Wypadek w Koszalinie. Pieszy potrącony na Lechickiej

R
Koszalin. Wypadek na ul. Lechickiej.
Koszalin. Wypadek na ul. Lechickiej. Fot. internauta
Do wypadku doszło w czwartek rano na skrzyżowaniu ulic Lechickiej i Powstańców Wielkopolskich w Koszalinie. Informację o zdarzeniu przekazał nam nasz Internauta.

Internauta przesłał nam również zdjęcia, na których uwiecznił moment, gdy rannego zabiera załoga karetki pogotowia.

Jak nas przed chwilą poinformował oficer dyżurny koszalińskiej komendy policji na miejscu trwa obecnie ustalanie szczegółów wypadku. O sprawie będziemy informować na bieżąco.

Na miejscu zdarzenia natychmiast pojawiła się karetka pogotowia.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bzykuszka
W dniu 11.12.2009 o 14:06, Gość napisał:

To musiał byc zdolny jak 100 wjechał na te rondo, gadał przez komórę i udało mu się zapanować nad samochodem, bo przy tej prędkości....


Bardzo zdolny, za tą jego zdolność gadania przez telefon podczas jazdy powinien dostać mandat jak się patrzy. A dla twojej wiedzy to ja zahamowalam w ostatniej chwili.Faktycznie, wykazal się facet ogromną zdolnością...Przez takich zdolnych inaczej, giną tysiące ludzi na drogach.
G
Gość

To musiał byc zdolny jak 100 wjechał na te rondo, gadał przez komórę i udało mu się zapanować nad samochodem, bo przy tej prędkości....

B
Bzykuszka
W dniu 19.11.2009 o 14:34, Gość napisał:

dzisiaj ja bym tak się wpieprzył. naprawdę niewidziałem ciemnego auta bo mi szybki zaparowały. ale się wystraszyłem. na szczęście nic się nie stało dzięki dobrej uwagi kierowcy z ciemnego auta!!!!


Mi gościu wpieprzyl się na rondzie na Szczecińskiej,wymusił i do tego gadal sobie w najlepsze przez komurę. Wjechal chyba setką na rondo i do tego nawet nie obchodzilo go czy jakikolwiek samochód jest już na rondzie.To byl cud,że nic się nie stalo, bo przy takiej prędkości nie byloby co zbierać. Ludzie są nieobliczalni.W większości sami są sobie winni wypadków, tylko że zawsze ucierpieć muszą inni przez czyjąś głupotę.
G
Gość
W dniu 19.11.2009 o 11:25, Gość napisał:

niektórzy jeżdżą jak idioci, dzisiaj na rondzie Kościuszki-Monte Casino jakiś deb*** na numerach SLA Toyotą tak się spieszył że mało brakowało nie wjechałem mu w bok, albo się spieszył albo baran pierwszy raz przyjechał do miasta


dzisiaj ja bym tak się wpieprzył. naprawdę niewidziałem ciemnego auta bo mi szybki zaparowały. ale się wystraszyłem. na szczęście nic się nie stało dzięki dobrej uwagi kierowcy z ciemnego auta!!!!
G
Gość

niektórzy jeżdżą jak idioci, dzisiaj na rondzie Kościuszki-Monte Casino jakiś deb*** na numerach SLA Toyotą tak się spieszył że mało brakowało nie wjechałem mu w bok, albo się spieszył albo baran pierwszy raz przyjechał do miasta

Dodaj ogłoszenie