Święto rzeki i ludzi, czyli Wielkie Sprzątanie Brzegów Parsęty [wideo]

Iwona Marciniak
Najpierw sprzątali, potem siedli do biesiady. W tym roku Wielkie Sprzątanie Brzegów Parsęty odbyło się 10 raz. 10 lat temu powstało Porozumienie dla Parsęty.
Najpierw sprzątali, potem siedli do biesiady. W tym roku Wielkie Sprzątanie Brzegów Parsęty odbyło się 10 raz. 10 lat temu powstało Porozumienie dla Parsęty.
Najpierw sprzątali, potem siedli do biesiady. W tym roku Wielkie Sprzątanie Brzegów Parsęty odbyło się 10 raz. 10 lat temu powstało Porozumienie dla Parsęty.

Miejsce od 10 lat to samo: rozległa polana przy moście nad Parsętą, między wioskami Ząbrowo i Pustary, na pograniczu dwóch gmin: Gościno i Dygowo. To tu od 10 lat spotykają się ci, którym bliska jest Parsęta.
Każdego roku Wielkie Sprzątnie Brzegów Parsęty przyciąga setki osób z bliższej i dalszej okolicy. Zgodnie z tradycją, najpierw zakasują rękawy i na kilka godzin znikają na brzegach rzeki, penetrując je kilka kilometrów w górę i dół jej biegu. Wchodzą do okolicznych lasów. tym razem uzbierali przyczepę śmieci, ale jak zauważali: - Co roku tych śmieci jest mniej.To dpobry znak - powiedziała nam Halina Smykała, która na przyjeżdża tu z Kołobrzegu.
Mimo to, strażacy penetrujący rzekę od strony wody, znaleźli m.in. starą lodówkę. Wśród śmieci dominowały plastikowe butelki.

Tegoroczna impreza miała wydźwięk szczególny: - Podziękuj my sobie wszyscy razem! - zachęcał ze sceny Jacek Bożek, prezes najstarszej ekologicznej organizacji w Polsce, Klubu Gaja. To on i Jan Wołejszo, prezes firmy Troton w Ząbrowie, byli incjatorami utworzenia Porozumienia dla Parsęty, które przyłączyło się do programu Klubu Gaja - Zaadoptuj Rzekę. Sygnatariuszami porozumienia były samorządy, przez które płynie Parsęta, nadleśnictwo, wędkarze, szkoły, straż rybacka itd. - Porozumienie zakładało, ze każdy dalej robi swoje - mówi Mirosław Orliński, wtedy prezes Klubu Wędkarstwa Spinningowego Salmo. - Ale Troton i Klub Gaja sprawili, że mieliśmy świadomośc działania ramię w ramię.

Jan Wołejszo, prezes Trotonu pamięta pierwszą imprezę: - Bałem się, że nikt nie przyjdzi. Ale ludzie dopisali. Widać, że czekali na takie spotkanie.
Wśród tych, którzy pojawiają sie od poczatku na imprezie są siostry: 76 i 79 -letnie panie: Leokadia Olszak i Teresa Istoczak z Ząbrowa: - Jak długo będziemy chodzić, tak długo tu będziemy! zadeklarowały. - My też najpierw sprzątamy, a potem siadamy tu dla przyjemności. Bo z ludźmi sympatycznie można porozmawiać, piosenek posłuchać no i zjeść smaczną kiełbaskę. W tym roku też tort!
Wielkiego tortu, wystarczyło dla każdego. Orkiestra morka, która zagrała również : Sto lat! Był też koncert Rzepczyna, prezentacje Muzeum Oręża Polskiego i zabawy. Była i smakowita biesiada.

Rozmowa z Jackiem Bożkiem, prezesem Klubu Gaja

Pamięta Pan jaki był początek tej historii?

Zwrócił się nas człowiek z firmy Troton, który przeczytał o nas artykuł w Gazecie Wyborczej. Przeczytał o programie Zaadoptuj Rzekę. Opowiedział o Parsęcie, o tym w jak niesamowitą lokalizacje ma firma Troton. Gdy już rozmawiałem z przyszłymi sygnatariuszami Porozumienia, zależało mi właśnie na tym, żeby było ich wielu. Żebyśmy stworzyli coś w rodzaju - choć może to nienajlepsze określenie - okrągłego stołu. Co ważne, Troton był w tamtych czasach pierwszym przedstawicielem biznesu, który zwrócił się do nas z podobna [propozycją. Teraz to już nic wyjątkowego, bo firmy szukają partnerów w podobnych stowarzyszeniach. To co wtedy zrobił Troton było absolutnie nowatorskie. I jak się okazało firma była bardzo otwarta. Nie chodziło np. o budowanie wizerunku firmy, co dziś często się zdarza. Tu od początku mówiło się przede wszystkim o współpracy ze społecznością lokalną i wszystkimi możliwymi partnerami. To było bardzo cenne.

Spodziewał się Pan , że Porozumienie przetrwa tak długo?

Nie spodziewałem się tego, że będzie mieć taki wymiar społeczny. Tu mamy do czynienia z działalnością wieloletnią, a więc skuteczną. Jednorazowe akcje nie mają takiego wymiaru. Dowodem na tę skuteczność jest też coraz mniejsza ilość śmieci nad Parsętą. Dzięki długofalowości tych działań, zadziałał walor edukacyjny.

Wielkie Sprzątanie przyciąga coraz więcej ludzi

Zawsze podkreślam, że bardzo nam zależy na budowaniu kapitału społecznego. Przez wiele lat nie był wypracowywany. Ludzie sobie nie ufają trudno im ze sobą współpracować. Ssą raczej nastawieni na konfrontację i rywalizację. Tu, przez te 10 lat udało się taki kapitał zbudować. To już jest impreza tych ludzi. Oczywiście bez lidera, jakim jest Troton, byłoby to trudne. Nie wiem czy w ogóle możliwe. Choćby dlatego, że różnie bywa ze zdobyciem fundusz na takie imprezy. Podkreślam więc jeszcze raz, dzięki Porozumieniu dla Parsęty udało się zbudować kapitał społeczny - udało się skupić firmę, stowarzyszenia, szkoły itd. wokół rzeki. To wręcz unikatowe.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie