Wyprzedaże samochodów, czyli nowy w starej cenie

    Wyprzedaże samochodów, czyli nowy w starej cenie

    qba

    Głos Koszaliński Plus

    Aktualizacja:

    Głos Koszaliński Plus

    Wyprzedaże samochodów, czyli nowy w starej cenie
    Rozpoczęły się już wyprzedaże aut z rocznika 2018. Wydaje się, że to nie lada okazja dla tych, którzy chcą wymienić swój samochód na nowy. Sprawdzamy jednak, czy to rzeczywiście jest opłacalne.
    Wyprzedaże samochodów, czyli nowy w starej cenie
    Jeśli mamy grudzień, to jest niemal pewne, że w salonie samochodowym natkniemy się już na wyprzedaże aut z kończącego się roku. Dociekliwi kierowcy zadają więc sobie co roku to samo pytanie: Dlaczego firmom motoryzacyjnym tak bardzo zależy na „pozbyciu” się tych wszystkich aut?

    Odpowiedź jest prosta. Za chwilę rozpocznie się nowa produkcja, auta będą już miały nowe tabliczki z nową datą. Samochodów z datą z roku poprzedniego trzeba więc się zwyczajnie pozbyć.
    Bo - tak czy owak – i tak będą musiały być tańsze niż te z następnego roku. Ale, by nie robić zbyt dużego zamieszania, by na placach manewrowych tych aut stało jak najmniej, firmy wolą ogłosić wyprzedaż rocznika już pod koniec roku.

    Owszem, teoretycznie w ciągu jednego dnia, a właściwie nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, takie auta tracą na wartości. I ta utracona wartość samochodu to właśnie ten rabat, który oferują sprzedawcy. Ale klient, kupując ten "roczny" samochód, tak naprawdę otrzymuje przecież auto zupełnie nowe, niewyeksploatowane, więc w perspektywie posiadania takiego samochodu przez 5 i więcej lat auto w zasadzie nie straci na wartości. Zresztą, podczas sprzedaży wystarczy napisać, że auto jest z grudnia, a już wygląda to zachęcająco.

    Dodatkowym bonusem podczas wyprzedaży jest wyposażenie sprzedawanych aut. - Takie auto zazwyczaj jest bardzo dobrze doposażone, tymczasem jego cena wyprzedażowa jest zdecydowanie niższa, niż takiego samego modelu z rocznika wyżej – zauważa doradca klienta w salonie Renault Dubnicki w Koszalinie.

    Decydując się na auto z poprzedniego rocznika dealerzy często kuszą atrakcyjnymi formami finansowania. Interesującą propozycją jest np. kredyt 50/50 - w dniu zakupu płacimy połowę, a za kolejne 12 miesięcy drugą połowę.
    Czy należy się obawiać zakupu samochodu z poprzedniego rocznika? Większość modeli noworocznych nie będzie się znacząco różniła od poprzedniego roku, z wyjątkiem wielkich premier.

    - Dla kogoś, kto chce zaoszczędzić, warto jest wybrać się w tym okresie do salonu i poznać ofertę wyprzedaży. Naprawdę warto - zachęca nasz rozmówca z Salonu Renault.

    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (1) forum.gk24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo