Wybory parlamentarne 2019. Województwo środkowopomorskie - temat jak bumerang [wideo]

Marzena Sutryk
Marzena Sutryk

Wideo

Grupa, reprezentująca zrzeszonych przedsiębiorców, z Północną Izbą Gospodarczą na czele, zorganizowała w środę „debatę środkowopomorską”. O tym, czy chcą 17. województwa, mówili kandydaci do Sejmu.

To, że temat powołania województwa środkowopomorskiego wraca przy okazji każdych wyborów - nie dziwi. Tym razem wywołali go sami przedsiębiorcy z regionu, którzy w tej kadencji Sejmu zabiegali u rządzących o zielone światło dla tej inicjatywy. W sali Koszalińskiej Biblioteki Publicznej zgromadziło się ok. 50 osób.

- To pokazuje, ile ten temat znaczy dla mieszkańców - padło z sali. Inni bronili: - Nikt się nie spodziewał, że przyjdą tłumy manifestujących.

Kandydaci (Stefan Romecki i Piotr Iwat - lista PSL); Czesław Hoc (PiS); Jacek Wezgraj i Jerzy Kotlęga (SLD); Tomasz Czuczak, Piotr Zientarski, Marek Hok (KO) odpowiadali na pytania.

W środę 9 października w redakcji Głosu także odbędzie się debata z kandydatami 1. miejsc do Sejmu. Wśród pytań będzie też to o 17. województwo. Relację z debaty będzie można zobaczyć tego samego dnia na naszej stronie gk24.pl .

Dowiedz się więcej

Komentarze 30

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
5 października, 19:02, Gość:

trza było głosować w 2015 na PIS a nie na pokomune

5 października, 20:49, Gość:

PIS to jest partia typu marksistowskiego, czyli (neo)komuna

5 października, 21:23, Gość:

nie ma partii "typu marksistowskiego", są ideologie marksistowskie, ale żeby się na ten temat sensownie wypowiadać to trzeba przeczytać Das Kapital, (z PISem ma to niewiele wspólnego)

Są partie typu leninowskiego i do nich należy PiS.

W
Wałczanka
4 października, 13:17, Gość:

Województwo Środkowopomorskie jest niezbędne do zrównoważonego rozwoju Pomorza Środkowego. Inaczej pępkoświatowy Szczecin z Gdańskiem z jakimiś chorymi ambicjami mega metropolii zaorzą ten region, od 20 lat zabierają wszystko dla siebie.

5 października, 11:24, Kolberger:

A co chorego w ambicjach Gdańska czy Szczecina? To są miasta ponad 400 tys w porównaniu ze 100 tys jeszcze! Koszalinem. To zupełnie inna klasa miast. Koszalin to średniej wielkości powiatówka z przerostem ambicji lokalnych kacyków

5 października, 13:29, Gość:

W regionach, gdzie nie ma metropolii, stolicami województw są miasta średniej wielkości, np Gorzów, Zielona Góra, Opole, Olsztyn.

5 października, 15:15, Kolberger:

Bez przesady. Nie można porównywać wymienionych miast wojewódzkich z Koszalinem. Tamte miasta mają silne uniwersytety i często inne uczelnie (a nie upadającą WSI bez studentów) rozpoznawalne w kraju teatry (a nie dramatyczny pod każdym względem prowincjonalny teatrzyk), specjalistyczne kliniki (a nie powiatową umieralnię), stare miasto będące centrum życia społecznego i kulturalnego (a nie PGRowskie bloczki udające rynek) etc.

Poza tym nie grozi im degradacja pon. 100 tys mieszkańców, co w Koszalinie z uwagi na brak perspektyw jest realne w ciągu paru lat.

Koszalin nigdy nie będzie Olsztynem czy Opolem, a tym bardziej Gdańskiem, Szczecinem czy Poznaniem. Obecnie w regionie o wiele bardziej istotny jest już nawet Stargard.

5 października, 18:15, Gość:

Mają silne uniwersytety, inne uczelnie, kliniki, teatry? Konkrety poproszę.

Uniwersytety mają, ale słabiutkie - takie przemianowane z wyższych szkół pedagogicznych, czyli pomaturalnych szkółek dla nauczycieli. Politechnika Koszalińska generalnie prezentuje wyższy poziom, z uwagi na kierunki techniczne.

6 października, 00:07, Kolberger:

Właśnie ta śmieszna politechnika kosz zajmuje ostatnie miejsca w każdym rankingu szkół technicznych. Konkrety proszę bardzo: silny uniwersytet zielonogórski, stworzony z połączenia tamtejszej politechniki z wyższą szkołą pedagogiczną; uniwersytet warmińsko- mazurski, utworzony z połączenia tamtejszej WSP i akademii rolniczej; w Opolu dwie samodzielne uczelnie: uniwersytet oraz politechnika. Ta przekształcona z WSI, najsłabsza w kraju politechnika to właśnie jak porównanie Koszalina do mniejszych miast wojewódzkich. Czyli 2 klasy niżej.

Szpitale kliniczne funkcjonują w Olsztynie i w Zielonej Górze, bo są tam kierunki lekarskie na uniwersytetach. Prowincjonalny szpitalik koszaliński nie pełni żadnej roli ponadlokalnej, bo nawet sami mieszkańcy Koszalina wolą leczyć się w klinikach Szczecina czy Gdańska z obawy o własne zdrowie i życie.

Nie mówiąc już o potencjale kulturotwórczym centrów wymienionych przez ciebie miast, gdzie w Koszalinie wśród 4 piętrowych pgrowskich bloków w tzw rynku i na zwycięstwa można tylko pomarzyć.

Reasumując Koszalin to taka Piła czy Konin, czyli przykład jak do mieściny można dobudować blokowiska, bez powodu i bez celu.

Chyba nikt na poważnie nie myśli, że ludzie z Wałcza czy Drawska będą chcieli być w województwie ze stolicą w Koszalinie! Przecież tam nic nie ma. Taki większy Wałcz. Wybijcie sobie z głowy chore ambicje koszalinianie. Nikt poza wami nie chce takiego karłowatego tworu administracyjnego!

K
Kolberger
4 października, 13:17, Gość:

Województwo Środkowopomorskie jest niezbędne do zrównoważonego rozwoju Pomorza Środkowego. Inaczej pępkoświatowy Szczecin z Gdańskiem z jakimiś chorymi ambicjami mega metropolii zaorzą ten region, od 20 lat zabierają wszystko dla siebie.

5 października, 11:24, Kolberger:

A co chorego w ambicjach Gdańska czy Szczecina? To są miasta ponad 400 tys w porównaniu ze 100 tys jeszcze! Koszalinem. To zupełnie inna klasa miast. Koszalin to średniej wielkości powiatówka z przerostem ambicji lokalnych kacyków

5 października, 13:29, Gość:

W regionach, gdzie nie ma metropolii, stolicami województw są miasta średniej wielkości, np Gorzów, Zielona Góra, Opole, Olsztyn.

5 października, 15:15, Kolberger:

Bez przesady. Nie można porównywać wymienionych miast wojewódzkich z Koszalinem. Tamte miasta mają silne uniwersytety i często inne uczelnie (a nie upadającą WSI bez studentów) rozpoznawalne w kraju teatry (a nie dramatyczny pod każdym względem prowincjonalny teatrzyk), specjalistyczne kliniki (a nie powiatową umieralnię), stare miasto będące centrum życia społecznego i kulturalnego (a nie PGRowskie bloczki udające rynek) etc.

Poza tym nie grozi im degradacja pon. 100 tys mieszkańców, co w Koszalinie z uwagi na brak perspektyw jest realne w ciągu paru lat.

Koszalin nigdy nie będzie Olsztynem czy Opolem, a tym bardziej Gdańskiem, Szczecinem czy Poznaniem. Obecnie w regionie o wiele bardziej istotny jest już nawet Stargard.

5 października, 18:15, Gość:

Mają silne uniwersytety, inne uczelnie, kliniki, teatry? Konkrety poproszę.

Uniwersytety mają, ale słabiutkie - takie przemianowane z wyższych szkół pedagogicznych, czyli pomaturalnych szkółek dla nauczycieli. Politechnika Koszalińska generalnie prezentuje wyższy poziom, z uwagi na kierunki techniczne.

Właśnie ta śmieszna politechnika kosz zajmuje ostatnie miejsca w każdym rankingu szkół technicznych. Konkrety proszę bardzo: silny uniwersytet zielonogórski, stworzony z połączenia tamtejszej politechniki z wyższą szkołą pedagogiczną; uniwersytet warmińsko- mazurski, utworzony z połączenia tamtejszej WSP i akademii rolniczej; w Opolu dwie samodzielne uczelnie: uniwersytet oraz politechnika. Ta przekształcona z WSI, najsłabsza w kraju politechnika to właśnie jak porównanie Koszalina do mniejszych miast wojewódzkich. Czyli 2 klasy niżej.

Szpitale kliniczne funkcjonują w Olsztynie i w Zielonej Górze, bo są tam kierunki lekarskie na uniwersytetach. Prowincjonalny szpitalik koszaliński nie pełni żadnej roli ponadlokalnej, bo nawet sami mieszkańcy Koszalina wolą leczyć się w klinikach Szczecina czy Gdańska z obawy o własne zdrowie i życie.

Nie mówiąc już o potencjale kulturotwórczym centrów wymienionych przez ciebie miast, gdzie w Koszalinie wśród 4 piętrowych pgrowskich bloków w tzw rynku i na zwycięstwa można tylko pomarzyć.

Reasumując Koszalin to taka Piła czy Konin, czyli przykład jak do mieściny można dobudować blokowiska, bez powodu i bez celu.

G
Gość
3 października, 08:56, edi:

Kaczyński od 10 lat obiecuje środkowopomorskie, ilekroć pojawia się w Koszalinie. Ale idąc jego ostatnim tokiem rozumowania, na to potrzeba pewnie 2-3 kadencji, minimum, zaraz po służbie zdrowia.

3 października, 9:13, Gość:

Edi nie mieszaj w głowach mieszkańcom Koszalina i regionu! Pan Prezes J.Kaczyński tylko raz, cztery lata temu zaproponował powołanie województwa środkowopomorskigo. Spełnione powinny być następujące warunki: 1. W regionie wygrywa PIS. 2. Referendum lokalne z którego będzie wynikać, że mieszkańcy regionu chcą województwa środkowopomorskiego. Skoro olaliście i olewacie w Koszalinie i regionie PIS to oferta jest nieaktualna.

4 października, 20:50, Gość:

Nie kłam, PiSiorku, bo powołanie województwa środkowopomorskiego zostało wpisane w program regionalny PiS, przyjęty na konwencji wyborczej PiS w Koszalinie. Ten punkt programu regionalnego nie był obciążony żadnymi warunkami.

PiS zdobył większość w Sejmie, więc powinien realizować ten program, bo to było zobowiązanie tej partii wobec wyborców na Pomorzu Środkowym.

4 października, 21:27, Gość:

Ale wyborcy na Pomorzu Środkowym nie życzyli sobie PISu. Program był skierowany do wyborców PISu. Trzeba było wybrać PIS.

ok

G
Gość
5 października, 19:02, Gość:

trza było głosować w 2015 na PIS a nie na pokomune

5 października, 20:49, Gość:

PIS to jest partia typu marksistowskiego, czyli (neo)komuna

nie ma partii "typu marksistowskiego", są ideologie marksistowskie, ale żeby się na ten temat sensownie wypowiadać to trzeba przeczytać Das Kapital, (z PISem ma to niewiele wspólnego)

G
Gość
5 października, 19:02, Gość:

trza było głosować w 2015 na PIS a nie na pokomune

PIS to jest partia typu marksistowskiego, czyli (neo)komuna

G
Gość

trza było głosować w 2015 na PIS a nie na pokomune

G
Gość
4 października, 13:17, Gość:

Województwo Środkowopomorskie jest niezbędne do zrównoważonego rozwoju Pomorza Środkowego. Inaczej pępkoświatowy Szczecin z Gdańskiem z jakimiś chorymi ambicjami mega metropolii zaorzą ten region, od 20 lat zabierają wszystko dla siebie.

5 października, 11:24, Kolberger:

A co chorego w ambicjach Gdańska czy Szczecina? To są miasta ponad 400 tys w porównaniu ze 100 tys jeszcze! Koszalinem. To zupełnie inna klasa miast. Koszalin to średniej wielkości powiatówka z przerostem ambicji lokalnych kacyków

5 października, 13:29, Gość:

W regionach, gdzie nie ma metropolii, stolicami województw są miasta średniej wielkości, np Gorzów, Zielona Góra, Opole, Olsztyn.

5 października, 15:15, Kolberger:

Bez przesady. Nie można porównywać wymienionych miast wojewódzkich z Koszalinem. Tamte miasta mają silne uniwersytety i często inne uczelnie (a nie upadającą WSI bez studentów) rozpoznawalne w kraju teatry (a nie dramatyczny pod każdym względem prowincjonalny teatrzyk), specjalistyczne kliniki (a nie powiatową umieralnię), stare miasto będące centrum życia społecznego i kulturalnego (a nie PGRowskie bloczki udające rynek) etc.

Poza tym nie grozi im degradacja pon. 100 tys mieszkańców, co w Koszalinie z uwagi na brak perspektyw jest realne w ciągu paru lat.

Koszalin nigdy nie będzie Olsztynem czy Opolem, a tym bardziej Gdańskiem, Szczecinem czy Poznaniem. Obecnie w regionie o wiele bardziej istotny jest już nawet Stargard.

5 października, 18:15, Gość:

Mają silne uniwersytety, inne uczelnie, kliniki, teatry? Konkrety poproszę.

Uniwersytety mają, ale słabiutkie - takie przemianowane z wyższych szkół pedagogicznych, czyli pomaturalnych szkółek dla nauczycieli. Politechnika Koszalińska generalnie prezentuje wyższy poziom, z uwagi na kierunki techniczne.

A ta Politechnika to czasem nie przemianowana z WSI?

G
Gość
4 października, 13:17, Gość:

Województwo Środkowopomorskie jest niezbędne do zrównoważonego rozwoju Pomorza Środkowego. Inaczej pępkoświatowy Szczecin z Gdańskiem z jakimiś chorymi ambicjami mega metropolii zaorzą ten region, od 20 lat zabierają wszystko dla siebie.

5 października, 11:24, Kolberger:

A co chorego w ambicjach Gdańska czy Szczecina? To są miasta ponad 400 tys w porównaniu ze 100 tys jeszcze! Koszalinem. To zupełnie inna klasa miast. Koszalin to średniej wielkości powiatówka z przerostem ambicji lokalnych kacyków

5 października, 13:29, Gość:

W regionach, gdzie nie ma metropolii, stolicami województw są miasta średniej wielkości, np Gorzów, Zielona Góra, Opole, Olsztyn.

5 października, 15:15, Kolberger:

Bez przesady. Nie można porównywać wymienionych miast wojewódzkich z Koszalinem. Tamte miasta mają silne uniwersytety i często inne uczelnie (a nie upadającą WSI bez studentów) rozpoznawalne w kraju teatry (a nie dramatyczny pod każdym względem prowincjonalny teatrzyk), specjalistyczne kliniki (a nie powiatową umieralnię), stare miasto będące centrum życia społecznego i kulturalnego (a nie PGRowskie bloczki udające rynek) etc.

Poza tym nie grozi im degradacja pon. 100 tys mieszkańców, co w Koszalinie z uwagi na brak perspektyw jest realne w ciągu paru lat.

Koszalin nigdy nie będzie Olsztynem czy Opolem, a tym bardziej Gdańskiem, Szczecinem czy Poznaniem. Obecnie w regionie o wiele bardziej istotny jest już nawet Stargard.

Mają silne uniwersytety, inne uczelnie, kliniki, teatry? Konkrety poproszę.

Uniwersytety mają, ale słabiutkie - takie przemianowane z wyższych szkół pedagogicznych, czyli pomaturalnych szkółek dla nauczycieli. Politechnika Koszalińska generalnie prezentuje wyższy poziom, z uwagi na kierunki techniczne.

G
Gość
4 października, 13:17, Gość:

Województwo Środkowopomorskie jest niezbędne do zrównoważonego rozwoju Pomorza Środkowego. Inaczej pępkoświatowy Szczecin z Gdańskiem z jakimiś chorymi ambicjami mega metropolii zaorzą ten region, od 20 lat zabierają wszystko dla siebie.

5 października, 11:24, Kolberger:

A co chorego w ambicjach Gdańska czy Szczecina? To są miasta ponad 400 tys w porównaniu ze 100 tys jeszcze! Koszalinem. To zupełnie inna klasa miast. Koszalin to średniej wielkości powiatówka z przerostem ambicji lokalnych kacyków

5 października, 13:29, Gość:

W regionach, gdzie nie ma metropolii, stolicami województw są miasta średniej wielkości, np Gorzów, Zielona Góra, Opole, Olsztyn.

5 października, 15:15, Kolberger:

Bez przesady. Nie można porównywać wymienionych miast wojewódzkich z Koszalinem. Tamte miasta mają silne uniwersytety i często inne uczelnie (a nie upadającą WSI bez studentów) rozpoznawalne w kraju teatry (a nie dramatyczny pod każdym względem prowincjonalny teatrzyk), specjalistyczne kliniki (a nie powiatową umieralnię), stare miasto będące centrum życia społecznego i kulturalnego (a nie PGRowskie bloczki udające rynek) etc.

Poza tym nie grozi im degradacja pon. 100 tys mieszkańców, co w Koszalinie z uwagi na brak perspektyw jest realne w ciągu paru lat.

Koszalin nigdy nie będzie Olsztynem czy Opolem, a tym bardziej Gdańskiem, Szczecinem czy Poznaniem. Obecnie w regionie o wiele bardziej istotny jest już nawet Stargard.

A niedługo Kołobrzeg.

K
Kolberger
4 października, 13:17, Gość:

Województwo Środkowopomorskie jest niezbędne do zrównoważonego rozwoju Pomorza Środkowego. Inaczej pępkoświatowy Szczecin z Gdańskiem z jakimiś chorymi ambicjami mega metropolii zaorzą ten region, od 20 lat zabierają wszystko dla siebie.

5 października, 11:24, Kolberger:

A co chorego w ambicjach Gdańska czy Szczecina? To są miasta ponad 400 tys w porównaniu ze 100 tys jeszcze! Koszalinem. To zupełnie inna klasa miast. Koszalin to średniej wielkości powiatówka z przerostem ambicji lokalnych kacyków

5 października, 13:29, Gość:

W regionach, gdzie nie ma metropolii, stolicami województw są miasta średniej wielkości, np Gorzów, Zielona Góra, Opole, Olsztyn.

Bez przesady. Nie można porównywać wymienionych miast wojewódzkich z Koszalinem. Tamte miasta mają silne uniwersytety i często inne uczelnie (a nie upadającą WSI bez studentów) rozpoznawalne w kraju teatry (a nie dramatyczny pod każdym względem prowincjonalny teatrzyk), specjalistyczne kliniki (a nie powiatową umieralnię), stare miasto będące centrum życia społecznego i kulturalnego (a nie PGRowskie bloczki udające rynek) etc.

Poza tym nie grozi im degradacja pon. 100 tys mieszkańców, co w Koszalinie z uwagi na brak perspektyw jest realne w ciągu paru lat.

Koszalin nigdy nie będzie Olsztynem czy Opolem, a tym bardziej Gdańskiem, Szczecinem czy Poznaniem. Obecnie w regionie o wiele bardziej istotny jest już nawet Stargard.

G
Gość
4 października, 13:17, Gość:

Województwo Środkowopomorskie jest niezbędne do zrównoważonego rozwoju Pomorza Środkowego. Inaczej pępkoświatowy Szczecin z Gdańskiem z jakimiś chorymi ambicjami mega metropolii zaorzą ten region, od 20 lat zabierają wszystko dla siebie.

5 października, 11:24, Kolberger:

A co chorego w ambicjach Gdańska czy Szczecina? To są miasta ponad 400 tys w porównaniu ze 100 tys jeszcze! Koszalinem. To zupełnie inna klasa miast. Koszalin to średniej wielkości powiatówka z przerostem ambicji lokalnych kacyków

W regionach, gdzie nie ma metropolii, stolicami województw są miasta średniej wielkości, np Gorzów, Zielona Góra, Opole, Olsztyn.

K
Kolberger
4 października, 13:17, Gość:

Województwo Środkowopomorskie jest niezbędne do zrównoważonego rozwoju Pomorza Środkowego. Inaczej pępkoświatowy Szczecin z Gdańskiem z jakimiś chorymi ambicjami mega metropolii zaorzą ten region, od 20 lat zabierają wszystko dla siebie.

A co chorego w ambicjach Gdańska czy Szczecina? To są miasta ponad 400 tys w porównaniu ze 100 tys jeszcze! Koszalinem. To zupełnie inna klasa miast. Koszalin to średniej wielkości powiatówka z przerostem ambicji lokalnych kacyków

G
Gość
3 października, 08:56, edi:

Kaczyński od 10 lat obiecuje środkowopomorskie, ilekroć pojawia się w Koszalinie. Ale idąc jego ostatnim tokiem rozumowania, na to potrzeba pewnie 2-3 kadencji, minimum, zaraz po służbie zdrowia.

3 października, 9:13, Gość:

Edi nie mieszaj w głowach mieszkańcom Koszalina i regionu! Pan Prezes J.Kaczyński tylko raz, cztery lata temu zaproponował powołanie województwa środkowopomorskigo. Spełnione powinny być następujące warunki: 1. W regionie wygrywa PIS. 2. Referendum lokalne z którego będzie wynikać, że mieszkańcy regionu chcą województwa środkowopomorskiego. Skoro olaliście i olewacie w Koszalinie i regionie PIS to oferta jest nieaktualna.

4 października, 20:50, Gość:

Nie kłam, PiSiorku, bo powołanie województwa środkowopomorskiego zostało wpisane w program regionalny PiS, przyjęty na konwencji wyborczej PiS w Koszalinie. Ten punkt programu regionalnego nie był obciążony żadnymi warunkami.

PiS zdobył większość w Sejmie, więc powinien realizować ten program, bo to było zobowiązanie tej partii wobec wyborców na Pomorzu Środkowym.

Ale wyborcy na Pomorzu Środkowym nie życzyli sobie PISu. Program był skierowany do wyborców PISu. Trzeba było wybrać PIS.

G
Gość
3 października, 08:56, edi:

Kaczyński od 10 lat obiecuje środkowopomorskie, ilekroć pojawia się w Koszalinie. Ale idąc jego ostatnim tokiem rozumowania, na to potrzeba pewnie 2-3 kadencji, minimum, zaraz po służbie zdrowia.

3 października, 9:13, Gość:

Edi nie mieszaj w głowach mieszkańcom Koszalina i regionu! Pan Prezes J.Kaczyński tylko raz, cztery lata temu zaproponował powołanie województwa środkowopomorskigo. Spełnione powinny być następujące warunki: 1. W regionie wygrywa PIS. 2. Referendum lokalne z którego będzie wynikać, że mieszkańcy regionu chcą województwa środkowopomorskiego. Skoro olaliście i olewacie w Koszalinie i regionie PIS to oferta jest nieaktualna.

Nie kłam, PiSiorku, bo powołanie województwa środkowopomorskiego zostało wpisane w program regionalny PiS, przyjęty na konwencji wyborczej PiS w Koszalinie. Ten punkt programu regionalnego nie był obciążony żadnymi warunkami.

PiS zdobył większość w Sejmie, więc powinien realizować ten program, bo to było zobowiązanie tej partii wobec wyborców na Pomorzu Środkowym.

Dodaj ogłoszenie