MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Burmistrz stawia na przyjazne Darłowo i to się sprawdza. Rozmowa o nowej kadencji

Tomasz Turczyn
Tomasz Turczyn
TT
Rozmowa z Arkadiuszem Klimowiczem, burmistrzem Darłowa

Jak pan ocenia wybory samorządowe? Nie miał pan kontrkandydata, a więc było nietypowo. Identycznie było w Radzie Miejskiej, gdzie w większości startujący - z pana komitetu - nie mieli konkurencji.

Wynik wyborczy jest wyśmienity. Poparcie zbliżające się do 70 procent - w szóstej kadencji - rzeczywiście mnie zaskoczyło. Zaskoczyło, bo - jak mówią specjaliści - zawsze następuje proces zużywania się kandydatów czy polityków. Te wybory pokazywały, że czasami cieszący się bardzo dużą popularnością burmistrzowie, wójtowie, prezydenci - tacy wieloletni - przegrywali. Na przykład prezydent Gdyni. Kiedyś niekwestionowany lider przegrał i nawet nie wszedł do drugiej tury. Pani burmistrz Mielna - po trzech kadencjach - poniosła porażkę. W powiecie sławieńskim wieloletni wójt gminy Sławno też, niespodziewanie, przegrał i to sporą różnicą głosów. Gdy popatrzy się na mój wynik, w szóstej elekcji, to grzechem było by mówić, że mogło być lepiej. Bo jest wyśmienicie i tak samo jest w Radzie Miejskiej. W tym gronie jest 13 radnych, na 15, z Komitetu Wyborczego Wyborców Arkadiusza Klimowicza. Jestem bardzo zadowolony i wdzięczny mieszkańcom Darłowa za takie głosowanie. Ono świadczy o dużym poparciu nie tylko dla osoby, ale także dla miejskiej polityki, która jest w Darłowie prowadzona od ponad 20 lat.

Zaskoczyło pana, że nie miał pan kontrkandydata? Jak w takiej sytuacji prowadzi się kampanię wyborczą?

Powiem więcej. Byłem bardzo zdziwiony. Dla mnie to była nowa sytuacja. Dotychczas zawsze miałem kontrkandydata, a czasami nawet kilku. Taką, jak w ostatnich wyborach, kampanię prowadzi się gorzej. Kampania wyborcza, najczęściej, opiera się na pewnym sporze między kandydatami, na pewnej dyskusji. Tutaj nie było to możliwe. To była trochę taka walka z cieniem, bo realnego konkurenta ubiegającego się o bycie burmistrzem nie miałem.

To za nami. Jakie ma pan plany na rozpoczętą kadencję samorządową?

Jest takie moje ulubione powiedzenie: „Lepsze jest wrogiem dobrego”. Jeżeli darłowiacy uznali, że dotychczasowa polityka jest dobra, to nie ma potrzeby szukania czegoś innego. Trzeba tę politykę realizować. Ona zawiera się w haśle wyborczym, które mam nieustająco od pierwszej kadencji: „Przyjazne Darłowo”. Przyjazne dla mieszkańców, inwestorów i turystów. Taką politykę konsekwentnie prowadzę z moimi współpracownikami od 21 lat. Nadal na nią stawiam.

Jeśli chodzi o konkretne plany inwestycyjne na tę kadencję? Co dla pana jest ważne? Z kampanii wyborczej wynika, że między innymi nowa publiczna przychodnia zdrowotna w Darłowie.

Przychodnia jest moim priorytetem. Zadanie będziemy realizować wspólnie ze Starostwem Powiatowym w Sławnie. Chcemy, aby służba zdrowia funkcjonowała lepiej, choć wiemy, że utworzenie przychodni będzie piekielnie trudne. Generalnie sytuacja służby zdrowia w Polsce się pogarsza, bo ubywa lekarzy. Bo ci się starzeją, a młodych jest za mało. Tu chcemy, działając razem ze starostą Wojciechem Wiśniowskim, zrobić wszystko, aby w Darłowie - wbrew ogólnopolskiej tendencji pogarszania się - poprawiło się.

Jakie jeszcze ma pan plany?

Ponieważ to będzie moja najprawdopodobniej ostatnia kadencja, jako burmistrza [chodzi o przepis wprowadzony przez rząd PiS dotyczący sprawowania dwóch kadencji z rzędu przez wójtów, burmistrzów, prezydentów - red.], więc chciałbym pewne rzeczy zapiąć do końca, dopilnować ich realizacji. Co mam na myśli? Stworzenie Bibliotece Publicznej imienia Agnieszki Osieckiej dobrej siedziby, która da jej nowy impuls do działania. Takim miejscem będzie willa przy Zamku Książąt Pomorskich. Zwana willą młynarza, bo to była siedziba rodziny młynarskiej, która miała wielki młyn pod zamkiem, a później było w tym miejscu przedszkole. Ta willa jest doskonałym miejscem na bibliotekę. Jest już opracowana dokumentacja, czekamy na uruchomienie funduszy unijnych. Spodziewamy się, że te fundusze posłużą nam na zmodernizowanie tego obiektu i przygotowanie pod potrzeby biblioteki publicznej. To ma być też miejsce spotkań kulturalnych z pisarzami, autorami. Następna kwestia to jest rozwój infrastruktury miejskiej. Zakończenie modernizacji oczyszczalni ścieków i modernizacja głównej magistrali wodociągowej tak, aby darłowiacy przestali być nękani przez awarii i braki wody. Ważną kwestią jest też uzbrajanie terenów inwestycyjnych pod budowę nowych hoteli. To w obszarze tzw. Patelni w Darłówku Wschodnim. Ten projekt zaczęliśmy realizować. Powstanie tam sieć wodociągowa, kanalizacyjna, kanalizacja deszczowa i jeszcze na końcu dojdzie budowa dróg. Jeśli tu powstaną nowe hotele, to będą nowe miejsca pracy, nowi turyści, nowe podatki. Czyli rozwój Darłowa. Oczywiście w mieście będzie też wiele innych inwestycji, przedsięwzięć i atrakcji choćby na sezon letni. Tu zapraszam między innymi na: 12 Media i Sztuka Festiwal w dniach: 11 - 14 lipca 2024 roku.

Dziękuję za rozmowę

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński