Kiermasz świąteczny „Pierniczki Reni” w Bornem Sulinowie [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Jeden z licytowanych smakołyków
Jeden z licytowanych smakołyków Fot. Stacja Kultury
Udostępnij:
Znajomi i przyjaciele Renaty Kasprzyk z Bornego Sulinowa uczcili Jej pamięć organizując kiermasz świąteczny.

Aula w BKO w Bornem Sulinowie była przesycona zapachami ciast, pierników, aromatem imbiru i cynamonu, kawy, ferią barw i dźwięków, radosnym gwarem i śpiewem. Wszystko w fantastycznej atmosferze kiermaszu świątecznego, którego organizatorami była Miejska Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury i Rekreacji z siedzibami w Bornem Sulinowie, w partnerstwie ze Stowarzyszeniem Stacja Kultura, Urzędem Miasta i Telewizją Gawex jako patronem medialnym.

Już w holu przy wejściu do auli prowadzono sprzedaż pierników od wielu tygodni pieczołowicie wypiekanych i zdobionych wg autorskiego przepisu ś.p. Reni Kasprzyk, która wprowadziła zwyczaj obdarowywania przyjaciół samodzielnie przygotowywanymi pierniczkami. - Chcąc kultywować tę tradycję, a jednocześnie pozyskać fundusze na cele charytatywne, pierniczki Reni uczyniliśmy zasadniczym elementem tegorocznego kiermaszu - mówią organizatorzy.

Ponad 60 darczyńców przyczyniło się do zorganizowania loterii fantowej z atrakcyjnymi nagrodami oraz kawiarenki z domowym ciastem, kawą, „grzańcem” i herbatą.

W sali głównej swoje różnorodni produkty prezentowali wystawcy, można było wybierać między miodami, kosmetykami naturalnymi, ziołami i octami, ciastem, biżuterią ceramiczną, daniami kuchni polskiej czy ozdobami świątecznymi.
Najmłodsi pod opieką instruktorek uczestniczyli w warsztacie wyrobu ozdób choinkowych, którymi pięknie ozdobili choinkę, za co nagrodził ich upominkami sam święty Mikołaj.

Przez cały czas scena także tętniła życiem. Występowali na niej wykonawcy indywidualni i zespoły, odbywały się pokazy grupy akrobatycznej i Taekwondo, tam przeprowadzano aukcje obrazów z atelier młodego artysty i innych atrakcyjnych fantów, jak zestaw kosmetyków naturalnych czy zestawy personalizowanych, oryginalnych czekoladek, które dotarły na kiermasz prosto z Hong Kongu.
Sześć godzin upłynęło w cudownej atmosferze, podczas których nie brakło okazji do śmiechu i żartów, ale też do zadumy i refleksji. Potwierdza się: świąteczny czas ma to do siebie, że chętniej otwieramy się na innych, chcemy być wśród ludzi i ogrzewać się w bliskości ich serc…

Popularne na gk24:

Gk24.pl

Zachęcamy również do korzystania z prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie