Wymiana ciosów przy Andersa. Bałtyk zremisował z KP Starogard

Krzysztof Marczyk
Krzysztof Marczyk
Udostępnij:
W 32. kolejce rozgrywek Bałtyk zremisował z wyżej notowanym KP Starogard po bardzo dobrej, emocjonującej drugiej połowie.

Początek spotkania należał do gości. Ci nie tylko osiągnęli optyczną przewagę, ale potrafili zagrozić bramce gospodarzy. W 13. minucie Bałtyk uratował młodzieżowiec Jakub de Clerck, wykazując się refleksem po groźnym strzale głową.
To nie obudziło podopiecznych Mariusza Lenartowicza, którzy nie potrafili odpowiedzieć przyjezdnym groźną akcją. Piłkarze KP Starogardu raz po raz wędrowali w pole karne Bałtyku, a tam defensorzy koszalińskiej ekipy wybijali piłkę jak najdalej od własnej szesnastki. Problem w tym, że na tę piłkę nikt z Bałtyku nie czekał, bo cały zespół ustawiał się na własnej połowie i o wyprowadzenie kontry było ciężko.

Sprawy w swoje ręce próbował wziąć w pewnym momencie Paweł Łysiak, ale jego indywidualna akcja skończyła się stratą piłki w polu karnym rywali. Niedługo potem Łysiak znów ruszył na bramkę, ale został powstrzymany. Arbiter uznał, że faulu przed polem karnym nie było, co spotkało się z ogromnymi protestami gospodarzy. Podwojone krycie zrobiło swoje, zresztą zespół ze Starogardu starał się blisko podchodzić do rywala w każdym fragmencie boiska, nie pozwalając mu stworzyć składnej akcji. Zamknięty przed własnym polem karnym Bałtyk miał spore problemy, by przedrzeć się pod bramkę przeciwnika.

Po zmianie stron kibice zobaczyli zupełnie inne spotkanie. Wynik otworzyli gospodarze, bo w 55. minucie za zagranie ręką arbiter wskazał na wapno, a szansy z 11. metrów nie zmarnował Paweł Łysiak. Szybko odpowiedzieli podopieczni trenera Łukasza Kowalskiego, także z rzutu karnego, po faulu jednego z zawodników w obrębie "szesnastki". I poszli za ciosem, bo niedługo potem w polu karnym z zamieszania skorzystał Daniel Kraska. Do tego doszło kilka groźnych strzałów z dystansu (na posterunku stał de Clerck), a raz piłka wylądowała na poprzeczce. To nie złamało koszalińskiej ekipy, bo wprowadzony po przerwie Bartłomiej Putno dostał świetną piłkę ze skrzydła, opanował ją, popędził na bramkę i świetnie uderzył po długim rogu, nie dając szans golkiperowi gości. Emocjonująca wymiana ciosów trwała dalej. W końcówce najpierw na prowadzenie wyszedł KP Starogard, a w doliczonym czasie, po dośrodkowaniu w pole karne z rzutu wolnego, akcję zamknął Jakub Forczmański. Tym samym, z dziewięcioma młodzieżowcami w pierwszym składzie (klub walczy o premiowane miejsce w Pro Junior System), Bałtyk nie dał się pokonać faworyzowanym starogardzianom.

Bałtyk Koszalin - KP Starogard Gdański 3:3 (0:0)
1:0 Łysiak (55. karny), 1:1 Rysiewski (62. karny), 1:2 Kraska (65.), 2:2 Putno (76.), 2:3 Łazaj (87.), 3:3 Forczmański (90+2).
Bałtyk: De Clerck - Ponurko, Czenko, Łysiak (55. Putno, 90. Rak), Trzmiel, Górka, Walaszczyk, Forczmański, Kisły, Waleński, Gruchała.

Image and video hosting by TinyPic

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

???
Ktoś coś słyszał o fuzji Gwardii i Bałtyku???
Przejdź na stronę główną Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie