Wrześniowe regaty w Szczecinku. Memoriał Henryka Falkowskiego [zdjęcia, wideo]

(r)
Regaty o memoriał Henryka Falkowskiego.
Regaty o memoriał Henryka Falkowskiego. Rajmund Wełnic
Udostępnij:
Coroczne regaty na jeziorze Trzesiecko upamiętniają postać Henryka Falkowskiego, jednego z twórców szczecineckiego żeglarstwa.
Regaty w Szczecinku

Regaty w Szczecinku

Wrześniowe regaty o memoriał Henryka Falkowskiego kończące powoli sezon to już tradycja wodniaków ze Szczecinka. W tym roku na zmagania żeglarzy przyjechało ponad 50 załóg z całego regionu w kilku klasach młodzieżowych, w tym - po raz pierwszy - w klasie laser. Prezes klubu żeglarskiego Orlę Szczecinek Adam Butowicz nie ukrywa, że w przyszłości chciałby postawić na tę rozwojową i perspektywiczną klasę. Dopisała pogoda, wiało dość mocno, ale nie na tyle, aby zakłócić przebieg regat, a i wrześniowa aura oszczędziła uczestnikom i zawodnikom deszczu.

Z tej okazji warto wspomnieć postać Henryka Falkowskiego, zmarłego przed 23 laty założyciela sportu wodniackiego. Dodajmy, że jego syn, pan Włodzimierz, do dziś kultywuje tę tradycje, choć w nieco mniejszej skali, jako nestor szczecineckiego modelarstwa. Henryk Falkowski urodził się w roku 1915 w Wołominie, był studentem prawa, aby wybuchła wojna. Walczył w obronie Warszawy, w czasie okupacji był leśnikiem. Z lasami związał się już zresztą do końca kariery zawodowej, gdy po wojnie przyjechał z rodziną do Szczecinka. Pracował w dyrekcji Lasów Państwowych, a pod koniec także w KPPD.

Zasiadał w radzie miasta i powiatu. Jego pasją było żeglarstwo i sport jako taki. Został instruktorem żeglarstwa, razem z Anatolem Obłamskim, ówczesnym dyrektorem I Liceum Ogólnokształcącego, tworzył w roku 1963 przystań. Historia sportów wodnych w Szczecinku rozpoczęła się jednak wcześniej, od urządzanych w latach 50. przez dyrekcję ogólniaka wędrownych obozów kajakowych. Tak powstał Szkolny Ośrodek Wodny, dzisiejsza przystań zarządzana przez Szczecinecką Lokalną Organizację Turystyczną.

W klubie Orlę Henryk Falkowski utworzył sekcję żeglarską, szkolił także kilka pokoleń wodniaków. Spod jego skrzydeł wyszli m.in. brązowi medaliści mistrzostw świata w Splicie w 1972 roku Jerzy Tuziaka i Grzegorz Wrona. I na pewno pana Henryka ucieszyłby dziś widok Trzesiecka pokrytego białymi żaglami. Szkoda, że dziś to coraz rzadszy obrazek.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie