Baśniowy świat dziś i jutro na scenie BTD. Feryjne propozycje teatru

Joanna Krężelewska
Mysz otoczy opiekują Calineczkę podczas zimy. Ale czy będzie to bezinteresowna pomoc? Czy będzie chciała czegoś w zamian?
Mysz otoczy opiekują Calineczkę podczas zimy. Ale czy będzie to bezinteresowna pomoc? Czy będzie chciała czegoś w zamian? Radek Koleśnik
"Calineczka" i "Kot w butach" - to feryjne propozycje teatru.

Dziś o godz. 9 i 11 w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym będzie można zobaczyć przedstawienie "O kocie w butach" - gościnnie wystąpi Centrum Kultury Teatr w Grudziądzu. Spektakl jest sceniczną wersją popularnej opowieści "Kot w butach", zamieszczonej w zbiorach baśni Jakuba i Wilhelma Grimmów oraz Charlesa Perraulta. Jerzy Rochowiak zachowuje jej fabułę, wprowadza na scenę znane z baśni postacie, nie rezygnuje z tajemniczego charakteru zdarzeń, baśniowego nastroju. Napisał jednak tekst żywym współczesnym językiem. Dialogi są wartkie, kwestie poszczególnych postaci brzmią dowcipnie. Perypetie bohaterów tworzą akcję o dużym dramatycznym napięciu. To wesoły, barwny spektakl kostiumowy, adresowany przede wszystkim do dzieci w młodszym wieku szkolnym.

Jutro o godz. 9 i 11 w BTD najmłodsi widzowie będą mogli zobaczyć "Calineczkę". Debiut reżyserski Małgorzaty Wiercioch to dynamiczna, okraszona ciekawą muzyką uwspółcześniona baśń. Dlaczego uwspółcześniona? Bo okazało się, że jaskółki jedzą glizdoburgery i stonkosandwiche, kret dorobił się pracując za granicą, a chrabąszcze noszą kultowe glany. Dzięki takim, zdawać by się mogło, drobiazgom, bajkę mogą polubić Ci, którzy skończyli już lat "dzieści".

Od pierwszych minut akcja zawiązuje się tak, by przykuć uwagę. Duet rodzeństwa jaskółek (Żanetta Gruszczyńska-Ogonowska i Piotr Krótki) - kłótliwy, rozskrzeczany i zabawny - sprawia, że dzieciaki wpatrują się w aktorów z otwartymi buziami.

Historia Calineczki, doskonale znana miłośnikom baśni Andersena, jest ponadczasowa. I stwierdzenie, że w czasie zdominowanym przez disneyowskie animacje w technice 3D teatr może być dla dzieci archaiczny i mało atrakcyjny, a baśń z końca XIX wieku nudna, jest błędne. Życie maleńkiej dziewczynki jest pełne przygód. Często niebezpiecznych. Porywa ją rapująca ropucha (fantastyczne wykonanie Katarzyny Ulickiej- Pydy) na żonę dla swego niezbyt rozgarniętego syna. Na żonę, bo Calineczka jest zbyt light, żeby ją zjeść. I kiedy wreszcie znajduje przyjaciółkę w myszy, gryzoń woli "sprzedać" ją okropnemu kretowi, bo dzięki temu będzie mieć dostęp do sera. Ot, przyjaciel. Ale, jak to w bajkach, wszystko przecież musi się dobrze skończyć... A jak? Warto przekonać się samemu!

Bajka jest nie tylko dynamiczna, ale nie brakuje w niej interakcji z widzem. Jest krótka gimnastyka, ze sceny padają pytania. Co ciekawe, dzieciaki chętnie uczestniczą w tym, co proponują im aktorzy.

Bilety na spektakle dla dzieci w cenie 4 złote. Oferta dotyczy tylko mieszkańców Koszalina.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie