Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Polacy coraz rzadziej szczepią swoje dzieci. Groźne choroby zakaźne mogą powrócić

W latach 2021-2023 w województwie zachodniopomorskim nałożono łącznie 706 grzywien w celu przymuszenia wykonania obowiązkowych szczepień ochronnych dzieci
W latach 2021-2023 w województwie zachodniopomorskim nałożono łącznie 706 grzywien w celu przymuszenia wykonania obowiązkowych szczepień ochronnych dzieci 123rf
Mogłoby się wydawać, że szczepienie dzieci to już wieloletni standard i nie ma tu specjalnie o czym mówić. Tymczasem mówić jest o czym, bo z roku na rok rośnie liczba osób uchylających się od obowiązkowych szczepień swoich dzieci. I to rośnie wręcz lawinowo!

Rok temu w województwie zachodniopomorskim rodzice odmówili zaszczepienia 3,7 tysiąca swoich dzieci. To więcej niż w 2010 roku było odmów w całej Polsce. Wtedy od obowiązku uchylono się 3437 razy. W ciągu 13 lat liczba odmów wzrosła 21 razy!

- W 2023 roku od obowiązku szczepień w województwie zachodniopomorskim 3634 dzieci nie zostało zaszczepionych, na koniec 2022 roku było to 3031 dzieci, w 2021 - 2421. Na koniec 2018 roku zarejestrowaliśmy 1354 niezaszczepionych. Należy wskazać, że są to nie tylko nowe dzieci, ale również te, które unikają szczepień od dłuższego czasu i są notowane w sprawozdaniach Inspekcji Sanitarnej - wylicza Małgorzata Kapłan, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Szczecinie.

Także na Pomorzu coraz więcej rodziców i opiekunów nie chce szczepić swoich dzieci przeciw 14 chorobom zakaźnym. - Na koniec 2023 r. uchylających się od obowiązku szczepień było 7784 rodziców i opiekunów, a niezaszczepionych z tego powodu zostało 6709 dzieci - mówi Daniel Veltze - p.o. kierownik Sekcji Szczepień Ochronnych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku. - Trzy lata wcześniej, w 2019 roku, uchyliło się od tego obowiązku 5768 rodziców i opiekunów, a niezaszczepionych zostało 4251 dzieci.

- Najczęstszym powodem odmów szczepień jest enigmatyczne poczucie, że „te szczepienia szkodzą, że mówi się, że lepiej się nie szczepić”. To nigdy nie są merytoryczne argumenty, bo takich być nie może w świetle badań naukowych - mówi dr Magdalena Kukulska, neonatolog w Oddziale Neonatologicznym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku. Wtórują jej inni lekarze.

- Całokształt działań ruchów antyszczepionkowych jest oparty na fałszywych przesłankach. Pierwsza dotyczy tego, że wyolbrzymia się uboczne skutki szczepionek. Owszem, zdarzają się poważne powikłania, ale są one niezwykle rzadkie - podkreśla lek. med. Jacek Wróblewski, koordynator Oddziału Obserwacyjno - Zakaźnego w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie.

- W przypadkach uporczywego uchylania się od obowiązku poddania dzieci szczepieniom ochronnym wdrażane jest postępowanie egzekucyjne, które zgodnie z właściwością kierowane jest do wojewody - tłumaczy Małgorzata Kapłan.

Nie chcą szczepić dzieci. Dawne choroby wrócą?

- Zjawisko uchylania się od szczepień występuje od dawna. Teraz może tylko więcej się o nim mówi i faktycznie przypadków odmowy szczepienia dzieci jest więcej - przyznaje dr Dorota Szpernalowska, lekarz rodzinny i prezes dużej szczecineckiej przychodni Peozet. - Jeżeli rodzice nie zgłaszają się na obowiązkowe szczepienia, to staramy się do nich docierać i przekonywać o zasadności szczepień. Czasami nam się to udaje, czasami niestety nie. Gdy nasze perswazje nie odnoszą skutków, mamy obowiązek zawiadomić sanepid. I to robimy - dodaje.

W latach 2021-2023 w województwie zachodniopomorskim nałożono łącznie 706 grzywien w celu przymuszenia rodziców zobowiązanych do wykonania obowiązkowych szczepień ochronnych dzieci. W roku 2021 nałożono 103 grzywny, w roku 2022 - 196 grzywien, w roku 2023 - 407 grzywien. Wartość nałożonych finansowych kar wynosi ogółem 360 800,00 zł, w tym suma grzywien w 2021 roku - 65 000 zł, w 2022 roku - 80 600 zł, w 2023 - 215 200 zł.

- Pamiętajmy, że są to nie tylko nowe osoby, ale również te, które unikają szczepień od dłuższego czasu i są notowane w sprawozdaniach Inspekcji Sanitarnej do momentu ukończenia 19. roku życia. Wówczas kończy się obowiązek szczepień ochronnych - podkreśla Małgorzata Kapłan, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie.

Pomimo iż sukcesywnie prowadzone są działania edukacyjne w stosunku do rodziców uchylających się od obowiązku poddania dziecka szczepieniom ochronnym oraz działania przymuszające, przedstawiciele sanepidu obserwują stały wzrost liczby osób uchylających się od tego obowiązku.

Powód? Znaczna liczba rodziców nie podaje przyczyny odmowy szczepienia. Reszta tłumaczy, że na ich decyzję miały wpływ osoby o poglądach antyszczepionkowych (około 20-30 proc. wszystkich osób uchylających się od szczepień). - Niewielką grupę stanowią osoby, u których na decyzję odmowną miał wpływ wcześniejszy niepożądany odczyn poszczepienny u dziecka, oraz osoby wskazujące odrębność kulturową, etniczną czy religijną - wskazuje Małgorzata Kapłan.

- Rodzice najczęściej wskazują brak pełnego wykluczenia wszystkich możliwych przeciwwskazań. Takie nastawienie pojawia się niezależnie od przeprowadzonego przez lekarza badania kwalifikacyjnego - mówi Daniel Veltze, p.o. kierownik Sekcji Szczepień Ochronnych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku. Z danych Głównego Inspektora Sanitarnego wynika, że jednym z dwóch najważniejszych powodów odmów jest też „obawa przed odczynami poszczepiennymi u dzieci, o których słyszano od bliskich”. Tymczasem, jak wynika z informacji Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, niepożądane odczyny poszczepienne są zgłaszane z częstotliwością 0,05 proc. dla wykonywanych szczepień. Oznacza to od 3 do 4 tys. przypadków rocznie. Co ważne, zdecydowana większość to łagodne objawy, typu zaczerwienienie skóry lub gorączka. Ciężki odczyn występuje u 1-1,1 proc. osób na 1 mln dawek szczepionek.

- W 2023 roku w naszym oddziale mieliśmy liczbę odmów na poziomie 1,5 procent. To jest liczba analogiczna do lat poprzednich. Niestety, utrzymują się na stałym poziomie, bo te półtora procent to i tak jest dużo. To jest półtora procent dzieci, które nie są chronione przed bardzo poważnymi konsekwencjami - mówi dr Magdalena Kukulska, neonatolog w Oddziale Neonatologicznym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku.

- Najczęstsze powody odmów szczepień? To zawsze jest niczym niepotwierdzony lęk rodziców i brak jakichkolwiek rzeczowych argumentów. Wielu z nich mówi, że najpierw chcieliby trochę dziecko zbadać. Tłumaczę, że nie ma badań, które pokażą nam, jak dziecko zareaguje na szczepienie, czy będzie dla niego skuteczne, czy wywoła jakieś objawy niepożądane, czy też nie - relacjonuje nasza rozmówczyni. Jednak to nie są argumenty, które rodzice przyjmują.

- Jeżeli rodzic jest negatywnie nastawiony do szczepienia, to zmienić jego negatywne przeczucie i przekonanie jest praktycznie niemożliwe. To są bardzo trudne rozmowy i liczba przekonanych rodziców jest naprawdę znikoma. Tymczasem przeciwwskazań do szczepień jest naprawdę niewiele, a jeżeli takie istnieją, to my je oczywiście pod uwagę bierzemy. Broni nas statystyka. Prawdopodobieństwo wystąpienia ciężkich działań po szczepieniu jest zdecydowanie mniejsze niż ciężki przebieg choroby, przeciw której nie zaszczepiliśmy dziecka. Pamiętajmy, że chronimy dzieci z niedoskonałą jeszcze odpornością przed naprawdę ciężkimi powikłaniami, które niosą za sobą choroby. Zawsze należy się szczepić - podkreśla dr Kukulska.

W podobnym duchu wypowiada się lek. med. Jacek Wróblewski, koordynator Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie.

- To prawda, że zdarzają się powikłania, ale są one niezwykle rzadkie - mówi. - Na przykład w przypadku szczepień przeciw odrze występuje powikłanie o nazwie poszczepienne zapalenie mózgu. Jednakże występuje ono mniej więcej raz na milion zaszczepionych dzieci. Jest to najczęściej postać łagodna ustępująca pod wpływem leczenia objawowego - wyjaśnia. Dodaje też, że jedna z fałszywych przesłanek towarzysząca antyszczepionkowcom polega na tym, że ludzie głoszący tego rodzaju poglądy funkcjonują w społeczeństwie, które w zdecydowanej większości jest zaszczepione, a tym samym stwarza także dla przeciwników szczepień parasol ochronny. - Przez to oni nie ryzykują zachorowania, ponieważ całość populacji jest zaszczepiona przeciwko różnym zachorowaniom. A wokół nich istnieje tzw. kokon bezpieczeństwa - przypomina.

Ten kokon jest jednak coraz mniej szczelny. WHO alarmuje: rośnie zagrożenie odrą. W roku 2023 zakażeniu uległo około 42 200 osób, podczas gdy w całym roku 2022 było to 941. Najwięcej przypadków odry odnotowano w Kazachstanie - 13 667, Rosji - 10 710, Kirgistanie - 5452 oraz Turcji - 4584. W Europie Zachodniej rekord należał do Wielkiej Brytanii - 183 przypadki.

W polskich statystykach na razie nie widać skokowych wzrostów zakażeń chorobami z listy objętej obowiązkowymi szczepieniami. W ubiegłym roku, zgodnie z krajowymi meldunkami epidemiologicznymi, odnotowano w Polsce 36 potwierdzonych przypadków odry, rok wcześniej - 27. W styczniu tego roku już 9.
Ale eksperci nie mają wątpliwości, że jeśli antyszczepionkowy trend się utrzyma, będziemy mieć poważny problem - zapomniane już choroby wrócą.

od 7 lat
Wideo

Dzień pamięci - ZBRODNIA KATYŃSKA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera