MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Koszalin jest już w rękach prezydenta Tomasza Sobieraja

Jakub Roszkowski
Jakub Roszkowski
Tomasz Sobieraj na początku maja objął oficjalnie urząd prezydenta Koszalina.
Tomasz Sobieraj na początku maja objął oficjalnie urząd prezydenta Koszalina. Radosław Brzostek
Rozmawiamy z nowym prezydentem Koszalina Tomaszem Sobierajem o pierwszych dniach jego pracy w ratuszu oraz o planach na całą kadencję.

- Czy już poczuł się Pan jak u siebie w gabinecie prezydenckim? A może jednak szykuje Pan tam jakiś remont?

- Nie, nie zajmuje się wystrojem swojego gabinetu. Ale nawet gdybym miał czas, na pewno bym tego nie robił. To miejsce pracy, jak każde inne. Mam na razie po kilkanaście spotkań dziennie z różnymi osobami, które nie tylko chcą pogratulować wygranych wyborów, ale zwracają uwagę na konkretne potrzeby w mieście. Mieszkańcy oczekują zmian, które artykułowane były podczas spotkań wyborczych. Z tego wyłania się obraz, który cały czas analizuję ze swoimi współpracownikami. Potrzebuję jeszcze kilka tygodni, aby ten obraz był już pełny. Przypomnę, że to dopiero dwa tygodnie od kiedy jestem w ratuszu. Oczywiście chciałbym jak najszybciej wyjść i ruszyć w miasto, porozmawiać z mieszkańcami. Na pewno tak się stanie podczas rozpoczynających się Dni Koszalina.

- Widział się Pan już z wszystkimi pracownikami ratusza? Co im Pan powiedział?

- Odwiedzam systematycznie pracowników urzędu. Są miło zaskoczeni spotkaniami. Dla mnie to niezwykle ważne, aby każda osoba z ponad 400-osobowej załogi mogła się ze mną bezpośrednio spotkać i porozmawiać. Nie zdążyłem odwiedzić jeszcze urzędników z dosłownie kilku wydziałów. Ale z nimi spotkam się już w najbliższych dniach.

- Zapewne dokonał Pan już, przynajmniej wstępnie, przeglądu spraw do załatwienia na cito. Co trzeba zrobić w pierwszej kolejności? Drogi? Pewnie tak. Co jeszcze?

- Kwestia dróg to jedna z wielu spraw, które w tej chwili dokładnie rozpracowujemy. Kolejną jest przygotowanie projektów unijnych, które trzeba przygotować na cito, aby móc sięgnąć po pieniądze unijne. To niezwykle ważne, aby przygotować miasto na zainwestowanie tych pieniędzy w różnych dziedzinach. Pracujemy w tej sprawie bardzo intensywnie z kierownictwem miasta. Nie ma czasu do stracenia.

- No to powiedzmy o priorytetach na tę kadencję.

- Unijne pieniądze to priorytet dla miasta, bez których nie poprawimy jakości życia mieszkańców. Bez pieniędzy unijnych, pieniędzy z funduszy rządowych, celowych np. Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, nie wyobrażam sobie inwestycji miejskich. Potrzebujemy ogromnych pieniędzy nie tylko na poprawę sytuacji w drogownictwie, ale także w ochronie środowiska, kulturze, edukacji, infrastrukturze komunalnej. Na zmiany liczą sportowcy, organizacje pozarządowe, przedsiębiorcy. Postaramy się je zaproponować, a następnie wprowadzać w miarę możliwości finansowych miasta. Czeka nas wiele wyzwań takich jak przebudowa centrum, zagospodarowanie śródmieścia, tak , aby wypełnić je substancją mieszkaniową wszędzie tam gdzie od wielu lat nic się nie dzieje. To zadanie na najbliższe lata. Chciałbym, aby Koszalin był miastem bardziej zwartym, bardziej uporządkowanym pod względem architektoniczno-urbanistycznym. To na pewną jest wyzwanie. Na ożywienie czeka centrum Koszalina.

- Ma Pan w zasadzie wszystko - "swoją" radę miejską, "swoich" radnych wojewódzkich, także "swoich" parlamentarzystów - więc atuty są w Pana ręku. Jak je Pan wykorzysta?

- To oczywiście oznacza współpracę na wszystkich płaszczyznach i szczeblach i otwiera przed naszym miastem nowe możliwości. Nasi reprezentanci w parlamencie czy samorządzie wojewódzkim dają gwarancję owocnej pracy na rzecz Koszalina. Mamy bardzo dobre relacje, które z pewnością przełożą się na intensywny rozwój miasta.

Tomasz Sobieraj

Koszalinianin, w latach 2012–2014 wiceprezydent Koszalina, a od 2014 do 2024 roku wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego. Był wicedyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy oraz wicedyrektorem koszalińskiego oddziału Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Pełnił także funkcję sekretarza miasta w koszalińskim ratuszu. W wyborach w 2024 kandydował na prezydenta Koszalina z ramienia Koalicji Obywatelskiej (jest członkiem i szefem Platformy Obywatelskiej w Koszalinie). W pierwszej turze uzyskał 17.367 głosów, co stanowiło 46,03 proc. wszystkich oddanych głosów, a w drugiej turze pokonał dotychczasowego prezydenta z wynikiem 16.551 głosów, co stanowiło 51,01 procent wszystkich oddanych.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grosicki kończy karierę, Polacy przed Francją czyli STUDIO EURO odc.5

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński