MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tomasz Hołowaty: rewolucji nie będzie, ale liczę na rewolucyjne efekty

Joanna Boroń
Joanna Boroń
Tomasz Hołowaty, wójt gminy Biesiekierz.
Tomasz Hołowaty, wójt gminy Biesiekierz. archiwum
Rozmowa z Tomaszem Hołowatym, który od kilku tygodni pełni funkcję wójta Biesiekierza, o tym jakie są priorytety jego pierwszej kadencji na tym stanowisku.

Nowa kadencja, nowy wójt. Czy gminę czeka rewolucja?
Zdecydowanie jestem zwolennikiem pracy spokojnej, zaplanowanej i skoncentrowanej na celach. Moja kadencja nie będzie zatem rewolucją, chociaż w potocznym tego słowa rozumieniu mam nadzieję osiągnąć efekty, które będzie można nazwać przełomowymi- w szczególności chodzi tu o energię odnawialną, ścieżkę rowerową, przebudowę obiektów takich, jak budynek urzędu gminy, ośrodek pomocy społecznej, szkoły, budowę żłobka, powołanie jednostki do budowy dróg metodami gospodarczymi, czy wprowadzenie budżetu obywatelskiego. Jednocześnie często mówiłem, że będzie to kadencja „wielu, małych rzeczy” tj. realizacji małych zadań, które są często pomijane lub odkładane na dalszy plan ze względu na budżet lub małą wagę problemu. W pracy będę kierował się także użytą w mojej kampanii piramidą rozwoju, która pozycjonuje potrzeby, wskazując na ich wspólne powiązania.

Z perspektywy tych kilku tygodni w gabinecie wójta — co jest dla Pana największym wyzwaniem — zarządzanie pracą ludzi a może fakt, że to na panu spoczywa cała odpowiedzialność?
Pracuję od wielu lat i właściwie każda praca związana była z odpowiedzialnością, w związku z czym ten ciężar z tyłu głowy nie jest mi obcy. Tu jednak dochodzi nowy aspekt, ponieważ znam potrzeby i oczekiwania mieszkańców, a także atuty i potencjały naszej gminy, które spowodują jej rozwój. Jednocześnie znam ograniczenia wynikające np. z dostępności programów dotacyjnych, w związku z czym poczucie odpowiedzialności staje się większe. Mówiąc natomiast o zespole, przede wszystkim muszę powiedzieć, że mam bardzo dobrych i zaangażowanych pracowników, z którymi pracowałem przez 8 lat. Naturalnie musimy nauczyć się pracować w nowych rolach, przy czym stawiam mocno na pracę zespołową, upraszczanie procedur tam, gdzie to możliwe oraz rozwiązania informatyczne. Niezmiennie stawiam na współpracę i integrację w zespole, rozwój osobisty i zawodowy pracowników.

Walcząc o głosy wyborców, kandydaci zwykle obiecują wiele. Potem te obietnice rozbijają się o rzeczywistość. W kampanii dużo pan mówił o rozwoju gminnej infrastruktury, w tym dróg, ale też i o sposobach na obniżenie kosztów energii, np. przez przystąpienie do klastra energetycznego. Te obietnice uda się spełnić?
Pracuję w samorządzie od 16 lat, od zawsze zajmując się pozyskiwaniem środków na inwestycje, dlatego na etapie kampanii starałem się unikać obietnic. Znam potrzeby, ale jednocześnie znam ograniczenia, w szczególności związane z finansowaniem. Jeśli dzisiaj wiem, że mamy jeden program dotujący inwestycje drogowe i mogę złożyć jeden wniosek w roku, to łatwo policzyć, ile nowych dróg może powstać w kadencji i to przy założeniu, że każdy wniosek otrzyma dotację. Takie podejście jest uczciwe i odpowiedzialne. Dlatego proponowałem rozwiązania realne i wykonalne np. powstanie brygady, która będzie samodzielnie budować drogi gruntowe. W tym celu zakupiony będzie sprzęt oraz uchwalony pięcioletni program inwestycyjny, z budżetem niezależnym od pozyskanych środków. Natomiast klaster energii jest na dobrej drodze, ponieważ już wiem, że pozytywnie został rozstrzygnięty partnerski projekt samorządów gminnych i Powiatu Koszalińskiego oraz Fundacji Nauka dla Środowiska pn. „Rozwój Klastra Energia dla Środowiska w powiecie koszalińskim". W ramach tego przedsięwzięcia powstaną dokumentacje techniczne budowy instalacji fotowoltaicznych z bankami energii na czternastu obiektach użyteczności publicznej w naszej gminie. Jednocześnie również w ramach tego partnerstwa został złożony wniosek o dofinansowanie inwestycji, a ostatnim etapem będzie zarządzanie energią w najlepszej formie, np. klastra lub spółdzielni energetycznej.

Co jest Pana absolutnym priorytetem w tej kadencji?
Oczekiwań i potrzeb rozwojowych jest wiele i dzisiaj ciężko jest mówić o priorytetach – preferuję równoległą realizację wielu uzupełniających się działań, których wspólne rezultaty dają pozytywny efekt synergii. Niezmiennie stawiam na wspieranie każdej formy rozwoju i aktywności mieszkańców (od najmłodszych, po aktywnych seniorów), a także dbania o ich bezpieczeństwo i te cele szczególnie chciałbym osiągnąć. Jednocześnie jako samorządowiec od wielu lat jestem nauczony „wykorzystywania okazji” w związku z czym jednym z priorytetów będzie wykorzystywanie każdej okazji do pozyskania środków na realizację zadań.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński