Wybuch gazu wstrząsnął całym miastem. Wyrwało ściany budynku. Czy sprawczynie wyjdą na wolność? Mieszkańcy nadal boją się o swoje życie

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
Mariusz Kapała
Mariusz Kapała

Wideo

Zobacz galerię (22 zdjęcia)
- Te dwie kobiety od dawna mówiły, że to zrobią - relacjonowali nam mieszkańcy. Tego dnia spakowały się, odkręciły gaz, uszczelniły wszystkie możliwe dopływy powietrza i wyszły z domu. Przez kilka dni ukrywały się w lesie. Czy teraz wyjdą na wolność? - Nadal boimy się o swoje życie. Po takiej tragedii nie da się żyć normalnie - przyznają lokatorzy wieżowca.

Tą sprawą żyło nie tylko całe województwo lubuskie, ale cała Polska. Równo rok temu, 3 lipca 2019 roku, około godz. 21.15 w Zielonej Górze rozległ się wielki huk. Ziemia się zatrzęsła, a kilka chwil później nad miastem unosiły się już czarne kłęby dymu. W wieżowcu przy ul. Wyszyńskiego wybuchł gaz...

Czytaj także

Wybuch gazu w Zielonej Górze

Siła wybuchu była tak duża, że wyrwało ściany budynku. Okna z mieszkania przebiły się przez drzewa i wylądowały na placu zabaw pobliskiego przedszkola. Ludzie uciekali z mieszkań. Nie wiedzieli, co się tak naprawdę dzieje. Czy nie będzie kolejnych wybuchów. Bali się o swoje życie. Uciekali zarówno ci z wieżowca, w którym doszło do dramatu, jak i okolicznych budynków. - Nie wiedzieliśmy co robić. Cały czas jesteśmy przerażeni - mówili nam wtedy spotkani przy bloku ludzie.

ARCHIWALNE WIDEO: Huk było słychać w całym mieście. Szyby wypadały z okien. Ludzie zaczęli uciekać z budynków

Wszędzie czuć było smród gazu. Panowała ogromna panika

- Widziałam przez okno, jak ludzie biegną w jednym kierunku. Coś krzyczeli. Wyszłam z domu, aby dowiedzieć się więcej. Jeden z mężczyzn krzyknął do mnie, żebym nie szła dalej, bo w każdej chwili może dojść do kolejnego wybuchu. Przeraziłam się i uciekłam - przyznała nam w dniu wybuchu mieszkanka z sąsiedniego wieżowca.

Ludzie w mieszkaniach zostawili wszystko - zwierzęta, pieniądze, ubrania, cały swój dobytek. I choć byli w ogromnym szoku, to już kilka chwil później zaczęli łączyć fakty. - To one. Od dawna mówiły, że wysadzą budynek! I w końcu to zrobiły!

Całe szczęście nikt nie zginął. 3 osoby zostały zabrane do szpitala.

Czytaj także

Żyli w wiecznym strachu

Okazało się, że koszmar mieszkańców wieżowca trwał od kilkunastu lat. Monika i Danuta P. od dawna groziły sąsiadom i na każdym kroku uprzykrzały im życie. - Bałam się wynosić śmieci. One biegały na boso po całym bloku, nagrywały nas, nasze dzieci wyzywały od bękartów. Mówiły, że w końcu wysadzą to wszystko w powietrze - wspominała Ola, mieszkanka bloku.

I jak powiedziały, tak zrobiły. To właśnie w ich mieszkaniu, na 2 piętrze, doszło do wybuchu. W wyniku ustaleń na jaw wyszły nowe fakty - kobiety celowo uszczelniły wszystkie dopływy powietrza w mieszkaniu, zamknęły okna, odkręciły gaz, spakowały się i wyszły. Policjanci dwa dni później odnaleźli je w lesie.

POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

Wybuch gazu w bloku na 2. piętrze. Huk było słychać w całym mieście. Szyby wypadały z okien. Ludzie zaczęli uciekać z budynków

Sprawczynie wyjdą na wolność?

Kobiety zostały aresztowane i oskarżone o sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób i mieniu w wielkich rozmiarach. Rok po wybuchu postanowiliśmy sprawdzić, na jakim etapie jest postępowanie. Dziś już wiemy, że kobiety uznane zostały za niepoczytalne.

- W toku śledztwa prokurator powołał biegłych psychiatrów, którzy na podstawie badania oraz obserwacji w warunkach zamkniętych orzekli, że w chwili czynu na skutek stwierdzonej u nich choroby psychicznej nie były one w stanie pokierować swoim postępowaniem (...) - tłumaczy nam Zbigniew Fąfera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Biegli stwierdzili nadto, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż w przyszłości obie podejrzane kobiety mogą ponownie popełnić podobny czyn. - Na tej podstawie i zgodnie z obowiązującymi przepisami prokurator wystąpił do sądu o umorzenie śledztwa przeciwko obu podejrzanym i orzeczenie wobec nich środków zabezpieczających w postaci umieszczenia w odpowiednim, zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Sąd uwzględnił wnioski prokuratora (...) - dodaje Z. Fąfera.

Przypomnijmy, policja odnalazła lokatorki mieszkania, w którym wybuchł gaz w szałasie. Ukrywały się w lesie.

źródło: TVN24/x-news

Czytaj także

Mieszkańcy nadal boją się o swoje życie

Rok po tym makabrycznym zdarzeniu sprawdziliśmy również, jak wygląda życie mieszkańców. Na klatce widać jeszcze czarne ślady po wybuchu, a okna mieszkania Danuty i Moniki P. zostały zamurowane, więc wspomnienia wciąż wracają. Mimo wszystko żyje się lepiej.

- Można powiedzieć, że czuję się już bezpieczniej. Aczkolwiek wracają myśli, że wrócą i dokończą to, co zaczęły. Ale od jakiegoś czasu już wychodzę normalnie z domu, wyrzucam śmieci, zaczęliśmy normalnie funkcjonować - przyznaje nam mieszkanka wieżowca.

- Jestem po terapii. Miałam ogromne lęki. Bałam się tu spać, bałam się wracać do domu - dodaje mieszkanka wieżowca.

"Częściowo straciłam słuch"

Naszemu reporterowi udało się również dotrzeć do kobiety, która bardzo ucierpiała podczas wybuchu.

- Czuję się bezpiecznie, jak ich nie ma i nic o nich nie słychać. Przez ten rok strasznie przeżywałam to zdarzenie. W wyniku wybuchu częściowo straciłam słuch, ponieważ mieszkam na 2 piętrze, drzwi w drzwi z tymi kobietami. Najbardziej w tym wszystkim ucierpiałam ja i sąsiadka z naprzeciwka - przyznaje Teresa Herman.

Za mieszkańcami mnóstwo remontów, terapii i ogromnych wydatków. Straty w mieszkaniach musieli pokryć z własnej kieszeni. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - przy Wyszyńskiego 25 w końcu zagościł spokój.

Zielona Góra. Remonty, terapie i mnóstwo wydatków, czyli życ...

Zielona Góra. Kilkanaście lat żyli w strachu. Historia miesz...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3