężczyzna spod Bytowa zginął na miejscu. Policja i prokuratura wyjaśnia z jakiego powodu kierowany przez niego volkswagen na prostym odcinku drogi zjechał nagle na lewy pas jezdni, uderzając w BMW, którym jechała trzyosobowa rodzina z Zielonej Góry.

Ratownicy medyczni udzielili pomocy w sumie 11 osobom, które ucierpiały w czołowym zderzeniu dwóch aut i karambolu, do którego doszło chwilę później. Do szpitala w Kołobrzegu trafił kierujący BMW ojciec i siedząca obok niego matka dziewczynki. Mężczyzna doznał złamania nóg. Kobieta jest stosunkowo niegroźnie poturbowana, ale pozostaje w szoku.

Do szpitala w Gryficach odwieziono siedzącego obok kierowcy pasażera VW. Jego stan również określany jest jako poważny. Tutaj trafiła też czwarta osoba ranna, tym razem pasażer auta, które by uniknąć uderzenia w roztrzaskane samochody, zjechało do rowu. Hamując auto runęło na bok, zatrzymując się tuż przed drzewami
Gdy doszło do wypadku padał deszcz, droga była mokra.

Wypadek miał miejsce ok. 1,5 km za wioską Dębica. To szeroka droga, o dobrej nawierzchni, wyremontowana kilka lat temu. Jak mówią nam mieszkańcy Dębicy kierowcy gnają nią bez opamiętania.

Tylko na przebiegającym przez gminę Rymań odcinku krajowej "szóstki", w ciągu ostatniego półrocza zginęło siedem osób. Zaledwie kilka dni temu niedaleko Dębicy zginął 31 - letni kierowca vana. Uderzył w niego jadący z naprzeciwka samochód ciężarowy, który nagle zjechał na lewy pas jezdni. Jak wstępnie ustaliła policja, sprawca wypadku, 29 - latek, najprawdopodobniej zasnął za kierownicą.

Wideo

Komentarze 45

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ekri
Witam
Jestem z rodziny poszkodowanych w wypadku BMW. Prośba do forumowiczów "Nie piszcie bzdur" bo to rani mnie i moją rodzinę i w oczach ludzi którzy czytają wasze wypociny to moi bliscy są winni śmierci Natalki . Dla wyjaśnienia Natalia pasażerka BMW miała zapięte pasy, pasy nie były rozcinane tylko rozpięte przez strażaka. BMW było sprawne technicznie, potwierdza to stacja diagnostyczna w której dzień wcześniej kierowca zrobił przegląd ( u nas w rodzinie jest to standard, że przed daleką podróżą robi się przegląd samochodu a nie jak wielu kierowców raz w roku)widziałam wrak samochodu w chwili wypadku obie poduszki otwarły się gdyby tak nie było kierowca BMW by nie przeżył. Boli nas to, że znajomi nas się pytają czy to prawda, że Natalia nie miała zapiętych pasów, boli mnie to, że nie mogłam uzyskać żadnych informacji w szpitalu "jako najbliższa rodzina" co się dzieje z Natalią a dowiaduję się z onet-u że Natalia nie żyje.

Pani Alicjo, na tym forum tak jest, że do powiedzenia mają ci co najmniej wiedzą, a ci co najwięcej robią milczą, bo ich interesują fakty a nie bzdury i brak sił na prostowanie wypisywanych bzdur i bajek. Ci co najwięcej robią zapewne tu nawet nie zaglądają bo nie ma po co. I tak nie usłyszeliby słów podziękowań za cokolwiek.
A
Ala
Witam
Jestem z rodziny poszkodowanych w wypadku BMW. Prośba do forumowiczów "Nie piszcie bzdur" bo to rani mnie i moją rodzinę i w oczach ludzi którzy czytają wasze wypociny to moi bliscy są winni śmierci Natalki . Dla wyjaśnienia Natalia pasażerka BMW miała zapięte pasy, pasy nie były rozcinane tylko rozpięte przez strażaka. BMW było sprawne technicznie, potwierdza to stacja diagnostyczna w której dzień wcześniej kierowca zrobił przegląd ( u nas w rodzinie jest to standard, że przed daleką podróżą robi się przegląd samochodu a nie jak wielu kierowców raz w roku)widziałam wrak samochodu w chwili wypadku obie poduszki otwarły się gdyby tak nie było kierowca BMW by nie przeżył. Boli nas to, że znajomi nas się pytają czy to prawda, że Natalia nie miała zapiętych pasów, boli mnie to, że nie mogłam uzyskać żadnych informacji w szpitalu "jako najbliższa rodzina" co się dzieje z Natalią a dowiaduję się z onet-u że Natalia nie żyje.
A
Ala
jeśli ktoś ślepo wierzy jakimś głupim artykułom które często koloryzują wydarzenia może bardzo zranić rodzinę poszkodowanych.... Dziewczynka która zginęła miała zapięte pasy... do dziś zastanawiam się dla czego piszą takie bzdury...
...
jeśli ktoś ślepo wierzy jakimś głupim artykułom które często koloryzują wydarzenia może bardzo zranić rodzinę poszkodowanych.... Dziewczynka która zginęła miała zapięte pasy... do dziś zastanawiam się dla czego piszą takie bzdury...
K
Kasia
tą 14-letnią dziewczynką była Natalia - harcerka z Lubuskiego:( (*)
d
dominator
APROPO WYPADKU W KTÓRYM BRAŁA UDZIAŁ CIĘŻARÓWKA KILKA DNI TEMU NAJLEPIEJ I NAJ PROŚCIEJ POWIEDZIEĆ ŻE ZASNOŁ KIEROWCA A TO BZDURY KOMPLETNE!!!!!!!!!!!!!!!!!I SIE OPAMIĘTAJCIE CO PISZECIE BO ZA BZDURY TERAZ MOŻNA DOSTAĆ KILKA LATEK
g
gość
A JAK MIAL NA IMIE KIEROWCA LUB PASAZERKA?

Robert
M
MARCIN
Powiem, wam tylko tyle , tutaj nikt nie byl pijany ani nacpany... I niic z tych rzeczy ... !
Chlopak prawdopodobnie ''zasna zakierownica'', rowniez sa podejrzenia ze dostal zawal..;/
My nie znamy jaka droga nam jest pisana ...
I nigdy jej nie ominiemy .. !!
Wiec nie ma co duzo do pisania ..
Przykro mi ze ucierpiala na tym rodzina wracajaca z Zielonej gory z 14-letnia dziewczynka ...
Ale Moj znajomy rowniez zmarl na miejscu ...
Kierowca VW a jego dziewczyna (czyli pasazer VW jest w krytycznym stanie )...
Niestety , ale my sswojej daty smierci nie wyberamy ...
Wiec odpuscie sobie te idiotyczne pisanie na tym Forum na te tematy ...
Co innego jezeli jezeli ktos jedzie pijany...
No chyba ze ktos sie nawali i sam wsiadzie do auta ... To juz calkiem inna sprawa ...

Pozdrawiam .. 1

A JAK MIAL NA IMIE KIEROWCA LUB PASAZERKA?
......
Słuchaj koleżanko z tego ,co piszesz widać,że nie posiadasz prawa jazdy ,podstawowa zasada jaką kierowcy stosuja wyjezdżając na drogę to ,,zasada ograniczonego zaufania,, a poznają ją już przyszli kierowcy na pierwszym spotkaniu kursu szkolacego kierowców, więc nie moralizuj już tutaj,bo jezdżąc po ulicach zwłaszzca w miescie mamy prawo przypuszczać,ze uczestnicy ruchu mogą zachowac się w sposób niekontrolowany.

Posiadam i tak jak piszesz wjezdzajac na ulice nie mozna miec 100% zaufania do innych kierowcow poruszajacych sie na drodze, ale kierowca II auta tez nie zachowal jednej z najwazniejszych zasad, a mianowicie nie zapial dziecka w pasy...Nie nawidze tylko jednej rzeczy-ze ludzie jak slysza o wypadku i zginieciu osob w danej kolizji to od razu ze kierowca:
- mial wypite albo
- jechal jak wariat
- popisywal sie itp.

A nikt nie bierze pod uwage innych czynnikow!
- zle sie poczul,
- zawal
- zaslabl
- awaria auta itp!

Nie znamy przyczyny a juz wyzej mozna poczytac wielkich znawcow wypadkow-tylko jedno: jechal jak wariat itd! No ludzie opamietajcie sie!
......
Co ty pleciesz idioto ! "to Bóg wybiera osoby" ! Ty, weź nie przeginaj pajacu ! Facet walnął w ich auto, które prawidłowo jechało i zabił tym rodzicom jedyne ich dziecko, niewinną dziewczynkę, co przed nią było całe życie, a dla rodziców cała miłość i nadzieja ! A ty tu o jakimś przeznaczeniu i inne pierdoły ! Czy ty choć przez chwilę wczułeś się w obecne położenie rodziców dziewczynki ?! JAK ONI TERAZ BĘDĄ DALEJ ŻYĆ BES SWOJEGO JEDYNEGO DZIECKA, które zabił im twój koleś ?!

Sluchaj kolego-przebieraj w slowach bo widze ze jestes madry bo to forum i nikt nikogo nie widzi ani nie zna!
Kazdemu z nas jest "pisane" i przestan tak pisac, bo piszesz jak opętany! Gdyby chcial sie zabic to na pewno nie w taki sposob! Jak narazie nie jest znana przyczyna wypadku, wiec nie wypowiadaj sie, a tym bardziej jak go nie znales!
Tak piszesz i obwiniasz, a nic nie wspomnisz ze dziewczynka nie miala zapiete pasow, tylko najlepiej zepchac wszytsko na drugiego czlowieka nie znajac przyczyny wypadku!

Kolego z kolejnego posta, nie mialam na mysli tego ze nie byl wyspany badz zle sie czul, bo nie jechal cala noc tylko byl w trasie jakies 2 godzinki, tylko mialam na mysli ze w danym momencie mogl sie zle poczuc albo cos innego-tego nie da sie przewidziec!

I nie zrozumcie mnie zle, ja tutaj nie chce przeciez wybronic go ze nie mial winy, tylko powiedziec ze akurat on nalezal do spokojnych ludzi, nie zachowywal sie jak gowniarz na drogach i tez mial duzo planow na zycie-jednym slowem byl ulozonym facetem wiec nie piszcie takich ostrych i przerazajacych postow dopoki nie poznacie przyczyny wypadku! Ja bardzo wspolczuje tamtej rodzinie, poniewaz jechali prawidlowo i nigdy nie chcialabym znalezc sie na ich m-cu!
-ja-
Słuchaj Koleżanko, to nie jest, że stało, jak się stało... Jeżeli jesteśmy na drodze, to mamy prawo przewidywać, że wszyscy uczestnicy zachowają się prawidłowo. Ewidentnie przyczyną wypadku, a zarazem tragedii tamtej rodziny jest ten "spokojny kierowca". Wsiadając do auta, musimy być pewni swoich predyspozycji. Źle się czujemy, to nie jedziemy. Jesteśmy zmęczeni, to odpoczywamy. Czujemy, że coś z nami nie tak, próbujemy zatrzymać pojazd, a nie jechać na siłę, bo nic mi nie będzie. On się nie powinien znajdować na tamtym pasie! Co do prędkości, to widząc szczątki pojazdu, wcale nie musiała to być jakaś wielka kosmiczna prędkość.

Słuchaj koleżanko z tego ,co piszesz widać,że nie posiadasz prawa jazdy ,podstawowa zasada jaką kierowcy stosuja wyjezdżając na drogę to ,,zasada ograniczonego zaufania,, a poznają ją już przyszli kierowcy na pierwszym spotkaniu kursu szkolacego kierowców, więc nie moralizuj już tutaj,bo jezdżąc po ulicach zwłaszzca w miescie mamy prawo przypuszczać,ze uczestnicy ruchu mogą zachowac się w sposób niekontrolowany.
W
Wiśnia :)
Dokladnie tak jak piszesz...
Sluchaj jak mozecie obwiniac kogos kogo nie znacie, znałam kierowce bardzo dobrze i tutaj sie mylicie, nalezal do spokojnych kierowcow i przyczyna moglo byc zaslabniecie badz chwilowe "zasniecie". Stalo jak sie stalo, tak jest nam pisane, to Bog wybiera osoby a nie ze sam sie tam pchal. Byl to bardzo ulozony, spokojny chlopak wiec odpuscie sobie to pisanie bo zeby Was nie pokralo za takie "gowniarskie" pisanie!!!
Tak pisza tylko Ci co sami "kozacza" na drogach!!!
Robert spoczywaj w pokoju ;(

Słuchaj Koleżanko, to nie jest, że stało, jak się stało... Jeżeli jesteśmy na drodze, to mamy prawo przewidywać, że wszyscy uczestnicy zachowają się prawidłowo. Ewidentnie przyczyną wypadku, a zarazem tragedii tamtej rodziny jest ten "spokojny kierowca". Wsiadając do auta, musimy być pewni swoich predyspozycji. Źle się czujemy, to nie jedziemy. Jesteśmy zmęczeni, to odpoczywamy. Czujemy, że coś z nami nie tak, próbujemy zatrzymać pojazd, a nie jechać na siłę, bo nic mi nie będzie. On się nie powinien znajdować na tamtym pasie! Co do prędkości, to widząc szczątki pojazdu, wcale nie musiała to być jakaś wielka kosmiczna prędkość.
e
eksel
a gdzie jest 6-ty samochod?
G
Gość
Dokladnie tak jak piszesz...
Sluchaj jak mozecie obwiniac kogos kogo nie znacie, znałam kierowce bardzo dobrze i tutaj sie mylicie, nalezal do spokojnych kierowcow i przyczyna moglo byc zaslabniecie badz chwilowe "zasniecie". Stalo jak sie stalo, tak jest nam pisane, to Bog wybiera osoby a nie ze sam sie tam pchal. Byl to bardzo ulozony, spokojny chlopak wiec odpuscie sobie to pisanie bo zeby Was nie pokralo za takie "gowniarskie" pisanie!!!
Tak pisza tylko Ci co sami "kozacza" na drogach!!!
Robert spoczywaj w pokoju ;(

Co ty pleciesz idioto ! "to Bóg wybiera osoby" ! Ty, weź nie przeginaj pajacu ! Facet walnął w ich auto, które prawidłowo jechało i zabił tym rodzicom jedyne ich dziecko, niewinną dziewczynkę, co przed nią było całe życie, a dla rodziców cała miłość i nadzieja ! A ty tu o jakimś przeznaczeniu i inne pierdoły ! Czy ty choć przez chwilę wczułeś się w obecne położenie rodziców dziewczynki ?! JAK ONI TERAZ BĘDĄ DALEJ ŻYĆ BES SWOJEGO JEDYNEGO DZIECKA, które zabił im twój koleś ?!
......
napewno nie gnał znałem go dobrze i daj naprawde spokój tak piszesz jak by zrobił to specjalnie miał obok siebie ukochana osobe człowieku

Dokladnie tak jak piszesz...
Sluchaj jak mozecie obwiniac kogos kogo nie znacie, znałam kierowce bardzo dobrze i tutaj sie mylicie, nalezal do spokojnych kierowcow i przyczyna moglo byc zaslabniecie badz chwilowe "zasniecie". Stalo jak sie stalo, tak jest nam pisane, to Bog wybiera osoby a nie ze sam sie tam pchal. Byl to bardzo ulozony, spokojny chlopak wiec odpuscie sobie to pisanie bo zeby Was nie pokralo za takie "gowniarskie" pisanie!!!
Tak pisza tylko Ci co sami "kozacza" na drogach!!!
Robert spoczywaj w pokoju ;(
Dodaj ogłoszenie