Pożar w Stogach koło Malborka. Brat ofiary usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmieci. Chciał go tylko nastraszyć?

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Udostępnij:
Zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci usłyszał mieszkaniec wsi Stogi koło Malborka po pożarze, do którego doszło w minioną niedzielę (19 czerwca). Z dotychczasowych ustaleń policji i prokuratury wynika, że tłem tragedii była najprawdopodobniej kłótnia braci.

Przypomnijmy, w niedzielne przedpołudnie w pożarze domu jednorodzinnego w miejscowości Stogi (gm. Malbork) zginął około 50-letni mężczyzna. Po dojeździe na miejsce strażacy zastali na zewnątrz kobietę i mężczyznę; jak się okazuje, był to brat ofiary. Prokuratura wyjaśniła nam, że obie osoby, którym nic się nie stało, były pod wpływem alkoholu. Dlatego jako jedyni świadkowie tragicznego zdarzenia zostali zamknięci w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych w Komendzie Powiatowej Policji w Malborku do wytrzeźwienia, by w pełni świadomi mogli złożyć zeznania.

Przesłuchanie, jak się dowiedzieliśmy w prokuraturze, rzuciło nowe światło na sprawę. W efekcie status zatrzymanego mężczyzny zmienił się ze świadka na podejrzanego, bo usłyszał zarzut z artykułu 155 kodeksu karnego, czyli w związku z nieumyślnym spowodowaniem śmierci.

Pomiędzy braćmi miało dojść do jakiejś kłótni. Podejrzany twierdzi, że chciał tylko nastraszyć brata, dlatego zostawił na schodach budynku rzeczy, które podpalił. Twierdzi też, że ugasił ten ogień – mówi nam prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Jednak, jak podawała malborska straż pożarna w dniu tragedii, zastępy po dotarciu na miejsce zastały dom stojący w płomieniach i wielkie zadymienie. Po ugaszeniu pożaru znaleźli całkowicie zwęglone ciało człowieka. Dopiero sekcja zwłok potwierdziła, że to mężczyzna, natomiast wcześniej nieoficjalnie było wiadomo, że to około 50-letni jeden z mieszkańców tego domu.

- Podczas sekcji zwłok jako przyczynę zgonu lekarz przyjął zaczadzenie, ale jeszcze została pobrana próbka krwi do szczegółowych badań na zawartość tlenku węgla – wyjaśnia prokurator Wawryniuk.

Co do przyczyny pożaru, na tym etapie wykluczono, by doszło do zwarcia instalacji elektrycznej. Jak słyszymy, śledczy biorą pod uwagę zaprószenie ognia lub podpalenie. Prokuratura planuje powołać biegłego z zakresu pożarnictwa.

Mężczyzna, który usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, będzie odpowiadał z wolnej stopy. Prokurator wziął pod uwagę stan zdrowia podejrzanego i nie złożył wniosku o tymczasowe aresztowanie, czyli najsurowszy środek zapobiegawczy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ten rok szkolny był trudny, ale lepszy od ubiegłego

Wideo

Materiał oryginalny: Pożar w Stogach koło Malborka. Brat ofiary usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmieci. Chciał go tylko nastraszyć? - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie