Pobił narzeczoną i spalił jej samochód. Odpowie przed sądem niemieckim

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Posiedzenie przed Sądem Okręgowym w Słupsku w sprawie Dawida F., ściganego europejskim nakazem aresztowania
Posiedzenie przed Sądem Okręgowym w Słupsku w sprawie Dawida F., ściganego europejskim nakazem aresztowania Krzysztof Piotrkowski
We wtorek Sąd Okręgowy w Słupsku przekazał niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości Dawida F., poszukiwanego europejskim nakazem aresztowania w sprawie pobicia partnerki i spalenia jej samochodu. Jednak także w Polsce ścigany nie rozliczył się z wymiarem sprawiedliwości.

38-letni Dawid F., mieszkający ostatnio w małej wsi pod Główczycami, został zatrzymany przez tamtejszą policję. Jest ścigany europejskim nakazem aresztowania przez Sąd Rejonowy w Kleve w Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie pracował jako cieśla i operator dźwigu. 29 września został zatrzymany, a następnie aresztowany przez Sąd Okręgowy w Słupsku.

- Z Niemiec wróciłem w styczniu. Cały czas przebywałem w obecnym miejscu zamieszkania. Nie wiedziałem o postępowaniu w Niemczech. Gdybym wiedział, sam bym się stawił – mówił w sądzie Dawid F.

Tymczasem przed Sądem Rejonowym w Kleve ściganego czeka sprawa za czyny popełnione przeciwko swojej partnerce. Niemiecka prokuratura oskarża go o to, że we wrześniu 2021 roku uderzył ją w twarz, w listopadzie zrobił to dwukrotnie, grożąc kobiecie spaleniem jej samochodu. Natomiast groźby te zrealizował w styczniu tego roku, podpalając opony. Ogień przeniósł się na inne części pojazdu i samochód został zniszczony.

Na wtorkowym posiedzeniu przed sądem w Słupsku Dawid F. oświadczył, że nie wyraża zgody na wydanie go niemieckim organom sprawiedliwości. Natomiast jeśli tak się stanie, a w Niemczech zostanie skazany prawomocnie na karę więzienia, to chce ją odbywać w Polsce. Dawid F. powiedział też, że po powrocie do Polski kilka miesięcy przebywał w więzieniu, a w Bielsku-Białej, gdzie mieszka jego była żona i dwoje dzieci, za kilka dni rozpoczyna się sprawa o uchylanie się od płacenia alimentów. Dawid F. chce dobrowolnie poddać się karze pozbawienia wolności, ale teraz - aresztowany - nie ma możliwości stawienia się w tamtejszym sądzie.

Sędzia Jacek Żółć pytał, dlaczego w ogóle wyjechał z Niemiec.
- Nie odzywała się do mnie przez tydzień, nie wpuszczała do domu, więc stwierdziłem, że przyjadę do Polski odbyć wyrok – tłumaczył Dawid F., mówiąc o swojej partnerce. - Po odbyciu kary chciałem wrócić do Niemiec, ale po wyjściu z więzienia nie miałem pieniędzy.

Prokurator Anna Janas z Prokuratury Okręgowej w Słupsku podtrzymała wniosek w sprawie wydania ściganego ENA Niemcom. Z kolei obrońca Katarzyna Furmanowicz wniosła o nieprzekazywanie Dawida F.
- Gdyby wiedział o toczącym się tam postępowaniu, stawiłby się dobrowolnie – mówiła adwokat, która alternatywnie wniosła o odroczenie przekazania do czasu prawomocnego zakończenia postępowania, które toczy się przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej.

Dawid F. poparł wniosek obrony. Sąd jednak zgodził się z prokuraturą i przekazał ściganego stronie niemieckiej, ale pod warunkiem odesłania go do Polski po prawomocnym zakończeniu postępowania w Niemczech.
- W ocenie sądu wniosek prokuratora zasługuje na uwzględnienie. Dawid F. ścigany jest przez Sąd Rejonowy w Kleve do trzech czynów, które stanowią również przestępstwo według prawa polskiego – uzasadniał sędzia Jacek Żółć. - Przekazanie go na podstawie europejskiego nakazu aresztowania jest prawnie dopuszczalne.

Sędzia zwrócił się też bezpośrednio do ściganego: - W ocenie sądu jest to dla pana nawet korzystniejsze, bo - jak sam pan powiedział - nie ma pan pieniędzy, żeby pod granicę holenderską pojechać. Sąd powiadomi też o dzisiejszym postanowieniu sąd w Bielsku-Białej i będzie pan mógł wziąć udział w rozprawie w drodze wideokonferencji.

Po uprawomocnieniu się postanowienia w ciągu dziesięciu Dawid F. zostanie przekazany Niemcom.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Pobił narzeczoną i spalił jej samochód. Odpowie przed sądem niemieckim - Głos Pomorza

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Bezwartościowy śmieć zużywający cenny tlen na matce ziemi.
S
Sara
Niszczyć patologię!
G
Gość
Frajer
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie