Dach Hali Milenium i Hala Łucznika wymagają remontu

    Dach Hali Milenium i Hala Łucznika wymagają remontu

    ima

    Głos Koszaliński

    Aktualizacja:

    Głos Koszaliński

    Hala Łuczniczka w Kołobrzegu

    Hala Łuczniczka w Kołobrzegu ©Michał Świderski

    Dach Hali Milenium należącej do kompleksu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji od dawna wymaga remontu. Jego poszycie niszczy ząb czasu i ... mewy. Lata eksploatacji sprawiły, że zaczął przeciekać. Pieniądze na remont są, ale jest problem innej natury. Być może prędzej ruszą prace w Hali Łuczniczka, która ma szansę stać się tymczasową, ale jednak sporą salą koncertową.
    Hala Łuczniczka w Kołobrzegu

    Hala Łuczniczka w Kołobrzegu ©Michał Świderski

    3,8 mln zł zarezerwowano w tegorocznym budżecie na długo oczekiwany remont dachu na kołobrzeskiej Hali Milenium. Sprawa jest poważna, bo dach cieknie. Głównie za sprawą nie najlepszej technologii, wykorzystanej przy wykonaniu poszycia dachu. Otóż wyłożono go specjalistyczną pianką poliuretanową, która być może sprawdza się w każdym innym mieście niż nadmorskie, bo okazało się, że pianka wyjątkowo przypadła do gustu mewom. O tym, że skubią ją, a być może i zjadają na potęgę, pisaliśmy już 3 lata temu.

    W latach 2009 - 2010, miał miejsce ostatni większy remont, wart ok. 700 tys. zł. Od tej pory co roku na łatanie dziur miasto wydaje ok. kilkadziesiąt złotych. Skoro są pieniądze, to wydawałoby się, że najważniejszy problem z głowy, ale jak mówi urzędująca od grudnia ub. roku zastępczyni prezydenta Kołobrzegu Ilona Grędas - Wójtowicz, urząd nie może dogadać się z projektantką dachu: - Podejmujemy kolejne próby umówienia się na spotkanie - słyszymy. - Na razie bezskutecznie. A musimy wprowadzić istotne zmiany do projektu, niezbędne do dalszego procedowania.

    Nieoficjalnie dowiadujemy się, że projektantka dachu niekoniecznie była zwolenniczką wyboru technologii, której dokonało miasto. Z dachu przy silnych opadach dalej więc cieknie. Planowany remont to duża inwestycja. Teoretycznie mogłaby się rozpocząć latem.

    Być może znacznie wcześniej uda się dokonać niezbędnych przeróbek w innym, sąsiednim obiekcie MOSiR. Chodzi o Halę Łuczniczkę, która miała stać się tymczasową salą koncertową, do czasu remontu, a dokładniej budowy nowego amfiteatru. Ale inwestycja okazuje się być ponad 2 razy droższa niż zakładano, więc poszła w odstawkę. Świetne koncerty odbywają się więc w mało pojemnej sali kinowej. Co gorsza, na siedząco. Sytuację miały zmienić przenosiny do Łuczniczki, mogącej zmieścić nawet i 500 osób. Pierwszy w nowym miejscu miał być koncert Organ ka 15 lutego. Nie ma jednak zgody strażaków. Przebudowy wymaga przede wszystkim klimatyzacja i wyjścia ewakuacyjne. - Szkoda, ale z naszego pomysłu na wykorzystanie Łuczniczki nie rezygnujemy - mówi Ilona Grędas - Wójtowicz. - Odsuniemy go tylko w czasie.

    Hala Łuczniczka ma zostać zaadaptowana w taki sposób, by mogła być wykorzystywana jako sala koncertowa na ok. 500 osób

    Zobacz także: Sztorm w Kołobrzegu
    31b371a7-62e3-91a2-37f5-a6ba0d529a85,326ce6aa-9d66-570e-bc3c-08ec1b49d3c2

    POLECAMY:

    Zachęcamy również do korzystania z prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego

    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Zdjęcia z Kołobrzegu

    Wideo z Kołobrzegu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Osobowość Roku 2018 - zagłosuj już dziś!

    Osobowość Roku 2018 - zagłosuj już dziś!

    Mistrzowie Handlu - zgłoś swoich kandydatów

    Mistrzowie Handlu - zgłoś swoich kandydatów

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.