Zabójstwo w Koszalinie. Tymczasowy areszt dla Tomasza S. Mężczyzna przyznał się do zbrodni

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
Do zdarzenia doszło w nocy z 3 na 4 października.
Do zdarzenia doszło w nocy z 3 na 4 października. archiwum/Radek Koleśnik
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W środę, 6 października, Sąd Rejonowy w Koszalinie przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec 43-letniego Tomasza S. trzymiesięczny areszt. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa.

W tej sprawie decyzja sądu nie jest zaskoczeniem. 43-letni Tomasz S. w środę rano stanął przed sądem, który rozpatrzył wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty – 3 października, działając z zamiarem bezpośrednim, miał pozbawić życia 57-letniego mężczyznę.

W mieszkaniu jednego z bloków przy ul. Staszica w Koszalinie zadawał mu ciosy w głowę tłuczkiem do mięsa. Brutalne pobicie nie było jednak przyczyną zgonu. Jak wykazała sekcja zwłok, pokrzywdzony został uduszony.

Drugi zarzut opisuje czyn, którego Tomasz S. dopuścił się w tym samym mieszkaniu, ale nieco później - w nocy z 3 na 4 października.

– Działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia, zadał 31-letniemu mieszańcowi Koszalina ciosy tasakiem w okolice barków i klatki piersiowej. Zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na to, że oskarżony bronił się i zdołał uciec – wskazuje prokurator Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Czytaj także

W sądzie Tomasz S. po raz drugi odmówił składania wyjaśnień w sprawie. Ponownie przyznał się do winy, jednak nie chciał tłumaczyć ani swoich motywów, ani też przebiegu zdarzeń.

Udało się już ustalić, że to Tomasz S. wynajął mieszkanie przy ul. Staszica. Nie wiadomo, dlaczego zmarły pokrzywdzony 57-latek znalazł się w mieszkaniu, jak długo tam przebywał i co łączyło obu mężczyzn.

Drugi pokrzywdzony w sprawie, dzięki pomocy sąsiadów, uratował się. Ranny 31-latek zdołał uciec z mieszkania. Wybiegł na klatkę schodową i dalej na piętro. Mieszkanka bloku wezwała pomoc. Pokrzywdzony, przed przewiezieniem do szpitala, powiedział mundurowym, kto go zaatakował. Policjanci zatrzymali sprawcę około godziny 3 przy dworcu PKP w Koszalinie.

W mieszkanie przy ul. Staszica zostało przeszukane. Gdy policjanci otworzyli szafę, ich oczom ukazał się przerażający widok. Zobaczyli ukryte w niej ciało 57-letniego koszalinianina. Ze wstępnych oględzin wynikało, że nie żył od około 12 godzin. Śledczy zabezpieczyli ślady oraz narzędzia zbrodni – tasak i tłuczek do mięsa.

Czytaj także

Podejrzany w styczniu tego roku wyszedł z zakładu karnego. Był karany za przestępstwa przeciwko mieniu i zdrowiu. W Koszalinie mieszkał od kilku miesięcy. Utrzymywał się z dorywczych prac. Za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Prokuratura nie planuje kolejnych zatrzymań w sprawie. Zaplanowane czynności będą zmierzać do m.in. ustalenia motywu działania Tomasza S., jego stanu psychicznego, tego czy działał pod wpływem środków odurzających. Zabezpieczono też m.in. telefony komórkowe należące do pokrzywdzonych i podejrzanego.

31-letni pokrzywdzony koszalinianin wyszedł już ze szpitala.

Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Zabójstwo w Koszalinie. Sprawca ukrył zwłoki w szafie

Zobacz także Pościg w Koszalinie. Policjant wyjął broń i strzelił w opony (archiwum)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
KS
Dodaj ogłoszenie