Drawsko Pomorskie: katowali dzieci przez dwa miesiące....

    Drawsko Pomorskie: katowali dzieci przez dwa miesiące. Zapadł wyrok

    Joanna Krężelewska

    Głos Koszaliński

    Aktualizacja:

    Głos Koszaliński

    On został skazany na 25 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa, torturowanie i zgwałcenie synów partnerki. Matka chłopców – na 15 lat pozbawienia wolności. W piątek w Sądzie Okręgowym w Koszalinie zapadły nieprawomocne wyroki dla pary z Drawska Pomorskiego, która zgotowała dzieciom piekło.
    Bici, kopani, zgwałceni - taki koszmar dwóm chłopcom zgotowała w Drawsku Pomorskim matka i jej konkubent. W piątek zapadły wyroki w tej koszmarnej sprawie.Sprawę
    1/12

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Radek Koleśnik

    Proces w sprawie pary z Drawska Pomorskiego, która odpowiadała za okrutne znęcanie się nad synami kobiety z poprzedniego związku, toczył się bardzo sprawnie. Wyrok zapadł w ciągu 11 miesięcy od skierowania aktu oskarżenia. - To niesłychanie istotny wyrok – podkreśliła Ewa Burdzińska z Prokuratury Krajowej. Sąd w całości podzielił kwalifikację prawną, którą przyjęliśmy w akcie oskarżenia. Uznał oskarżonych za winnych działania wspólnie i w porozumieniu oraz przyjął, że najpierw znęcali się nad dziećmi, a w ostatniej fazie usiłowali pozbawić życia.
    To jasny sygnał dla wszystkich, którzy zamierzają skrzywdzić dziecko, że skazani mogą być nie tylko za podniesienie ręki, ale też usiłowanie zabójstwa. Dziecko jest podmiotem, który zasługuje na szczególną ochronę ze strony wymiaru sprawiedliwości i ten wyrok jest na to dowodem - podkreśliła.

    Jeszcze przed odczytaniem wyroku Waldemar Katzig, przewodniczący składu orzekającego oświadczył: - Sąd postanowił wyrazić zgodę na ujawnienie wizerunku oskarżonych, łącznie z danymi personalnymi.

    Co ważne, pokrzywdzeni chłopcy mają inne nazwiska, więc nie umożliwia to identyfikacji ofiar. Prokurator Ewa Burdzińska zaakcentowała, że ujawnienie wizerunku oskarżonych to też forma kary. – To dla nich element dodatkowej dolegliwości. Napiętnowanie ich za czyny, których się dopuścili - powiedziała.

    A ich lista oraz lista obrażeń dzieci są długie i przerażające. Marek Kwiatkowski i Katarzyna Więckowska zostali skazani za to, że działając wspólnie i w porozumieniu w okresie od 16 stycznia do 18 marca 2016 roku w Drawsku Pomorskim znęcali się fizycznie i psychicznie ze szczególnym okrucieństwem nad synami kobiety - sześcioletnim i ośmioletnim.

    Ona wszczynała awantury, biła pasem, szarpała, popychała. On poniżał i znieważał, gryzł palce kończyn sześciolatka, zamykał go w łazience i przez wiele godzin kazał siedzieć w wannie z zimną wodą. Kazał dziecku klęczeć z rękami w górze przez wiele godzin, biegać w nocy po polu. Wkładał dziecku ręce do ust w trakcie posiłku, wywołując tym wymioty. Rozlewał jogurt po podłodze, nakazując chłopcom zlizywanie go. Kazał jeść surowe mięso, wsypywał chłopcom do ust pikantne przyprawy, straszył oddaniem do obcych ludzi, woził w bagażniku samochodu, kazał jeść chleb bez popijania.

    W marcu 2016 roku oskarżeni działając wspólnie i w porozumieniu usiłowali pozbawić dziecko życia. - Marek Kwiatkowski bił pokrzywdzonego i kopał, rzucał o meble i ścianę – odczytywał sędzia Katzig. Chłopiec doznał licznych obrażeń głowy, obustronnego złamania żeber, stłuczenia płuc, nerki, wątroby, serca, złamania kości krzyżowej, łonowej, kulszowych.

    Dodatkowo mężczyzna został skazany za gwałt ze szczególnym okrucieństwem. - Zapewniam, że każdy prokurator, który miał możliwość zapoznać się z aktami tej sprawy, będzie nosił tragedię tych dzieci w głębi serca. Działania sprawców nacechowane były ogromną brutalnością – powiedziała prokurator Ewa Burdzińska.

    Do pastwienia się nad dziećmi miało dochodzić, gdy z matką i jej konkubentem mieszkali w hostelu prowadzonym przez Ośrodek Wspierania Dziecka i Rodziny w Drawsku Pomorskim, a kobieta i jej dzieci byli objęci nadzorem kuratora sądowego. Policję zawiadomili lekarze, gdy młodszy z chłopców trafił do szpitala.

    Marek Kwiatkowski został skazany na 25 lat pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po odsiedzeniu 20 lat. Katarzyna Więckowska została skazana na 15 lat więzienia. Dodatkowo sąd wobec nich orzekł o zakazie zbliżania się do dzieci na odległość mniejszą niż 200 metrów oraz zakaz kontaktowania przez 15 lat. Dzieciom muszą też zapłacić zadośćuczynienie – młodszemu 250 tys. złotych, starszemu 150 tys. złotych.

    Oskarżycielka w mowie końcowej żądała wyższych kar –25 lat dla oskarżonej i dożywocie dla oskarżonego. – Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku zadecydujemy o ewentualnym odwołaniu. Dla mnie najistotniejsze jest, że została przyjęta wnioskowana przez nas kwalifikacja czynu – powiedziała Ewa Burdzińska z Prokuratury Krajowej.
    Prokurator generalny Zbigniew Ziobro w piątek poinformował, że od wyroku złożona zostanie apelacja wraz z wnioskiem o karę dożywocia dla oskarżonego.
    Wyrok jest nieprawomocny.


    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Głosowanie zakończone poznaj laureatów

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Głosowanie zakończone poznaj laureatów

    Piłkarz Roku 2018. Wybieramy najlepszych piłkarzy w regionie

    Piłkarz Roku 2018. Wybieramy najlepszych piłkarzy w regionie

    Mikromusic walentynkowo w CK 105 w Koszalinie

    Mikromusic walentynkowo w CK 105 w Koszalinie