Wypadek pod Szczecinkiem. Konie biegały na drodze. Jeden wpadł pod samochód (zobacz wideo)

R
Potrącony koń na poboczu drogi pod Szczecinkiem, samochód z rozbitym przodem zdołał jeszcze ujechać jakieś sto metrów.
Potrącony koń na poboczu drogi pod Szczecinkiem, samochód z rozbitym przodem zdołał jeszcze ujechać jakieś sto metrów. Fot. Rajmund Wełnic
Niecodzienny wypadek pod Szczecinkiem. Samochód potrącił konia, który na czele stada galopował w poprzek jezdni.

Totalnie zaskoczony był kierowca osobowego audi, który dziś po południu jechał drogą ze Szczecinka na Barwice. Kilkaset metrów za Parsęckiem przez jezdnię przebiegło stado koni.

- Nie miałem szans na hamowanie, bo wyjechałem zza górki - mówi zdenerwowany kierowca.

Samochód uderzył w dorodnego ogiera, który cwałował na czele stada. Na szczęście kierowcy nic się nie stało, choć pojazd jest poważnie uszkodzony. Kolizja fatalnie skończyła się natomiast dla konia. Zwierzę z pogruchotanymi nogami i rozbitą głową padło.

Reszta stada pasła się w tym czasie na okolicznych polach i widać, że nie znajdują się na ogrodzonym terenie. Policja poszukuje właściciela koni i zamierza ukarać go za niewłaściwy nadzór nad zwierzętami.

Wideo

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fajneksywysazajete
W dniu 20.11.2009 o 12:41, sasiadka napisał:

Zgadza sie.Ja jescze pamietam jego psy duze,które tez biegaly gdzie chcialy.Strach bylo tamtedy chodzic.Ten pan.nie powinien posiadac zadnych zwierzat bo one nie dba.Keidys byla sytuacja jak p.G jechal ciagnikiem i po przejechaniu sporego kawalka przypomnialo mu sie,ze do ciagnika przywiazal psa i zapomnial o tym fakcie.No wlasnie ale to jest radny wiec sprawa zacichnie(jak wiele innych).



juz te duze(a moze to ja bylem wtedy mały) latały tam około 13 lat temu:)
~marti~

Czy Redakcja naprawdę uważa za stosowne publikowanie takich zdjęć, a nawet filmików? Ludzie, czy wy się dobrze czujecie?

s
sasiadka
W dniu 20.11.2009 o 08:41, mieszkanka napisał:

Witam,Chciałabzm powiedziec co nieco na ten temat. Otoz wlasciciel konia tj. Pan Golbinski wcale nie dba o te konie. Zawsze biegaja poza zagroda. Takze tylko cudem nie stalo sie to wczesniej. Powinien dostac sowita kare za to co sie stalo. Nawet dzieci boja sie chodzic do pobliskiej szkoly podstawowej bo czesto staja im na drodze konie. Potrzebne mu sa one tylko dla doplat. Bo skoro biegaja sobie gdzie popadnie to i karmic ich nie trzeba. Zaden z niego gospodarz. Wczesniej mial krowy ktore takze chodzily samopas. Konie staly sie bardziej oplacalne. Tylko zapomina o tym ze trzeba o nie dbac. I jaki przyklad daje nam radny, bo przeciez jest on radnym. Na szczescie nie ja na niego glosowalam, wiec mam czyste sumienie.


Zgadza sie.Ja jescze pamietam jego psy duze,które tez biegaly gdzie chcialy.Strach bylo tamtedy chodzic.Ten pan.nie powinien posiadac zadnych zwierzat bo one nie dba.Keidys byla sytuacja jak p.G jechal ciagnikiem i po przejechaniu sporego kawalka przypomnialo mu sie,ze do ciagnika przywiazal psa i zapomnial o tym fakcie.No wlasnie ale to jest radny wiec sprawa zacichnie(jak wiele innych).
k
kotwica

Proszę o zamieszczanie mniej drastycznych zdjęć.

m
mieszkanka

Witam,
Chciałabzm powiedziec co nieco na ten temat. Otoz wlasciciel konia tj. Pan Golbinski wcale nie dba o te konie. Zawsze biegaja poza zagroda. Takze tylko cudem nie stalo sie to wczesniej. Powinien dostac sowita kare za to co sie stalo. Nawet dzieci boja sie chodzic do pobliskiej szkoly podstawowej bo czesto staja im na drodze konie. Potrzebne mu sa one tylko dla doplat. Bo skoro biegaja sobie gdzie popadnie to i karmic ich nie trzeba. Zaden z niego gospodarz. Wczesniej mial krowy ktore takze chodzily samopas. Konie staly sie bardziej oplacalne. Tylko zapomina o tym ze trzeba o nie dbac. I jaki przyklad daje nam radny, bo przeciez jest on radnym. Na szczescie nie ja na niego glosowalam, wiec mam czyste sumienie.

j
jack

Witam wszystkich komentujących. Tak się składa,że to ja prowadziłem to auto. Mało o tym wiecie, a dużo gadacie. Tek konie wbiegły na jezdnię całym tabunem ok. 12. Rozpędzony koń przewodnik, pomimo mojej reakcji i próby zatrzymania uderzył w bok samochodu na wysokości drzwi kierowcy. Szans na zatrzymanie przy normalnej prędkości ok. 90 km nie było. Moim szczęściem jest to, że ten cały rozpędzony tabun nie wpadł na mnie. Samochód faktycznie był ok. 100 m od konia ze względów bezpieczeństwa. Należy się tylko cieszyć, że nikt za mną nie jechał w tym czasie, gdyż on miały szanse wjechać w sam środek tych koni, które zdezorientowane przez długą chwilę stały na drodze. Całkiem niepotrzebnie bijecie pianę nad czymś, co mogło skończyć się tragicznie dla mnie i innych osób na tej drodze. Dajcie już więc sobie spokój z tymi bezsensownymi komentarzami.

c
czytelniczka

Panie Rajmundzie ale to nie ogier tylko klacz Nie dobrze już z Panem,że nie odróżnia Pan zwierzątek:)))
A tak poważnie to szkoda konika.

G
Gość

Nie zganiajcie winy na kierowce i konia,bo żaden z nich nie jest winny,a jeśli faktycznie kierowca jechałby tyle co ktoś tam napisał,ze 180 to na pewno nie uciarpiał by na tym tylko samochód,ale tez pasażer.Ukarać i to porządnie tego właściciela koni który nie potrafi zająć się zwierzętami w taki sposób w jaki powinien,i niech nikt głupa nie pali że nie wiadomo czyje to zwierzęta,bo to nic trudnego do ustalenia,a swoja droga to mogli zabrać resztę koni skoro nie maja swojego właściciela ,żeby uniknąć kolejnego wypadku,jak by chcieli to by ustalili,nie takie rzeczy policja może sprawdzić,a to nie był błąkający się piesek tylko stado koni,tak trudno to sprawdzić!!!Na pewno nie.

G
Gość

Zdarzyło mi się spotkać konie na drodze niedaleko Parsęcka chyba ze 3 razy. Zadzwoniłem z trasy na policję około rok temu gdy wyjeżdżając z zakrętu zobaczyłem jak stały sobie na środku drogi.Było to bardzo niebezpieczne.

G
Gość

Tak własnie musiało sie kiedys skonczyc.Konie te chodza gdzie chca po polach ,drogach , działkach i nikt sie nimi nie interesuje.Dobrze ze nie ucierpiał kierowca z audi.Moze w koncu gospodarz,a jest on z Parsęcka ,przypomni sobie za ma konie.

p
paloma

Czytajac wasze wpisy nasowa mi sie tylko jedna mysl.deb***E,deb***E I JESZCZE RAZ deb***E.Czepiacie sie nie wiadomo czego.Przeciez to jest tragedia dla kierowcy i dla konia tez.Czepiacie sie redaktora bo zrobil blad ortograficzny i co z tego skoro umiemy czytac i wiemy o co chodzi.Dlaczego nikt z was nie wspomnial o wlascicielu tych koni.Najwieksza kara nalezy sie jemu.Pozdrawiam ludzi inteligentnych

H
HODOWCA KUCYKOW

MOZE TO KONIE LESNICZEGO Z TRZESIEKI. ILE JECHAL TYLE JECHAL WINA KONIA

G
Gość

Żal konia ciekawe jaką prędkością jechał ten klient skoro nie zdążył wyhamować. Po prostu kolejny deb*** za kółkiem.

G
Gość

Jakby jechał 90 km/h ,to by wyhamował!Na pewno gnał ze 180,bo przejechał ,po zderzeniu ,jeszcze 100m.Tragiczny widok na zdjęciu.

m
mała
W dniu 18.11.2009 o 17:32, 7iedem napisał:

konie oszalały biegły do Koszalina ale nie dobiegły i co najlepsze biegły pod prąd ;p nono z ato jest wielki mandat


napisz sobie na mózgu żeś CZUB DO POTĘGI ENTEJ!!! bo którykolwiek bym twój komentarz czytała to jest tak beznadziejny, że bania mała, weź sprzedaj swojego kompa i nigdy nie siadaj na internet. Idź się lecz!!!
Dodaj ogłoszenie