Zapłacił rachunek i dostał wezwanie. Brakuje biura obsługi klienta

Rajmund Wełnic
Nieczynne od kilku lat BOK Energi w Szczecinku
Nieczynne od kilku lat BOK Energi w Szczecinku Rajmund Wełnic
Kolejna interwencja naszego Czytelnika w sprawie rachunków za prąd, której można byłoby uniknąć, gdy w Szczecinku działało biuro obsługi klienta koncernu Energa.

O pomoc tym razem poprosił nas pan Tadeusz Żaboklicki z Bornego Sulinowa. - Właśnie dostałem wezwanie do zapłaty z Energi z naliczonymi odsetkami karnymi i karą za wezwanie w kwocie ponad 34 złotych - mówi oburzony emeryt. Mówi, że faktycznie miał mały poślizg w opłaceniu faktur (w sumie kilku, bo ma także prąd w garażu), w sumie na 291 złotych. - Nie mogłem zapłacić w terminie, bo byłem w tym czasie, od połowy lutego, w szpitalu - tłumaczy. Jednak zaraz po powrocie rachunku uregulował, nasz rozmówca pokazuje opłacone blankiety z datą 17 marca.

Sęk w tym, że nieco ponad tydzień później przyszło wspomniane wyżej wezwanie do zapłaty. - Chciałem sprawę wyjaśnić, więc przyjechałem do Szczecinka, ale tutaj od kilku lat nie ma już biura obsługi klienta, gdzie mógłbym okazać opłacone rachunki - mówi pan Tadeusz, który na zamkniętych na głucho drzwiach dawnego BOK-u przy ulicy Wyszyńskiego przeczytał kartkę, że na placu Winnicznym działa punkt partnerski Energi. - To niedaleko, więc poszedłem - opowiada nasz rozmówca. - Pani poklikała w komputer i powiedziała, że mam do zapłaty, zupełnie nie wiem skąd ta kwota, 265 złotych i nic więcej powiedzieć, ani tym bardzie zrobić mogła.
Emeryt nie kryje swojej irytacji. Podejrzewa bowiem, że jego wpłata z 17 marca rozminęła się z wezwaniem do zapłaty wystawionym - jak można sądzić z pisma - 19 marca. - Wychodzi na to, że w energetyce wszystkim steruje komputer, podobną historię miałem już w grudniu, gdy przysłali mi wezwanie do zapłaty, choć w terminie w PKO zapłaciłem 87 zł - dodaje pan Tadeusz. Jego zdaniem całego zamieszania można byłoby uniknąć, gdyby sprawę można było wyjaśnić z żywym człowiekiem w BOK.

O wyjaśnienia poprosiliśmy biuro prasowe koncernu Energia. - Wpłata klienta, który się zwrócił do gazety, rozminęła się z wystawieniem wezwania do zapłaty - informuje Jakub Dusza. - Wpłata na konto naszej firmy wpłynęła 19 marca, tego samego dnia firma wystawiła wezwanie do zapłaty. Z uwagi na nałożenie się tych terminów, na co ani klienta ani firma nie mieli wpływu, firma uchyli wezwanie i naliczoną opłatę. Przedstawiciel Energi dodaje, że w przypadku wątpliwości klient w pierwszej kolejności powinien się skontaktować bezpośrednio z firmą. - Zdecydowana większość tego typu spraw załatwiana jest podczas pierwszego kontaktu, np. z tBOK pod numerem telefonu 555 555 555 - pisze. - Opisywany przez pana klient nie kontaktował się z nami. Zapewniam, że gdyby to zrobił, jego sprawa od razu trafiłaby do osób zajmujących się rozliczeniami i zostałaby załatwiona od ręki.
Naszym zdaniem jednak coś na linii klient dostawca prądu nie działa należycie. Tylko w ostatnich kilku tygodniach mieliśmy dwie interwencje dotyczące płatności za energię elektryczną i kuriozum w postaci prawie dwumiesięcznego oczekiwania na podłączenie prądu do mieszkania po podpisaniu umowy. I - tu zgadzamy się z Jakubem Duszą - gdyby BOK w Szczecinku działał, na pewno sprawy te dałoby się załatwić do ręki.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Złodziejska firma !!!!!

G
Gość
Nie prawda, że jak się zadzwoni to od ręki załatwią. Ani od ręki ani po jakimś czasie, najwyzej po kilku tygodniach.
Cała obsługa woła o pomstę do nieba. Za energię rozliczam się przez komputer / Rozliczenie Rzeczywiste /, wpisuję stan licznika i pokazuje się wyliczenie oraz możliwość anulowania lub akceptowania wyliczenia.
Wpisałam stan licznika i pokazała mi się kwota 4 krotnie wyższa niz normalnie płacę. Szybko kliknełam anuluj ale nic z tego opcja ta nie działała. Choć niezaakceptowałam wyliczenia pokazała się kwota i termin do zapłaty. Okazało się, że pomyliłam się i wpisałam stan licznika gazomierza, a nie elektrycznego. Dzwonienie, pisma nic nie dało, musiałam zapłacić, choć odrazu podałam im stan faktyczny licznika.
Fakt, że po pewnym czasie na żądanie moje, zwrócono mi nadpłatę. Pytam się po co wymieniano te liczniki, które miały bez przychodzenia do domu klieta pokazywać firmie stan licznika. Wręczono też klientom razem z nowymi licznikami informację, że można sprawdzać stan licznika na smartfonach, ale to nie działa. Czewkam już przynajmniej 2 miesiące na wyjaśnienie dlaczego to nie działa i tylko krótka odpowiedż, ze przekazano do sprawdzenia dlaczego nie działa i nic po za tym.
w
widz

No chyba niekoniecznie biedne. Byłem świadkiem obsługi kilku klientów. Obsługa woła o pomstę do nieba. Jednej pani kazali zapłacić od grudnia choć umowę podpisała w połowie lutego - a jak się nie podoba to niech pisze skargę do Gdanska. Drugiej pani nie potrafiła  obsłużyć bo koleżanki nie ma - choć chodziło tylko o zmianę imienia na rachunku, bo zmarł Pan który był związany umową a chodziło o przepisanie na jego żonę - też trzecia wizyta Pani. Fukają na wszystkich kto przyjdzie....jak urzędnik za komuny. Podejrzewam że pracują za darmo albo za karę.

e
edi

Ja myślę, że to zwykłe naciąganie klienta 

p
piotr
Biedne dziewczyny siedzą i się im obrywa bo firma sobie tak wymyśliła. Maja z pewnością tylko taki dostęp żeby trzepac umowy i nic po za tym. Ale przecież to nie ich wina. Wspolczuje ale lepsza taka praca niż żadna. Ale to nie zmienia faktu ze firma zenada.
J
Jola

Wygląda na to, że trzeba znaleźć innego dostawcę prądu!

w
witold

W Kozalinie działa takie biuro, ale kolejki są niesamowite czeka się godziami.

Dodaj ogłoszenie