Śmieciowa „widokówka” ze spaceru koło Kościernicy

Joanna Boroń
Straż Miejska w Koszalinie nagrała mieszkańców podrzucających śmieci
Straż Miejska w Koszalinie nagrała mieszkańców podrzucających śmieci Czytelnik
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Nasz Czytelnik z Koszalina wybrał się w weekend na spacer nad jeziora koło Kościernicy. Zamiast odpocząć tylko się zdenerwował.

Jeziora koło Kościernicy (Rekowo, Wapienne czy Nicemino) to cudowne miejsca na spacer, wędkowanie czy wyprawę na grzyby. Nasz Czytelnik pisze, że regularnie tam bywa, ale chyba przestanie, bo po ostatnim weekendowym spacerze nie może się uspokoić.

W jego mailu do redakcji czytamy: „Do lasu, nad jezioro, jedziemy po to, by odpocząć, pobyć na łonie przyrody, nie po to, by się potykać o śmieci. W głowie mi się nie mieści, by ktoś kto wybrał się nad jezioro zostawił po sobie taki syf.

Przecież te śmieci w cudowny sposób nie znikną. Czy ten brudas nie planuje już nigdy więcej tu przyjechać, dlatego ma to gdzieś? Może planuje następnym razem wyprawę w jakiś inny zakątek i podrzucenie śmieci właśnie tam? Czy naprawdę tak wielkim problemem jest zabranie ze sobą pustych butelek, papierów czy opakowań po chipsach, tak by miejsce zostało czyste dla nas i dla innych? Gdyby każdy z nas zadał sobie odrobinę trudu, gdyby przez chwilę pomyślał o przyszłościowo, żyłoby nam się lepiej. Wszystkim.”.

Popularne na gk24:

Gk24.pl

Zobacz także: Straż Miejska w Koszalinie nagrała mieszkańców podrzucających śmieci

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anonim
Czytelnik z Koszalina pewnie sam śmieci do lasu wyrzuca jak część mieszkańców rokosowa do lasów terenu lubiatowa i tam tego nikt nie widzi a 15 km od domu zobaczył śmieci w worku którego ktoś mogl nie zauważyć i zapomnieć zabrać a temu mało żyłka nie pękła i wielką aferę robi niech w swoje gniazdo zagląda a nie czyjeś od tego są inne służby a nie jakiś moher
a
anonimus
Szanowny panie Karolu na moje oko to ,ktoś chcę przejąć pana interes...
K
Karol
Niewiem nad jakim jeziorem jest te zdjecie ale napewno nie nad rakowym sprzotam systematycznie kto bywa ten wie ze tak jest
G
Gość

Skoro dzierżawi teren jako przedsiębiorca i pobiera za wjazd opłaty, to można podać publicznie jego imię i nazwisko.

m
mieszkaniec

Przeciez teren nad jeziorem jest dzierżawiony przez Pana M.K. niech sprząta, skoro pobiera opłaty za wjazd lub cofnąc umowę dzierżawy niech ktos inny sie zajmie jeziorem, może będzie czyściej

Dodaj ogłoszenie