Informatycy nie mają źle na rynku pracy

Agnieszka Domka-Rybka/www.pomorska.pl
sxc.hu
W całym kraju mówi się o wzroście bezrobocia, zwolnieniach masowych i redukcjach etatów. - Jednak te informacje nie dotyczą branży informatycznej - twierdzi Joanna Brzyska z firmy Randstad zajmującej się pośrednictwem pracy. - Większość firm rozbudowuje swoje systemy informatyczne, toteż tak pilnie potrzebuje administratorów sieci.

- Można pokusić się o stwierdzenie, że informatycy to jeden z nielicznych zawodów, których kryzys nawet nie musnął - dodaje Monika Nowicka, menadżer biznesu w agencji Accea Start People zajmującej się zarządzaniem zasobami ludzkimi. - To między innymi efekt specyfiki ich pracy. Redukcję zatrudnienia stosuje się głównie w odniesieniu do pracowników, których kompetencje można łatwo przenieść na innych. Do tej grupy należą m.in. pracownicy administracji, a z informatykami nie jest to już proste.

W czasie spowolnienia gospodarczego informatyków zwalnia się w ostateczności, a ich wynagrodzenie nie maleje, tylko jedynie rośnie wolniej niż dotychczas. Oczywiście w 2009 roku na rynku pojawiało się mniej ofert pracy niż w poprzednich latach, ale niezmiennie specjaliści z obszaru IT należą do grupy najbardziej poszukiwanych i najlepiej opłacanych zawodów.

Poszukiwani są pracownicy o różnym stopniu doświadczenia. - W zależności od posiadanych kwalifikacji poszukujemy kandydatów na stanowiska administratorów systemów operacyjnych, baz danych, systemów pocztowych, a także ludzi wykształconych w specjalistycznych obszarach, jak na przykład specjalistów od zarządzania systemami pamięci masowych - wymienia Nowicka.
Mniejszych kwalifikacji informatycznych wymaga się od pracowników tzw. help desk, czyli wsparcia technicznego.

- Kandydaci powinni wykazać się ogólną wiedzą komputerową i techniczną oraz doświadczeniem z obsługi klienta - dodaje Anita Białobrzeska, specjalista do spraw rekrutacji w Fujitsu Services (to jedna z wiodących firm dostarczających usługi informatyczne w Europie-red.). - Niezbędna jest w tym przypadku również biegła znajomość języków obcych.

Centra usług w Polsce obsługują rynek Europy Środkowo-Wschodniej, dlatego też najbardziej wskazane są języki tego regionu: niemiecki, czeski, rosyjski czy francuski. Ale nie tylko - również poszukiwani są kandydaci z biegłą znajomością choćby języka holenderskiego.

Dziś nie wystarczy więc już tylko biegła znajomość języków obcych, tylko powinna być ona powiązana z konkretną umiejętnością. Wynagrodzenie w tym sektorze jest ściśle związane z posiadanymi kwalifikacjami oraz zajmowanym stanowiskiem.

Szeregowi pracownicy działów IT i wsparcia technicznego mogą liczyć na pensje w wysokości 3-4 tys. zł brutto. Na stanowisku specjalisty wynagrodzenie rośnie do ok. 4-6 tys. zł brutto. Najlepiej opłacani są kierownicy i dyrektorzy działów IT - ich pensje zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych.

Źródło:
Informatyk może być pewien, że nie zostanie bez pracy - www.strefabiznesu.pomorska.pl

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ruda
W dniu 20.01.2010 o 10:51, konop napisał:

Te pensje w artykule, to nie na koszalin. w koszalinie przewaznie informatyk zarobic moze +- 1.400 zł o ile mu sie poszczesci. Rzecz jasna ze bedzie ganial jak pies. Takie czasy w gó#n!anej polsce. Wyjatkiem jest urzad pracy tam płacą troche wiecej, ale oczywiscie trzeba byc najlepiej po 40 tce z duzą wysluga lat i mieć znajomości. Młodzi ludzie na dzien dzisiejszy nie maja szans na to, aby godnie zyć i zarabiać godnie w stosunnku do ukonczonych studiow.



Witam
Oczywiscie ze maja szanse na dobra prace. Ja osobiscie rekrutuje do IT i pensje sa w porzadku.
k
konop

urzad miasta, a urzad pracy tez pewnie.
Pozdrawiam

k
konop

Te pensje w artykule, to nie na koszalin. w koszalinie przewaznie informatyk zarobic moze +- 1.400 zł o ile mu sie poszczesci. Rzecz jasna ze bedzie ganial jak pies. Takie czasy w gó#n!anej polsce. Wyjatkiem jest urzad pracy tam płacą troche wiecej, ale oczywiscie trzeba byc najlepiej po 40 tce z duzą wysluga lat i mieć znajomości. Młodzi ludzie na dzien dzisiejszy nie maja szans na to, aby godnie zyć i zarabiać godnie w stosunnku do ukonczonych studiow.

G
Gość

No niestety koledzy maja racje. Jestem absolwentm PK (mgr. inz.) a dla absolwentow niema pracy w koszalinie, bo albo trzeba byc studetem i pracowac za grosze albo super ekspertem od wszystkiego z super doswiadczeniem. Jednym slowem lipa. Szkoda 6 lat na studia.

b
bla

jest tak ponieważ rynek pracy w koszalinie jest nasycony "informatykami"... PK WEiI moim zdaniem - studenta pk, informatyki - schodzi na psy! student wychodzący z politechniki mało wie bo na ostatnich latach zamiast specjalizować sie w konkretnej dziedzinie którą sam sobie wybrał... musi sie uczyć przedmiotów zupełnie niepotrzebnych w dalszej karierze i mało związanych z wybraną przez siebie specjalnościa... a pracodawcy tylko czychają by zrealizować swoje cele i jak najmniej na tym stracić a najwiecej zyskać...

i
informatyk

zgadzam się z kolegą. Rynek pracy w Koszalinie jest dość specyficzny. Większość firm informatycznych zatrudnia studentów za psie pieniądze a po okresie próbnym i wykonaniu pracy i projektów po prostu im dziękuje. I przez to większość absolwentów PK nie pracuje w wyuczonym zawodzie.

Z
ZŁO

Wszystko pięknie tylko jak to się ma do Koszalina ?
Ten kto to wkleił chyba nie ma pojęcia o specyfikacji koszalińskiego rynku więc artykuł na ramach gk mija się z celem.

Dodaj ogłoszenie