Nie żyje ks. prałat Józef Słomski, przez wiele lat proboszcz...

    Nie żyje ks. prałat Józef Słomski, przez wiele lat proboszcz kołobrzeskiej bazyliki

    ima

    Głos Koszaliński

    Aktualizacja:

    Głos Koszaliński

    ks. prałat Józef Słomski

    ks. prałat Józef Słomski ©Archiwum

    Ksiądz prałat zmarł w środę, przed godziną 22. Chwilę po jego śmierci, zabiły dzwony kołobrzeskiej konkatedry, którą odbudowywał z ruin.
    ks. prałat Józef Słomski

    ks. prałat Józef Słomski ©Archiwum

    Prałat Józef Słomski urodził się w 1932r. w Żurowej niedaleko Biecza w Małopolsce. Po święceniach kapłańskich, które przyjął 23 czerwca 1957 r., był wikariuszem w Świebodzinie Wlkp, potem proboszczem w Kępicach. Udało mu się wtedy odzyskać z rąk PRL-owskich władz zabytkowy kościół w pobliskim Osowie. To właśnie skuteczność przedsiębiorczego księdza miała zdecydować o wydaniu dekretu powołującego ks Józefa na administratora kołobrzeskiej parafii.


    "- Nie ma co marudzić, tylko - do roboty! Szczęść Boże!" usłyszał od ks. bpa Ignacego Jeża przytłoczony misją odbudowy kołobrzeskiej świątyni. Był rok 1972.

    Pozostał proboszczem parafii Wniebowzięcia NMP do 2008r. Po latach ukazały się jego wspomnienia zatytułowane "Z Podgórza nad Bałtyk" - Do ich spisania przez wiele lat namawiał duchownego właśnie bp Ignacy Jeż: - Mówił mi: "pisz pan, bo to potrzebne dla historii!". A je mu tłumaczyłem: przecież to wszystko jest spisane w ogłoszeniach, w kronice parafialnej - opowiadał ks. Słomski.

    Skutecznie zmobilizował prałata Robert Gauer znany kołobrzeski fotografik i wydawca. Powstała książka - album, wspomnienie dzielnego księdza, odbudowującego kościół w czasach, których łatwiej było natknąć się na SB-ków śledzących działania duchownych, niż zdobyć podstawowe materiały budowlane.

    "Pamiętam tę chwilę, gdy stanąłem przed murami okaleczonej świątyni, a potem wszedłem do środka, gdzie w nawach, na piaskowej podłodze stał ciężki sprzęt wojenny: armaty, działa, pojazdy wojskowe itp. Kolos bez sklepienia, z opalonymi ścianami i resztkami tynku oraz trzy mocno odchylone filary - wszystko to zrobiło na mnie ponure wrażenie" - pisał prałat. . "Jedynie prezbiterium, odrestaurowane w 1958 r. za poprzednich duszpasterzy, oo. Franciszkanów, było zagospodarowane i oddane na cele religijne. Natomiast nawy i wieża były w rękach miejskiej władzy komunistycznej, z przeznaczeniem na Muzeum Oręża Polskiego."

    Data pogrzebu ks. Józefa Słomskkiego nie jest jeszcze znana. Więcej już wkrótce.


    POLECAMY:

    Zachęcamy również do korzystania z prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego



    Zobacz także: Boże Ciało w Koszalinie


    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Zdjęcia z Kołobrzegu

    Wideo z Kołobrzegu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Zgłosuj na najlepszego sportowca!

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Zgłosuj na najlepszego sportowca!

    ŚWIĄTECZNE GWIAZDECZKI  Głosowanie zakończone, przedstawiamy laureatów

    ŚWIĄTECZNE GWIAZDECZKI Głosowanie zakończone, przedstawiamy laureatów