reklama

Pogrzeb Jolanty Szczypińskiej w Słupsku. Tłumy żegnały słupszczankę [zdjęcia, wideo]

Bogumiła RzeczkowskaZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (200 zdjęć)
Pogrzeb Jolanty Szczypińskiej w Słupsku. W poniedziałek 17 grudnia odbyły się uroczystości pogrzebowe posłanki Jolanty Szczypińskiej. Tłum ludzi żegnał słupszczankę. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyły najważniejsze osoby w państwie: prezydent Andrzej Duda z małżonką, premier Mateusz Morawicki, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Na uroczystości przyjechał także prezes PiS Jarosław Kaczyński, ministrowie oraz wielu innych przedstawicieli państwowych.

O godzinie 11 w Kościele Mariackim w Słupsku rozpoczęły się się uroczystości pogrzebowe śp. Jolanty Szczypińskiej. We mszy św. uczestniczyły najważniejsze osoby w państwie na czele z prezydentem Andrzejem Dudą.

Po zakończeniu mszy św. mowę wygłosił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Ze smutkiem żegnał Jolantę Szczypińską, swoją koleżankę, represjonowaną przez władze komunistyczne działaczkę podziemia, a później partii politycznych, najpierw Porozumienia Centrum, później Prawa i Sprawiedliwości, gdzie również pełniła funkcje, a jako posłanka zaangażowana była w pracę służby zdrowia, ale pomoc zwykłym ludziom.

Zobacz także: Pogrzeb Jolanty Szczypińskiej w Słupsku 17.12.2018. Relacja z uroczystości pogrzebowych. Jarosław Kaczyński wzruszony [ZDJĘCIA, WIDEO]

- Jola była wyjątkowo dobrą osobą, także w tym osobistym wymiarze. W tej dobroci potrafiła zdobyć się na bardzo wiele. Przed laty, była wtedy ciężko chora, wychodziła z tej fazy choroby, gdy zadzwoniłem do niej, to była w pociągu i jechała na Mazury do umierającej koleżanki, która prosiła ją o ostatnią rozmową. Potrafiła zrezygnować z leków, których inni nie mogli otrzymać. Ale była też osobą bezrobotną, musiała zbierać grzyby, żeby mieć na życie. Nigdy nie prosiła o pomoc. Przez ostatnie 19 lat była ciężko chora. Śmierć skradała się do niej przez wiele lat, ale potrafiła ciężko pracować. Miała cechę szczególną: mimo tych sytuacji, które większość z ludzi zwaliłaby z nóg, zachowywała radość życia, byłą osobą pełną uśmiechu, pełną gotowości do wspólnej zabawy. I potrafiła być szczęśliwa. W ostatnich tygodniach, kiedy jeszcze mogła rozmawiać, rozmawialiśmy o sprawach ważnych dla Polski. Do końca nie schodziła z posterunku. Była osobą wesołą pełną życia nadziei, a głęboka wiara w Boga, tę nadzieję jej dawała. Po odejściu miała na twarzy uśmiech... Niech odpoczywa w pokoju.

Pogrzeb Jolanty Szczypińskiej w Słupsku [FOTORELACJA]

Następnie przemówiła minister Elżbieta Witek:

- Zobacz Jolu, jak nas tutaj wielu - najpierw skierowała swe słowa do przyjaciółki. - Tak pan Bóg wyreżyserował twoje i moje życie, że ostatnie trzy miesiące przeżyłyśmy razem. Ty na łóżku szpitalnym, ja przy twoim łóżku. To były trudne miesiące. Buntu, ale i wiary i nadziei, że te chorobę da się pokonać. Miałaś dwa atrybuty w ręku: telefon, bo zarządzałaś na odległość, i różaniec. Chciałaś żyć. Walczyłaś z determinacją jak w stanie wojennym. Kilkanaście dni przed śmiercią powiedziałaś mi w pochmurny dzień, że widzisz słońce, ogród. Byłaś osobą samotną, ale nigdy nie byłaś sama, bo byliśmy przy tobie. Miałaś proste marzenia, żeby przyjechać do swojego domu do Słupska i wypić filiżankę herbaty. To się nie udało. Chociaż choroba cię pokonała, dałaś się pokonać w sposób piękny. Dałaś mi lekcję pokory. Jolu, wszystko to, co robiłaś przez całe swoje życie, to była dla mnie wielka lekcja. Nie tylko w moim sercu pozostaniesz na zawsze jako Jola uśmiechnięta, radosna, skromna, pomagająca. Dziękuję za twoje życie, że stanęłaś na mojej drodze. Trzy miesiące były dla mnie lekcją życia, ale także lekcją umierania.

Następnie odczytano list kondolencyjny, który przysłał arcybiskup metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź.

Po pożegnaniu odmówiono koronkę do Miłosierdzia Bożego.

Następnie kondukt przeszedł na Stary Cmentarz w Słupsku. Jolantę Szczypińską żegnano marszem żałobnym, a następnie hymnem państwowym odśpiewanym przez rzesze uczestniczących w ceremonii oraz salwą honorową.

Pochówku dokonał biskup Edward Dajczak, ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Po uroczystości pogrzebowej podziękował parze prezydenckiej, prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu oraz wszystkim obecnym na uroczystości za świadectwo wiary na słupskiej ziemi w koszalińsko-kołobrzeskiej diecezji.

- Bardzo dziękuję. Pożegnaliśmy naszą diecezjankę, która przekroczyła granice tej diecezji i służyła Polsce. Słów dzisiaj padło pięknych wiele - mówił. - Dobrze, że tu jesteśmy. Wdzięczność to cudowna cecha, bardzo bliska Bogu miłosiernemu i bardzo boska. Bóg zapłać za tę obecność. Niech nasza siostra w ramionach Boga ten uśmiech ma na wieki.

Materiał oryginalny: Pogrzeb Jolanty Szczypińskiej w Słupsku. Tłumy żegnały słupszczankę [zdjęcia, wideo] - Głos Pomorza

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

c
czarna pantera

...

L
Leszek

...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3