Wyrok 25 lat więzienia za zabójstwo żony siekierą

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Proces Pawła S. przed Sądem Okręgowym w Słupsku Krzysztof Piotrkowski
W czwartek Sąd Okręgowy w Słupsku skazał nieprawomocnym wyrokiem na ćwierć wieku więzienia Pawła S., który przed rokiem zabił swoją żonę siekierą. Prokuratura żądała dożywocia. Obrona – uznania czynu za działanie w afekcie.

Sąd Okręgowy w Słupsku wydał w czwartek wyrok w głośniej sprawie zabójstwa 33-letniej Katarzyny S., matki trojga dzieci. Po roku od zbrodni nieprawomocnie został skazany mąż ofiary – 38-letni Paweł S.

Według Prokuratury Rejonowej w Słupsku 17 czerwca 2020 roku na działce ogrodowej w Sierakowie, Paweł S., działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia swojej zony Katarzyny, poprzez zadanie jej ciosów siekierą w plecy, głowę, klatkę piersiową i kończyny, spowodował u pokrzywdzonej ciężkie obrażenia ciała, których skutkiem była śmierć kobiety 22 czerwca.

Katarzyna S. osierociła troje dzieci, w tym dwoje pochodzących z małżeństwa z Pawłem S. Oskarżony został pozbawiony praw rodzicielskich. Dzieci trafiły do rodziny zastępczej u siostry żony.

Oskarżony odpowiadał także za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad żoną od 2017 roku do 23 maja 2020 roku oraz za posiadanie znacznej ilości amfetaminy, którą ujawniono w czasie zatrzymania mężczyzny w dniu zbrodni. Proces rozpoczął się w lutym.
- Przyznaję się do posiadania środków odurzających i do zabicia żony, ale nie znęcałem się nad nią - oznajmił Paweł S. na pierwszej rozprawie.

Do zbrodni doszło, gdy małżeństwo rozstało się po siedmiu latach związku, postanowiło wziąć rozwód, a Paweł S. mieszkał na stancji. Bywał jednak u żony, gdy odwiedzał dzieci. Od ponad dwóch tygodni przed zaatakowaniem jej siekierą miał zakaz zbliżania się i kontaktowania z żoną w związku z podejrzeniem o znęcanie.

Według Pawła S. tamtego dnia po pracy i po rozmowie z przyjacielem doszedł do przekonania, że żona zgodzi się na warunki rozwodu, a on może przebywać na ich działce. Pojechał tam z nowym grillem. Kupił mięso, kiełbasę, cztery piwa i pół litra wódki. Zadzwonił do kolegi, bo chciał mieć świadka ewentualnego spotkania z żoną.

Katarzyna S. była tam z dwójką dzieci. Małżonkowie siedzieli z dala od siebie, każde z nich w swoim towarzystwie. W pewnym momencie kobieta ruszyła w stronę męża. On włączył kamerkę w telefonie.

- Miałem zakaz zbliżania się do niej. Cały czas się cofałem - oskarżony twierdził, że żona go prowokowała. - Poszedłem w kierunku szopki, musiałem gdzieś wziąć siekierę. Ruszyłem w jej stronę i zaatakowałem ją. Uderzyłem ją. Nie pamiętam jak. Upadła, ja uciekłem stamtąd - płakał. - Uciekłem na pola, żeby odebrać sobie życie. Nie chciałem zabić żony, nie wiem, co chciałem zrobić, na pewno nie chciałem tak postąpić. Odbiegłem daleko. Po drodze wyrzuciłem siekierę, bo usłyszałem sygnały. Chciałem umrzeć na polach, ale strasznie zaczęło mnie palić, bo zjadłem trzy garście proszku.

Zanim policja zatrzymała Pawła S., funkcjonariusze musieli go odwieść od próby samobójczej.

Oskarżony został aresztowany w szpitalu psychiatrycznym. Później jednak biegli orzekli, że w chwili popełniania zarzucanych mu czynów był poczytalny i może być sądzony.

W mowie końcowej prokurator Aleksandra Pryputniewicz żądała za zabójstwo kary dożywocia, za znęcanie – 3 lat więzienia, za posiadanie narkotyków - roku pozbawienia wolności. Łącznie – skazania na dożywocie.

Obrońca Dawid Jach wnosił o uznanie zabójstwa za czyn popełniony w afekcie, czyli pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami, za co grozi kara od roku do 10 lat, uniewinnienia od zarzutu znęcania i łagodnej kary za posiadanie narkotyków. Oskarżony płakał, przepraszał, żałował.

W czwartek Sąd Okręgowy w Słupsku wydał wyrok, skazując Pawła S. na karę łączną 25 lat więzienia i – zgodnie z wnioskiem – prokuratora – na zapłatę trojgu dzieciom ofiary po 100 tysięcy złotych.
Sąd zgodził się z oskarżeniem, że okoliczności obciążających oskarżonego ­jest wiele: oskarżony wiedział, jakim narzędziem się posługuje, z jaką siłą i jaką agresją, ale działał on z zamiarem nagłym, nie planując wcześniej zbrodni. W pewnym sensie zdarzenie to wywołało zachowanie ofiary, która usilnie dążyła do rozmowy z mężem, do pojednania. Wyrok nie jest prawomocny.

- Skazanie za wszystkie zarzucone czyny na karę łączną 25 lat więzienia jest sprzeczne z wnioskami, ale w pewnym sensie zadowalające – mówi prokurator Aleksandra Pryputniewicz. - Decyzja o odwołaniu się od wyroku zostanie podjęta po zapoznaniu się z pisemnym jego uzasadnieniem.

- Będę wnosił apelację, ponieważ uważam, że było to zabójstwo w afekcie, a mój klient w ogóle nie jest winny znęcania się nad żoną – zapowiada obrońca Dawid Jach.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Wyrok 25 lat więzienia za zabójstwo żony siekierą - Głos Pomorza

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Teraz ty śmieciu będziesz żona pod celą!!!

G
Gość

patola robi takie tragedie, nic go nie tłumaczy.... do pudła ze śmieciem.

C
Czytelnik
24 czerwca, 20:46, Czytelnik:

A fachowcem od tynków był dobrym

24 czerwca, 21:36, Kazik:

ryj bym mu wczesniej obil ,jakby dotknal kielni ,pastuch pierd...

Skąd mieli wiedzieć sąsiedzi jaki on jest ?

Człowiek z ogłoszenia.

Wpisali tynki tag w google i się znalazł fachwowiec

Wykonał swoją pracę, codziennie sprzątał po sobie po wykonanej pracy

Tyle w temacie

G
Gość
24 czerwca, 21:42, Gość:

To do tamtego komentarza sie tyczy co oskrza osobę ktorej Nie znał ziółko tonry chyba palisz człowieku

Znała znała 😉

G
Gość
24 czerwca, 20:58, Gość:

Czemu nie biora pod uwage jego przeszlosci kryminalnej bil ludzi na ulicy bez powidu wlasna matke chcial zabic a koledzy ktorzy z nim byli to taka sama patologa ich matka to kur... Czworka dzieci kazde z innym w domu wieczne pijanstwo mama o puszcza sie z obcymi mezami patologia

24 czerwca, 21:42, Gość:

Brawo haha

Ktoś w koncu wyciagnol prawdę na jaw cwaniacy A uciekli jak zwykle piz...

G
Gość
24 czerwca, 20:58, Gość:

Czemu nie biora pod uwage jego przeszlosci kryminalnej bil ludzi na ulicy bez powidu wlasna matke chcial zabic a koledzy ktorzy z nim byli to taka sama patologa ich matka to kur... Czworka dzieci kazde z innym w domu wieczne pijanstwo mama o puszcza sie z obcymi mezami patologia

Brawo haha

G
Gość

To do tamtego komentarza sie tyczy co oskrza osobę ktorej Nie znał ziółko tonry chyba palisz człowieku

G
Gość
24 czerwca, 20:26, Gość:

Ludzie czy wy myślicie bronicie takie śmieć....

Powinien od ręki dostać Dożywocie

Odebrał dziewczynie życie którego jej nie dał A dziecia Kochana mame a teraz płacze pizd... jeb... s[wulgaryzm]....będzie się smażył w piekle

Jaka by nie była to kto dał mu takie prawo do odbrania życia zapomial juz jak chciał kiedyś mame swoją zabić bronicie śmieć... i tyle

Dożywocie

Dożywocie

Dozywocie

24 czerwca, 21:21, Gość:

A kto go tu broni? Tylko weźcie pod uwagę że z niej też dobre ziółko było ...Cicha woda ,a więcej ćpała od niego

Ty chyba tez ćpasz idio...

Zjeb jestea jak on

K
Kazik
24 czerwca, 20:46, Czytelnik:

A fachowcem od tynków był dobrym

ryj bym mu wczesniej obil ,jakby dotknal kielni ,pastuch pierd...

M
Marycha
24 czerwca, 20:26, Gość:

Ludzie czy wy myślicie bronicie takie śmieć....

Powinien od ręki dostać Dożywocie

Odebrał dziewczynie życie którego jej nie dał A dziecia Kochana mame a teraz płacze pizd... jeb... s[wulgaryzm]....będzie się smażył w piekle

Jaka by nie była to kto dał mu takie prawo do odbrania życia zapomial juz jak chciał kiedyś mame swoją zabić bronicie śmieć... i tyle

Dożywocie

Dożywocie

Dozywocie

Mordercy też korzystają z prawa do obrony. Czyn straszny, krzywda dla dzieci nieodwracalna w skutkach, nie da się tego odwrócić. Trzeba się skupić na otoczeniu dzieci wyjątkową troską, miłością, ująć z ich psychiki, choć odrobinę rozpaczy

C
Czytelnik

A fachowcem od tynków był dobrym

G
Gość
24 czerwca, 19:26, Gość:

Ludzie czy wy myślicie bronicie takie śmieć....

Powinien od ręki dostać Dożywocie

Odebrał dziewczynie życie którego jej nie dał A dziecia Kochana mame a teraz płacze pizd... jeb... s[wulgaryzm]....będzie się smażył w piekle

Jaka by nie była to kto dał mu takie prawo do odbrania życia zapomial juz jak chciał kiedyś mame swoją zabić bronicie śmieć... i tyle

Dożywocie

Dożywocie

Dozywocie

Cala prawda

K
Kolonia
24 czerwca, 20:01, Gość:

Jakby się tak go bała ,to by nie chodziła na działkę ,wiedząc że może go tam spotkać.Prowokowała tylko i nic więcej

Zbieg różnych okoliczności, emocje, alkohol, narkotyki... i tragedia życiowa gotowa. W życiu trzeba trzymać się w ryzach, nie być egoistycznym, jeżeli ma się dzieci, bo bierze się za nie odpowiedzialność. Ustąp, chociaż nie musisz, to będzie zwycięstwo, a nie jak wielu niedojrzałych młodych bogów uważa za hańbiące zachowanie. Życzę zdrowia i pokoju w sercu. Pozdrawiam roztropnych...

G
Gość

Chciałem się zabic to czemu tego Ni zrobiłeś ja wiem czemu bo jesteś piz...

Dodaj ogłoszenie