„Dziewczynki z zapałkami”. To już szesnasta edycja baśniowej akcji w Sianowie ZDJĘCIA

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
W środę w Centrum Kultury w Sianowie Marcin wraz z tatą otrzymali symboliczny czek na ponad 6 tys. zł. Razem ze środkami ze zbiórki internetowej na remont mieszkania i przystosowanie go do potrzeb osoby z niepełnosprawnością będą mieć niemal 10 tys. zł.
W środę w Centrum Kultury w Sianowie Marcin wraz z tatą otrzymali symboliczny czek na ponad 6 tys. zł. Razem ze środkami ze zbiórki internetowej na remont mieszkania i przystosowanie go do potrzeb osoby z niepełnosprawnością będą mieć niemal 10 tys. zł. Radek Koleśnik
Udostępnij:
Bohaterka baśni Hansa Christiana Andersena i przejmująca opowieść o jej losie zainspirowała twórców akcji charytatywnej, która jest już sianowską tradycją. W tym roku „Dziewczynki z zapałkami” kwestowały na rzecz Marcina Musiała.

W akcję co roku włącza się mała armia wolontariuszy – uczniów i uczennic, strażaków- ochotników, pracowników biblioteki i urzędów. Działają niezmiennie pod patronatem gminy i miasta Sianów, Centrum Kultury, Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, szkół w Sianowie, Iwięcinie i Dąbrowie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Po rocznej przerwie na ulicach Sianowa ponownie pojawiły się kwestujące dziewczęta, pobrudzone sadzą i przebrane za bohaterkę baśni. – W akcji wzięłam udział po raz pierwszy. Uważam, że warto pomagać, bo każdy z nas może kiedyś potrzebować wsparcia innych osób – podkreśliła wolontariuszka Wiktoria Wrońska. Michalina Jesionowska dodała: - Znam Marcina i jego tatę z widzenia. Wiem, że potrzebują naszej pomocy.

Zbiórka zorganizowana została przed świętami Bożego Narodzenia na ulicach Sianowa, w szkołach na terenie gminy i w Internecie. Jej efekt jest imponujący. – Łącznie udało się zebrać niemal 10 tysięcy złotych – powiedział Maciej Berlicki, burmistrz Sianowa. Podziękował wolontariuszkom za ich pracę i zaprosił na lutowy koncert dla wolontariuszy.

Wzruszenia nie krył Bogusław Musiał, tata 29-letniego Marcina. - Bardzo dziękuję! Jestem wdzięczny za każde wsparcie – powiedział. - Marcin ma czterokończynowe porażenie mózgowe i epilepsję. Porusza się wyłącznie na wózku inwalidzkim. Żyjemy w trudnych warunkach, w jednym pokoju. Syn nie ma własnego łóżka, a potrzebuje specjalistycznego. Kończą mi się już siły, by układać go i podnosić z kanapy, na której śpimy. Naszym marzeniem jest pokój i łóżko dla Marcina.

Zebrane środki przybliżą rodzinę do spełnienia tego marzenia.

Jak wielokrotnie podkreślał Ryszard Wątroba, pomysłodawca zbiórki, pod szyldem wzruszającej historii chciał zaapelować o wsparcie dla chorych z terenu gminy Sianów. Co ważne, baśń pisana w Sianowie ma happy end – mieszkańcy gminy chętnie otwierają swe serca oraz portfele i pokazują, że można zawsze na nich liczyć.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie