Bruksela proponuje wspólne zakupy broni dla państw UE. Europoseł Bogdan Rzońca: Może powstać dyktat "nieomylnej" części KE

Hubert Rabiega
Hubert Rabiega
Wspólne zakupy broni przez UE? Europoseł Bogdan Rzońca podkreśla, że to poszczególne kraje najlepiej wiedzą, jakiego typu uzbrojenie jest im niezbędne. - Wiemy, czego nam potrzeba najbardziej i który sprzęt jest najlepszy. Wiemy też, z której strony coś nam grozi, więc w takich kwestiach absolutnie lepiej jest samemu decydować o wydatkach i zakupach bardzo wrażliwego przecież towaru, jaką jest broń (na zdjęciu Bojowy Wóz Piechoty Borsuk
Wspólne zakupy broni przez UE? Europoseł Bogdan Rzońca podkreśla, że to poszczególne kraje najlepiej wiedzą, jakiego typu uzbrojenie jest im niezbędne. - Wiemy, czego nam potrzeba najbardziej i który sprzęt jest najlepszy. Wiemy też, z której strony coś nam grozi, więc w takich kwestiach absolutnie lepiej jest samemu decydować o wydatkach i zakupach bardzo wrażliwego przecież towaru, jaką jest broń (na zdjęciu Bojowy Wóz Piechoty Borsuk Fot. MON Twitter/K.Kapica
Udostępnij:
W rozmowie z polskatimes.pl europoseł Bogdan Rzońca z rezerwą odnosi się do brukselskiej propozycji wspólnych zakupów broni dla poszczególnych grup państw UE. - Może się powtórzyć sytuacja taka, jak przy wspólnych zakupach podczas pandemii Covid-19. Pamiętamy wszyscy, kto na tym skorzystał. Na wspólnych zakupach ucierpieć mogą kraje biedniejsze - mówi polityk. - Wspólne zakupy broni to próba stworzenia "tylnymi drzwiami" konkurencji dla NATO - ocenia.

Unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton ogłosił we wtorek projekt pilotażowego funduszu o wartości 500 milionów euro na wspólne zamówienia broni przez państwa UE. W założeniu, wspólne zakupy mają pozwolić na uzyskiwanie lepszych cen od producentów sektora zbrojeniowego oraz uzupełnić braki w arsenałach poszczególnych państw w sytuacji zagrożenia ze strony agresywnej Rosji.

- To historyczny krok w eurointegracji co do obronności. W Europie toczy się wojna. A zatem oprócz pomocy w uzupełnieniu zapasów krajów Unii po przekazaniu ich broni Ukrainie tworzymy zachętę z budżetu UE dla realizacji ich wspólnych zamówień - mówił podczas prezentacji inicjatywy komisarz Breton cytowany przez polski portal Deutsche Welle.

Według założeń, wsparcie Brukseli otrzymywałyby konsorcja kupujące broń złożone z co najmniej trzech państw członkowskich UE. Bruksela deklaruje zwrot 10-15 proc. wartości zakupu nowego sprzętu w przypadku zamówienia u unijnego producenta. Pilotaż przewidziano na lata 2022-2024. Zdaniem komisarza Bretona, Bruksela może w ramach tego pilotażu współfinansować zakup np. francuskich Caesarów czy polskich Krabów.

Europoseł Bogdan Rzońca o wspólnych zakupach broni dla państw UE: Zalecałbym dużą ostrożność

W rozmowie z polskatimes.pl europoseł Bogdan Rzońca z rezerwą odnosi się do brukselskiej propozycji wspólnych zakupów broni. - Może się powtórzyć sytuacja taka, jak przy wspólnych zakupach podczas pandemii Covid-19. Pamiętamy wszyscy, kto na tym skorzystał. Na wspólnych zakupach ucierpieć mogą kraje biedniejsze - mówi polityk.

Dodaje, że niejasnym pozostaje, jak te wspólne zakupy broni przez UE miałyby wyglądać w praktyce. - Jest w tej sprawie jeszcze dużo niejasnych punktów. Mamy niestety takie doświadczenia, że Unia Europejska nie zawsze działa solidarnie. Poszczególne kraje, w szczególności bogate, dbają o siebie. Akceptowanie z góry dobrze brzmiącej idei może być finalnie bardzo gorzkie - ocenia Rzońca. - Zalecałbym dużą ostrożność - dodaje.

"Pomyłka Brukseli w takiej materii może mieć dramatyczne konsekwencje"

Polityk podkreśla, że to poszczególne kraje najlepiej wiedzą, jakiego typu uzbrojenie jest im niezbędne. - Wiemy, czego nam potrzeba najbardziej i który sprzęt jest najlepszy. Wiemy też, z której strony coś nam grozi, więc w takich kwestiach absolutnie lepiej jest samemu decydować o wydatkach i zakupach bardzo wrażliwego przecież towaru, jaką jest broń. Przekazanie takich decyzji na poziom Komisji Europejskiej jest bardzo ryzykowne - uważa Rzońca.

Dodaje, że pojawia się tu od razu kwestia, kto będzie ostatecznie decydował o tym, jaka broń może być kupowana, a pomiędzy krajami UE istnieją spore rozbieżności w tej materii. - Może zdarzyć się tak, że niektóre kraje będą pozbawione możliwości podjęcia decyzji, która z ich punktu widzenia jest po prostu najlepsza - ostrzega europoseł. - Jest więc tu obawa, że powstanie jakiś dyktat "nieomylnej" części Komisji Europejskiej. Choć oczywiście wiemy, że KE wielokrotnie się myliła, np. w sprawie inflacji czy wojny przeciwko Ukrainie. Pomyłka w takiej materii może mieć dramatyczne konsekwencje i osłabić potencjał obronny niektórych państw - wskazuje polityk.

Wspólne zakupy broni dla państw UE. Cały pomysł może skończyć się dyktatem silniejszych

Rzońca zauważa, że ostatecznie górę mogą wziąć interesy dużych, europejskich koncernów zbrojeniowych. - W wielu obszarach dotyczących produkcji uzbrojenia Unia Europejska rywalizuje z lepszymi technologiami wytwarzanymi w USA. Są też pomysły, by UE stworzyła własną, unijną armię, która byłaby konkurencją dla NATO, co jest niedorzecznością - ocenia polityk i podkreśla, że cały pomysł może skończyć się dyktatem silniejszych ponad interesami i potrzebami państw słabszych. - Możemy zostać wykluczeni z pewnych decyzji, które wzmacniałyby polską obronność i sektor zbrojeniowy - uważa europoseł.

Pytany o to, czy Polska zatem powinna wesprzeć inicjatywę wspólnych, unijnych zakupów broni, Rzońca odpowiada, że "lepiej być przy stole niż pod stołem i nie być zaskakiwanym". - Ostatecznie w każdej chwili można się wycofać, więc jeśli taka inicjatywa powstała, to uważam, że powinniśmy brać udział w rozmowach. Natomiast co do kształtu tej inicjatywy to jest duży znak zapytania i tu musi być sytuacja jasna, w co wchodzimy i jakie mogą być konsekwencje podjęcia takiej decyzji za kilka lat - mówi Rzońca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

i Politycznie: posłowie Kurzawa i Sobolewski o reparacjach od Niemiec

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wlazł
Niemcy przez szereg lat nie zbroiły się a teraz chcą przez wspólny zakup broni wzmocnić swoją armię kosztem całej UE. Czysta hipokryzja Niemiec
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie