Koszalińskie hospicjum ma w kontrakcie 15, a nie jak dotychczas 34 pacjentów

Joanna Krężelewska
NFZ rozstrzygnął uzupełniający konkurs na usługi z zakresu domowej opieki pielęgniarskiej i paliatywnej. Koszalińskie hospicjum ma w kontrakcie 15, a nie jak dotychczas 34 pacjentów.
NFZ rozstrzygnął uzupełniający konkurs na usługi z zakresu domowej opieki pielęgniarskiej i paliatywnej. Koszalińskie hospicjum ma w kontrakcie 15, a nie jak dotychczas 34 pacjentów. sxc.hu
Udostępnij:
NFZ rozstrzygnął uzupełniający konkurs na usługi z zakresu domowej opieki pielęgniarskiej i paliatywnej. Koszalińskie hospicjum ma w kontrakcie 15, a nie jak dotychczas 34 pacjentów.

To i tak zmiana w porównaniu do zaskakującej decyzji sprzed miesiąca, kiedy to hospicjum nie dostało kontraktu na ani jednego pacjenta, bo konkurs wygrały dwie prywatne firmy. - My na pacjentach nie zarabiamy. W przeciwieństwie do prywatnej firmy, dokładamy do ich opieki - tłumaczył nam wtedy Krzysztof Plewa, wiceprezes zarządu hospicjum.

Po kilku dniach ofertę wycofała właścicielka jednej z nich. - Powodem mojej decyzji jest rezygnacja mojego zgłoszonego personelu. Podkreślam, że moją intencją nie było zabranie kontraktu hospicjum - wyjaśniła.

Rozpisano konkurs uzupełniający na ustalenie usługodawcy w miejsce tego, który zrezygnował. Wygrało koszalińskie hospicjum. - Kontrakt z NFZ przewiduje opiekę nad 15 pacjentami w hospicjum domowym - informuje Krzysztof Plewa, wiceprezes zarządu hospicjum. - Dotychczas mieliśmy zakontraktowanych 34 pacjentów, a opieką w dniu dzisiejszym otaczamy 52 osoby. Postaramy się, mimo oczywistych ograniczeń, przyjmować w hospicjum domowym 30 - 40 pacjentów.
Prześledźmy liczby. Do czasu rozpisania nowego konkursu zapotrzebowanie NFZ na miejsca w tzw. hospicjum domowym wynosiło 45. Limit ten został zmniejszony do 33 pacjentów. Z tego opiekę nad 15 zakontraktowano z hospicjum, nad 18 z prywatną firmą.

To nie koniec cięć. NFZ zmniejszył wcześniej wartość kontraktu na liczbę łóżek w hospicjum stacjonarnym - z 14 na 10. W regionie zmniejszono też limit dla darłowskiego hospicjum. Skutki? Te są natychmiastowe. - Niestety, musieliśmy zwolnić siedem osób - przyznaje Krzysztof Plewa. - To opiekunki medyczne, pracownik socjalny, pracownik administracyjny - wylicza. Czy zmniejszone limity oznaczają, że jest mniejsza liczba pacjentów, potrzebujących miejsca w hiospicjum stacjonarnym lub wymagająca opieki domowej? - Nie. Tylko w zeszłym roku mieliśmy ponad stu pacjentów nadwyżki. Zapotrzebowanie na usługi z zakresu opieki paliatywnej jest naprawdę duże - tłumaczy Krzysztof Plewa.

Duże i kosztowne. Za dobę opieki nad terminalnie chorym w hospicjum stacjonarnym NFZ płaci 222 złote, a realny koszt, który ponosi zakład opieki zdrowotnej (w tym leki), to 390 złotych. Nowy kontrakt na opiekę domową nad pacjentami zakłada 37 złotych za dzień, a realnie pochłania to około 80 złotych. Skąd pieniądze na pokrycie różnicy? - To pieniądze naszych darczyńców. Pochodzą z wpłat z tytułu jednego procenta podatku, a także darowizn podczas akcji charytatywnych. To dzięki ludziom dobrego serca możemy działać w większym wymiarze - podkreśla Krzysztof Plewa i zapowiada, że zarząd hospicjum będzie podejmować próby negocjacji z NFZ. W końcu kontrakt przewidziany jest aż na 5 lat.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sos

czy to mądry pomysł by zwalniać opiekunki?to kto teraz zajmie sie sprawami higienicznymi chorych . kto wywiezie na podwórze na wózku kto będzie karmił chorych?  a kto posprzata hospicjum skoro zwolniono też 2 salowe? czy oszczedzi hospicjum na opiece nad chorymi kosztem personelu?

Z
Zosia

Czy ktoś zna nazwę firmy, która razem z Hospicjum obejmie chorych opieką?

G
Gość
Im żyje się lepiej - a szaraczkom, np. w ostatnim stadium choroby nowotworowej, nie dadzą nawet godnie umrzeć, pod opieką w hospicjum...
a
aals

,,Żeby żyło się lepiej''

Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie